5 dzien wedrowek. Lasy gory doliny az doslismy do zagrody ktorej wlascicielem byl jaki markis. A tam stoly zastawione na przystawke.Ekologiczny chleb , ekologiczne wlasnej produkcji kielbasy i dzemy a do tego pomidory palce lizac. To byla przystawka do lunchu .Bylo duzo wlasnego wina
Kliknij na zdjecie a otworzy sie w pelnym rozmiarze
Szlachcic pokazal jak sie robi kanapki po catalansku , oprowadzil po domu ktory wynajmoje i poslismy dalej do domu gdzie on mieszkal. Po drodze pokazano nam jak sie sciaga kore z drzewa korkowego .
Po 45 minutach doslismy do glownego domu Markisa. A tam niespodzianka. Stoly naktyte na lunch i podano wegetaryjna paelje.Wina bylo ile chciales. Po lunchu markis dumnie pokazywal nam swoje male muzeum o produkcji korkow.Super ciekawe i dobre wedrowki
🙂)
wszystkie zdiecia TUTAJ
cdn.
Poprzednie czesc TUTAJ
Jesli jestes zainteresowany wspolnymi aktywnymi wakacjami z Reunion 69
czytaj TUTAJ
Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.
Kategorie: Uncategorized










