Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 63

Jarek

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…


 

Dziś wracamy do klasyki. Przyszła na świat 23 maja 1842 roku w Suwałkach. Swoje utwory podpisywała różnymi pseudonimami, np. Mruczysław Pazurek. Przez współczesnych była określana jako „niewiasta mocno kochliwa”, a jej nazwisko łączono z wieloma mężczyznami, m.in. młodszym o 17 lat dziennikarzem Janem Gadomskim. Jeden z adoratorów, zdolny filozof i historyk Maksymilian Gumplowicz potraktował odrzucenie przez naszą bohaterkę wyjątkowo poważnie i… zastrzelił się w 1897 r. przed hotelem w Grazu, gdzie mieszkała. Na 25-lecie pracy pisarskiej (1903) poetka otrzymała w darze narodowym dworek w Żarnowcu koło Krosna na Pogórzu Karpackim. Zmarła na zapalenie płuc 8 października 1910 roku we Lwowie. Została pochowana na cmentarzu Łyczakowskim, w Panteonie Wielkich Lwowian. Pogrzeb, zorganizowany przez Marię Dulębiankę, stał się wielką manifestacją patriotyczną, w której wzięło udział blisko 50.000 osób. Popiersie nagrobne wykonała Luna Drexlerówna, a na cokole wyryto fragment wiersza napisanego przez zmarłą:

„… Proście wy Boga o takie mogiły,
Które łez nie chcą, ni skarg, ni żałości,
Lecz dają sercom moc czynu, zdrój siły
Na dzień przyszłości…”

Potomnym jest znana przede wszystkim jako autorka „Roty”, a kolejne pokolenia maluchów czytają z przejęciem „O krasnoludkach i sierotce Marysi” (bajkę wydaną w 1896 roku).

Poniżej wiersz, do którego często wracam. Zwłaszcza, gdy wspominam dawnych przyjaciół…

Kubek

Maria Konopnicka

Z jednego kubka ty i ja
Piliśmy onej chwili,
Lecz że nam w wodę padła łza,
Więc kubek my rozbili.

I poszli w świat i poszli w dal,
Osobną każde drogą,
Ani nam szczątków onych żal,
Co zrosnąć się nie mogą…

Dziś, kiedy w skwary znojnych susz
Samotne kroki niosę,
Gwiazdy mi jasne z złotych kruż*
Podają srebrną rosę.

Lecz wiem, że w żadnej z gwiezdnych czasz
Nie znajdzie się ochłoda,
Jaką miał prosty kubek nasz,
Gdzie były łzy – i woda.

*kruż (z niem. Krug) – dzban.

Miłych snów…

Jarek

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: