Ludzie, Nie Liczby cz.10

Na fotografii 6 letni Henryk Stahlberger. Nazwałem go Henio narciarz. Jakiś czas temu publikowałem tekst na temat wygranych zawodów przez zapowiadającego się 12/13 letniego sportowca. Teraz znamy źródło sukcesów Henia. Od wczesnych lat na swój talent ciężko pracował co potwierdza ta fotografia. Została wykonana przed domem narciarza w Krościenku. Rodzina Stahlbergerów mieszkała na ulicy Rynek 70. Tam też tata Izaak który był rzeźnikiem prowadził swój zakład. Z relacji Henia wiemy ,że tata był znany w miasteczku ponieważ większość mieszkańców kupowała od Stahlbergera. Ciekawe czy młodsza o 3 lata siostra Gitka również jeździła na nartach? Może wolała z koleżankami ślizgać się na zamarzniętym Dunajcu? O rodzinę dbała mama Sala. To ona sprawiała min., że co piątek wieczorem świąteczny nastrój wypełniał ich dom i witano uroczyście szabat.

Zagłada to również tragedia dzieci. Szacuje się, że wymordowanych zostało przez nazistów około 1 mln żydowskich dzieci. Na naszej liście doliczyłem się 55 ofiar poniżej 13 roku życia. Najmłodszą ofiarą była Liba Einhorn która miała pół roku.
Zajmowanie się zagładą od lat wywołuje we mnie wiele refleksji. Sam jestem ojcem i wiem jak troska o dzieci wypełnia codzienność rodzica. Jak strasznie musieli czuć się rodzice tych wszystkich dzieci nie mogąc ich chronić. Będąc na łasce zbrodniarzy którzy w zależności od humoru mogli w każdej chwili pozbawić ich życia. A dzieci? Moja 6 letnia córka czasem podpytuje mnie o tematy związane z zagładą. Nie sposób póki co jej to opowiedzieć jeszcze za wcześnie. Naturalnym odruchem jest ochrona dziecka przed tragicznymi informacjami. Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że ten nieludzki czas był rzeczywistością dziewczynek, chłopców którzy tak jak moje dzieciaki chciały w tym wieku tylko beztrosko spędzać czas na zabawach i czuć, że są kochane przez swoich bliskich. Niestety los żydowskich dzieci z Krościenka był całkowicie inny. W większości przypadków najpierw zamordowano rodziców by potem zamordować DZIECI. Zgodnie z relacjami 28 sierpnia w dniu wysiedlenia Żydów z Krościenka do Nowego Targu pieszo docierają głównie dzieci, młodzież i nieliczne osoby starsze. Garstka nastolatków zostanie wybrana do pracy w obozach a reszta w bydlęcych wagonach wywieziona zostanie 30 sierpnia do obozu zagłady w Bełżcu. Gdzie wszyscy zostaną zamordowani.

Do rodziny młodego narciarza na kilka dni przed tragedią zawita niespodziewanie nadzieja. Znajomy Niemiec z którym Izaak znał się z Wiednia proponuje pomoc w ucieczce. Przyjeżdża nawet samochód po rodzinę niestety miejsc nie ma dla wszystkich. Nie mogąc zabrać cioci którą rodzina się opiekowała postanawiają zostać. Początkowo los im sprzyja docierają do Nowego Targu całą rodziną. Heniu sam przyznaje, że było to wyjątkowe. Po drodze tak wielu ludzi zginęło. Na stadionie w Nowym Targu po raz ostatni Henio uściska swoją siostrzyczkę ucałuje mamę i obejmie swojego tatę. Został wybrany do pracy. Kilka dni później z rodziny Stahlbergerów z Krościenka nad Dunajcem będzie żył już tylko Henio dzieciak, który marzył by zostać narciarzem.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: