Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 84

Jarek

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…


Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 84

Żeglując po bezkresnych przestrzeniach Internetu zaglądam często na strony polonijne. Według ostrożnych szacunków poza Polską żyje 18-20 milionów Polek i Polaków oraz osób polskiego pochodzenia… Kim dzisiaj czują się osoby, które z różnych przyczyn wyjechały z Polski w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat? Jakie wspomnienia zabrały ze sobą? Czy chcą utrzymywać kontakt z krajem lat dziecinnych? Co chciałyby przekazać swoim dzieciom i wnukom na ten temat? – to wątki na oddzielną, obszerną i długą dyskusję…

Wróćmy jednak do poezji, która nie zna granic czasu ani przestrzeni. Odwiedzając jedną ze stron Polonii niemieckiej trafiłem na wiersze Kazimierza Jasińskiego. Oto kilka z nich:

Poezja

wierzę nie warto szukać zimnych reguł
niechajże legną zbędne na uboczu
zwidy kart białych niczym resztki śniegu
wolę cię poczuć

czy zdołam w życie wpisać ciebie prozą
łatwiej codzienność zamalować frezją
brzaskiem kreślonym rześką ranną zorzą
jesteś poezją

* * *

Dla Ciebie

pośród chaosu spojrzeń
bezładnie rzucanych powitań
klejących od potu uścisków dłoni
chłodu przygodnych pocałunków
czeluści samotnych nocy
jest
jedno inne
czułe spojrzenie
zwilgotniałych oczu na powitanie
dłoń tonąca w dłoni
pocałunek
noc
które należą
tylko do ciebie
do nas

* * *

Znalazłaś

raz w raz zrywałem się do lotu
za nic traktując drogowskazy
nie wiedząc kiedy byłem gotów
jak nie wiedziałem kiedy marzę

i nie ciągnęło mnie do ludzi
raczej w przestrzenie niezbadane
nie chcąc znów przegrać znów się łudzić
gdy koszmar zbudzi mnie nad ranem

lot bywał coraz krótszy niższy
słońce tu nie ma nic do rzeczy
prąd choćby nie wiem jaki bystry
to świat ciemnością mi złorzeczył

zegary tylko drgały w ciszy
na przekór pustym kalendarzom
nie czułem by ktoś szept mój słyszał
by wziąć za rękę się odważył

tylko ty jedna co trwasz przy mnie
ty co mi byłaś odrodzeniem
gdy spośród takich jak ja w tłumie
wydarłaś nasze przeznaczenie

* * *

Słów kilka o Autorze…

Kazimierz Jasiński urodził się w 1957 roku w Objeździe k. Słupska. Mieszkał w Legnicy i Owieśnie k. Dzierżoniowa. Studiował administrację na Uniwersytecie Wrocławskim. Przez ponad dwadzieścia lat prowadził własną działalność gospodarczą. Od kilku lat pracuje i mieszka w Niemczech…

Humanista z zamiłowania, interesuje się historią, ze szczególnym uwzględnieniem archeologii i historii sztuki. Nie mniejszym zainteresowaniem darzy politologię i religioznawstwo. Kilka lat temu zaczął pisać wiersze. Traktuje je jako najlepszą z możliwych form opowiedzenia o sobie, o tym co go w życiu spotkało i co może go jeszcze spotka. Jest członkiem grupy poetyckiej „Skrzydlaci”…

Pozdrawiam serdecznie z uśpionej jesienną chłodną nocą Warszawy.
Miłych snów…

Jarosław Kosiaty

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co

One Response to “Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 84”

  1. Dziekuje bardzo Kazimierzowi Jasinskiemu i jak zawsze, wspanialemu Jarkowi. Z niecierpliwoscia oczekujemy nastepnych ciekawostek literackich.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: