u nas w exitpollsce

Natan Gurfinkiel

 


nagle ożyła mi w pamięci opowieść o rabinie z synagogi moich dziadków. słyszałem ją tak dawno temu, że wszystkie szczegóły pokryte są niezmywalnym nalotem nierzeczywistości.

rabin upodobał sobie jednego z członków kahału. miał on opinię mędrca i udzielał rebemu rad przed każdą ważniejszą decyzją.

pewnego dnia do synagogi wbiegło dwóch gwałtownie gestykulujących i wrzeszczących chasydów.

– rebe, musisz nas rozsądzić, bo nie wiemy, jak żyć i co uważać.

– oczywiście, moi drodzy, odezwał się rabin. od tego jestem. wysłucham was w alfabetycznym porządku, żeby nie było problemów. najpierw ty, abramie.

chasyd wyłożył mu jakąś mocno skomplikowaną sprawę. rabin poprosił o czas do namysłu. usiadł w fotelu, zasłonił twarz dłońmi i pogrążył się w medytacji. po kwadransie odsłonił twarz i oznajmił:

– abramie, myślę, że masz rację. ale wysłuchajmy jeszcze Dawida.

dawid wyłuszczył rebemu tę samą sprawę, wychodząc z całkiem odmiennych założeń.

-wychodzi na to, że też masz rację. więc musicie sami dojść do zgody.

chasydzi wybiegli z synagogi jeszcze bardziej pokłóceni. gestykulowali jeszcze zapalczywiej i wrzeszczeli głośniej niż przed przenikliwą mediacją kapłana.

– rabi, odezwał się doradca. kiedy dwaj żydzi kłócą się o jedną i tę samą sprawę, to obydwaj nie mogą mieć racji. może ją mieć tylko jeden.

– przecież ty też masz rację, odezwał się zdumiony rabin…

do niedzielnego wieczoru 21 października 2018, nie wiedziałem o czym mówił rabin z synagogi mojego dziadka i babci. teraz już wiem.

z niezwykłym darem przewidywania opowiadał on o wyniku wyborów municypalnych, jakie miały tego właśnie dnia odbyć się w exitpollsce – czyli nigdzie, a może nawet i wszędzie…

natan gurfinkiel: u nas w exitpollsce

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: