Jejmość radzi pić. Jak herbata podbiła Polskę?

Przyslala Rimma Kaul

 

Wywar z chińskiego zioła wzbudzał u Polaków mdłości. Dopiero rosyjski zaborca udowodnił, że herbata da się lubić.


Ponoć pierwszą filiżankę herbaty zaparzyła w Polsce przybyła z Francji księżniczka Maria Ludwika Gonzaga, żona najpierw króla Władysława IV, a następnie jego brata Jana Kazimierza. Taką informację podaje Ewa Wendland w książce „Kawa, herbata i czekolada. Nowe napoje w osiemnastowiecznej Rzeczypospolitej – ich wpływ na życie codzienne”. Wiadomo też, że na królewskim dworze regularnie po obiedzie pijał herbatę sekretarz królowej Pierre Des Noyers. Nie wiemy natomiast, czy zasmakował w niej Jan Kazimierz. Na pewno jednak francuska nowinka przez długie dekady nie przypadła do gustu jego poddanym.

Chińska trucizna

Badacz roślin, ksiądz Krzysztof Kluk, w wydanej w 1786 r. pierwszej polskiej encyklopedii botanicznej „Dykcjonarz roślinny” zapisał wręcz: „Gdyby Chiny wszystkie swoje trucizny przesłały, nie mogłyby nam tyle zaszkodzić, ile swoją herbatą”. Kluk pisał dalej, że herbata „osłabia nerwy i naczynia do strawności służące, soki” oraz powoduje biegunkę. W poglądach nie był odosobniony. Wcześniej inny ksiądz, Jędrzej Kitowicz, oskarżył ją o oziębianie żołądka i wywoływanie gruźlicy. Choć zaznaczał w „Opisie obyczajów za panowania Augusta III”, że wywar z liści herbaty wielu medyków zalicza do lekarstw przeciw gorączce i wypłukania gardła po wymiotach.

Stan duchowny nie zapałał miłością do dalekowschodniego napoju. Nawet obytemu w świecie biskupowi Ignacemu Krasickiemu chińskie zioło kojarzyło się głównie z wymiocinami. „W południe się budzę, cięży głowa jak ołów, krztuszę się i nudzę [wymiotuję – przyp. aut.], jejmość radzi herbatę, lecz to trunek mdlący” – zapisał w wierszu „Pijaństwo”. Nic więc dziwnego, że zwykły szlachcic wolał nadal raczyć się piwem, winem, wódką lub… kawą, którą pokochali od razu niemal wszyscy. W wieku XVIII okazała się jedynym powszechnie spożywanym napojem bezalkoholowym.

Herbatka u króla Stasia

Calosc TUTAJ

One Response to “Jejmość radzi pić. Jak herbata podbiła Polskę?”

  1. A jeszcze się mówiło w Moskwie:
    Czaj Wysocki a sachar Brozkij – oczywiście obydwoje zydowscy producenci. Do dzisiaj w Izraelu firma Wysocki to najwięksi dostawcy. herbaty.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: