Solidarność z Żydami.

 W prawdzie, we wzruszeniu, w proteście przeciw ustawie, która zakłamuje Holocaust

 

Przyslala Rimma Kaul

 


Powaga i wzruszenie, zwłaszcza, gdy Wojciech Pszoniak czytał wiersz Barańczaka „Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze” i gdy zabrzmiała piosenka „Tak jak malował pan Chagall” Młynarskiego. Tysiąc osób przy Dworcu Gdańskim w Warszawie, skąd po Marcu’ 68 wyjeżdżali polscy Żydzi z paszportem w jedną stronę, oklaskiwało list „Piszemy do Was z Polski”

Staliśmy obok dziwnie dziś małego budynku Dworca Gdańskiego i na schodach prowadzących na wiadukt, tysiąc osób, może trochę mniej, w każdym wieku, także rodziny z dziećmi. W miejscu, które jest symbolem ciemnej karty polskiej historii. Stąd odjeżdżały w świat tysiące polskich Żydów, często z pustych peronów, bo nawet najbliżsi polscy przyjaciele nie pofatygowali się ich pożegnać.

List „Piszemy do was z Polski” ma być próbą ratowania relacji polsko-żydowskich pomimo traumy Holocaustu, mimo wypędzenia roku 1968 i pomimo próby korekty historii przez obecną władzę. W niedzielę 11 marca przeczytał go nam Andrzej Seweryn, aktor i dyrektor Teatru Polskiego.

Najmocniejsze oklaski wybuchły, na słowa: „Dlatego chcemy powiedzieć głośno i stanowczo: NIE DLA ANTYSEMITYZMU! Nie dla przekłamywania historii!”.

List „Piszemy do Was z Polski” odrzuca politykę historycznej obecnych władz, która „kładzie się cieniem na budowanych przez lata relacjach polsko-żydowskich”. Ma być za to świadectwem, że są w Polsce „miliony ludzi, dla których dialog polsko-żydowski i prawda o wspólnej historii są ważne”.

„W tych dniach mija rocznica wydarzeń Marca ‘68, kiedy to tysiące Polaków żydowskiego pochodzenia zostało zmuszonych do wyjazdu z Polski. Działo się to niespełna 23 lata po zakończeniu Wojny, w której 90 proc. polskich Żydów straciło życie. Jest to tym smutniejsze, że rocznicę przeżywamy w atmosferze rosnącego antysemityzmu ” – napisali w zaproszeniu inicjatorzy uroczystości, która odbyła się w niedzielę 11 marca 2018 r. na Dworcu Gdańskim.

List „Piszemy do Was z Polski”, podpisało kilkadziesiąt organizacji, wśród nich OKO.press i Archiwum Osiatyńskiego.

Po odczytaniu polskiej wersji listu przez Andrzeja Seweryna, wersję angielską przeczytała piosenkarka Aga Zaryan. Mocnym gestem było odczytanie fragment listu po hebrajsku przez ks. Wojciecha Lemańskiego.

Atmosfera była poważna, odczuwało się smutek, napięcie. Sporo osób miało łzy w oczach słuchając jak aktor Wojciech Pszoniak czyta wiersz Stanisława Barańczaka:

Jeżeli porcelana to wyłącznie taka
Której nie żal pod butem tragarza lub gąsienicą czołgu,
Jeżeli fotel, to niezbyt wygodny, tak aby
Nie było przykro podnieść się i odejść;
Jeżeli odzież, to tyle, ile można unieść w walizce,
Jeżeli książki, to te, które można unieść w pamięci,
Jeżeli plany, to takie, by można o nich zapomnieć
gdy nadejdzie czas następnej przeprowadzki
na inna ulicę, kontynent, etap dziejowy
lub świat

Kto ci powiedział, że wolno się przyzwyczajać?
Kto ci powiedział, że cokolwiek jest na zawsze?
Czy nikt ci nie powiedział, że nie będziesz nigdy
w świecie
czuł się jak u siebie w domu?

Na koniec zebrani usłyszeli piosenkę  „Tak jak malował Pan Chagall”, niezwykłą balladę o Zagładzie w wykonaniu Wojciecha Młynarskiego, który zmarł niemal równo rok temu, 15 marca 2017.


Zaczyna się od słów: „Tych miasteczek nie ma już”.

Przedstawiciele organizacji pozarządowych, którzy chcieliby dołączyć swój podpisać mogą wypełnić formularz kontaktowy na stroniesolidarityintruth.org/

Calosc TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: