Uncategorized

Ustawa 447, czyli między paniką a chowaniem głowy w piasek

Amerykański Kongres przegłosował ustawę 447 w poprzednim roku
Przyslal Janusz G

Przez Polskę co pewien czas przetaczają się kolejne fale paniki, związanej z ustawą nr 447 Senatu USA. Według polityków i publicystów skrajnej prawicy doprowadzi ona do masowego odbierania przez Żydów domów Polakom. Strona przeciwna twierdzi, że nie ma w ogóle problemu. A odpowiedź, jak jest naprawdę, wcale nie jest prosta ani oczywista.

  • Sprawa mienia, w wypadku którego istnieją spadkobiercy, to przede wszystkim polski, a nie żydowski problem, bo mienie pożydowskie to zaledwie drobna część majątków, których nie zwrócono. Roszczenia żydowskie to nie więcej niż 20 proc. ogółu roszczeń
  • Tak jak należałoby jakoś zadośćuczynić właścicielom i spadkobiercom, tak – według rozmówców Onetu – nie ma powodu, by Polska miała wypłacać odszkodowanie za mienie bezspadkowe
  • Ustawa 447 to narzędzie presji na Polskę. Ta rośnie wraz z coraz gorszym obrazem Polski na świecie. Trudno przy tym nie zauważyć, że Senat USA poczuwa się do obrony interesów wyłącznie jednej grupy, co de facto zahacza o rasizm w stosunku do Polaków
  • Niewykluczone, że koszty braku reprywatyzacji, w tym te wynikające z afer reprywatyzacyjnych, dawno już przekroczyły koszty ewentualnej reprywatyzacji

447

Sama ustawa 447 sprowadza się do tego, że Senat nałożył na Departament Stanu USA obowiązek złożenia Kongresowi do 9 listopada br. raportu nt. regulacji, które w zakresie restytucji mienia ofiar Holokaustu przyjęły państwa będące stronami tzw. deklaracji terezińskiej.

Istota wspomnianej deklaracji sprowadza się do tego, iż państwa będące jej sygnatariuszami zobowiązały się (przy czym zobowiązanie to nie ma mocy prawnej, a jedynie polityczną, stąd nazwa „deklaracja”, a nie np. „traktat”) do „podjęcia wszelkich starań” (bez zdefiniowania, jak owo podjęcie wszelkich starań miałoby wyglądać) w celu „naprawienia konsekwencji bezprawnych przejęć majątków, takich jak konfiskaty, wymuszone sprzedaże i sprzedaże pod przymusem” ofiar Holokaustu i innych nazistowskich prześladowań oraz do „popierania starań”. W założeniu chodzi o to, by osoby, które przeżyły wojnę, miały zapewnioną godną starość.

Co istotne, deklaracja nie dotyczy wbrew powszechnie rozpowszechnionemu mitowi jedynie ofiar lub też osób ocalałych z Holokaustu, ale również i „innych ofiar prześladowań nazistowskich”, czyli – w odniesieniu do Polski – w równej mierze Polaków, polskich Żydów, polskich Romów i innych. Problematycznym zapisem jest to, iż w deklaracji mowa jest o zwrocie majątku ofiar („Holokaustu (Shoah) i innych ofiar nazistowskich prześladowań”) nawet, gdy zmarły one bezpotomnie.

Efektem tego zapisu było, że Polska co prawda podpisała deklarację, ale szefujący naszej delegacji Władysław Bartoszewski podkreślił, że „nie może być mowy” o restytucji mienia w przypadku braku spadkobierców.

O co naprawdę chodzi

 

Calosc TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: