rzućmy się wpław

 

Natan Gurfinkiel

Polski i duński dziennikarz: publicysta i radiowiec.
Stały felietonista „Studia Opinii”.
Mieszka w Kopenhadze.


trzynastego wszytko zdarzyć się  może — śpiewała niegdyś kasia sobczyk na festiwalu w opolu. niektóre wypowiedzi, nawet te pozbawione politycznych kontekstów, po wielu latach stają się proroctwem. obecne wybory, bardziej niż kiedykolwiek w przeszłości zadecydują, czy polska pozostanie demokracją, czy stanie się demokraturą.

chciałbym wyjaśnić tę terminologiczną zawiłość. jeden z głównych przywódców radzieckich, wiaczesław mołotow, został zacytowany za swoją wypowiedź o demokracji. byłaby ona czymś bardzo dobrym — powiedział otwarcie — gdyby nie psuła jej nieprzewidywalność wyborów.

jawne odżegnywanie się od demokracji nie  byłoby cacy, więc  niech sobie spokojnie egzystuje. trzeba ją tylko nieco skorygować.  i tak oto zamiast załganej   do imentu demokracji  burżuazyjnej powstała demokracja socjalistyczna i szczęśliwa ludność  wyśpiewywała, że nie ma w świecie innego kraju, gdzie człowiek   oddychałby tak swobodnie,

w późniejszych latach słownictwo zostało uściślone i nawet naukowe  publikacje posługiwały się tautologicznym przecież terminem „demokracja ludowa”. samo słowo demokracja albo ludowość bywało częścią składową nazwy państwa. rekord w tej dziedzinie należy do korei północnej, której  oficjalna nazwa brzmi  Koreańska Rzeczpospolita Ludowo — Ludowładcza.

jarosław kaczyński oświadczył niedawno, że polska na tle wielu innych krajów jest wyspą wolności. gdy słyszę coś takiego, nabieram przekonania, że trzeba rzucić się przez morze i dopłynąć do stałego lądu.

trzeba to zrobić teraz, trzynastego, bo następna okazja może się nie nadarzyć w przewidywalnej przyszłości.


Wszystkie wpisy Natana

TUTAJ


rzućmy się wpław

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: