ZAGŁADA I GWIAZDY

Przeszłośćw prozie Stanisława Lema

 

 

Agnieszka Gajewska


WPROWADZENIE 

Na końcu korytarza lwowskiego mieszkania Stanisława Lema jego obecna właścicielka, wysiedlona z Łemkowszczyzny, powiesiła obraz przedstawiający Kozaka Mamaja. Jak kustoszka literackiego muzeum z życzliwością oprowadza turystów pukających do jej drzwi i odtwarza – recytując Wysoki Zamek – przedwojenny układ pokoi i ich wystrój. Opowieści towarzyszy przeświadczenie o wspólnocie losów współczesnych Łemków, którzy zamieszkali we Lwowie, i Polaków wyjeżdżających po drugiej wojnie światowej głównie do Wrocławia i Krakowa. 

Kozak Mamaj umieszczony w centralnym punkcie mieszkania to symbol obrazujący czasowo-przestrzenny paradoks przesiedleńców: Kozak jedzie konno przez bezkresny step, ale dzięki pieśni wraca do Zaporoża, przywołując utracone miejsce, istotniejsze od nowych, mijanych krajobrazów. Mamaj jedzie konno, ale jednocześnie trwa w miejscu, ponieważ jego myśli zaprzątają widoki pozostające za nim. Jeden z głównych atrybutów Mamaja stanowi podobna do kobzy bandura, upodobniająca go do niewidomych trubadurów, dlatego Kozaka nazywa się czasami „Homerem Ukrainy” . 

Pieśń Mamaja to przepełniona dramatycznymi epizodami dumka, często poświęcona śmierci, bólowi i niesprawiedliwości, przypominająca lament . W wizerunkach tego Kozaka dopatrywano się inspiracji buddyjskich, zwłaszcza że jego postawa budzi skojarzenia z ułożeniem ciała praktykowa- nym przy medytacji. Wiele z dziewiętnastowiecznych wyobrażeń Kozaka zawiera inskrypcje jasno wskazujące na ówczesne podziały społeczne oraz wolę wyrównania rachunków z zamieszkującymi od XVI wieku tereny obecnej Ukrainy Polakami oraz Żydami. Karykatury Polaków, a także jawne antypolskie i antysemickie treści pieśni Mamaja3 , odzwierciedlają wielowiekowe przekonanie o wyzysku Rusinów przez polskich kolonizatorów. Jednak dla współczesnych ukraińskich przesiedleńców z Łemkowszczyzny Kozak przeobraził się w uniwersalną metaforę kondycji uchodźców. 

W mojej książce proponuję lekturę prozy Stanisława Lema przez pryzmat nieustannych powrotów pisarza do przeszłości, do czasów przedwojennych, okupacyjnych i tych związanych z uchodźstwem ze Lwowa. Autor Szpitala Przemienienia wielokrotnie wracał bowiem w swojej twórczości do katastrofy wojennej, która obróciła w popiół świat jego dzieciństwa i młodości, zmusiła do opuszczenia rodzinnego miasta, a większość mieszkańców Lwowa pozbawiła życia. Podobne intuicje dotyczące znaczenia okresu lwowskiej młodości Lema dla całej jego twórczości towarzyszyły także innym badaczom. 

Najdobitniej wyraziła to N. Katherine Hayles w artykule Chaos jako dialektyka: Stanisław Lem i przestrzeń pisania. Badaczka skonstruowała interpretację autotematycznych wypowiedzi pisarza, odwołując się do autobiograficznego eseju Lema zatytułowanego Chance and Order, opublikowanego w roku 1984 w „New Yorkerze”. To właśnie w tym tekście pisarz publicznie odsłonił część swojego okupacyjnego doświadczenia, pisząc niejako suplement do Wysokiego Zamku, chronologicznie sięgającego roku 1939.

 

Wiecej w linku ponizej

ZAGLADA_I_GWIAZDY

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: