Wirtualne żonkile na rocznicę powstania w getcie warszawskim

Pod hasłem „Łączy nas pamięć” rusza akcja „Żonkile” w związku z 77. rocznicą powstania w getcie warszawskim. Tym razem w nowej, wirtualnej odsłonie oraz z nowymi ambasadorami.


19 kwietnia przypadnie 77. rocznica powstania w getcie warszawskim. Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN ruszyło więc już po raz ósmy z akcją społeczno-edukacyjną „Żonkile”, która ma na celu upamiętnienie tego wydarzenia. W tym roku do grona ambasadorów akcji dołączyli: Dorota Wellman, Barbara Kurdej-Szatan, Andrzej Seweryn, Dawid Podsiadło i Krzysztof Zalewski.

– Dlaczego warto pamiętać? Pamięć mnie tworzy. Nie pamiętając, staję się słaby. Zapominając, staję się słaby, łatwiejszy do manipulowania. Myślę, że warto bić się o swoją pamięć, pracować nad nią, szukać, czytać, oglądać, rozmawiać. To powiedziałbym moim wnukom i dlatego nie wyobrażam sobie, bym mógł zapomnieć o tym, co stało się tutaj, w Warszawie, w 1943 roku. Nigdy o tym nie zapomnę, chociaż sam tego nie przeżyłem. Pamięć nas wzmacnia. Pamięć czyni nas świadomymi – mówi aktor i reżyser teatralny Andrzej Seweryn.

Jak co roku, w przekazie kampanii najważniejsze jest rozpowszechnianie żonkila jako symbolu szacunku oraz szerzenie wiedzy na temat samego powstania. Jednak ze względu na panującą pandemię koronawirusa tegoroczna edycja będzie miała nową, szczególną odsłonę. W sytuacji, która zmusza nas do zachowania społecznego dystansu, hasło kampanii „Łączy nas pamięć” wybrzmiewa jeszcze głośniej i wzywa, by mocniej docenić wartość wspólnoty i ludzkiej solidarności. Tym razem 19 kwietnia na ulicach Warszawy nie spotkamy wolontariuszy rozdających papierowe żonkile – symbol pamięci o powstaniu. Możemy jednak upamiętnić wydarzenie w inny sposób.

Wirtualne żonkile na rocznicę powstania w getcie warszawskim
(Fot. materiały prasowe)

Wystarczy ze strony pobrać szablon, wydrukować go i złożyć (pomoże w tym wideoinstrukcja). Zdjęcie z gotowym żonkilem warto opatrzeć hasztagami: #ŁączyNasPamięć oraz #AkcjaŻonkile i umieścić w mediach społecznościowych. Można też zaangażować się w akcję, dodając nakładkę na zdjęcie profilowe na Facebooku. Nakładka jest dostępna tutaj. Muzeum POLIN zachęca także do dzielenia się w sieci specjalną rocznicową grafiką, która pojawi się 19 kwietnia na jego profilach w mediach społecznościowych: FacebookInstagramTwitter. W tym przypadku również pamiętajmy o hasztagach: #ŁączyNasPamięć i #AkcjaŻonkile. Na kanale YouTube instytucji stopniowo będą pojawiać się przesłania ambasadorów akcji społeczno-edukacyjnej „Żonkile”.

Symbol żonkila kojarzy się z postacią Marka Edelmana. To ostatni przywódca powstania jeden z ocalałych z warszawskiego getta, który co roku, w rocznicę powstania, składał bukiet żółtych kwiatów pod Pomnikiem Bohaterów Getta na warszawskim Muranowie. W tych niepewnych czasach kampania ma na celu wspomnienie tych, którzy ginęli bez żadnej nadziei, sami pielęgnując życzliwość, wzajemny szacunek, troskę o dobro wspólne i solidarność z potrzebującymi. Choć nie możemy się spotkać, bądźmy tego dnia razem. Niech łączy nas pamięć

Przyslala Rimma Kaul


https://zwierciadlo.pl/lifestyle/wirtualne-zonkile-na-rocznice-powstania-w-getcie-warszawskim

9 komentarzy to “Wirtualne żonkile na rocznicę powstania w getcie warszawskim”

  1. Jeszcze o zonkilach jako symbolu pamieci o Powstaniu w Getcie Warszawskim

    Powstaje pytanie czy zonkil, papierowy czy tez kwiat, ktory istnieje jako symbol o pamieci Powstania tylko w polskiej lulturze jest wyborem wlasciwym. Nie jest to symbol ani
    ikoniczny ani konwencjonalny. Biorac pod uwage jego znaczenie w innych kulturach a takze znaczenie wybranego koloru to jest to symbol o bardzo niskiej wartosci semantycznej jezeli chodzi o kontekst walki w Getcie Warszawskim.

    Jezeli zapytac osobe postronna z czym kojarzy sie zonkil to biorac pod uwage ze ma odniesienie do Powstania odpowiedzia prawie zawsze jest Gwiazda Dawida. I to jest jedyny punkt odniesienia zmyslowego. Oczywiscie jest pewne podobienstwo ale glownie to abstrakcja. Podobienstwo do zottej Gwiazdy Dawida ktora znaczono Zydow w Lodzkim Getcie jest najblizszym skojarzeniem. Pomyslodawczyni zonkila, pani Ewa Budek z Polin, mowi ze muzeum potrzebowalo kwiatu jako masowego symbol pamieci o Powstaniu. I po przeczytaniu ”Zdazyc przed Panem Bogiem”, Hanny Krall, zalapali ten ”wiechc zonkili”. I w ten to sposob Polin postanowil odwrocic niemiecka stygmatyzacje zoltej Gwiazdy Dawida i przy pomocy trujacego narcyza wniesc inne pozytywne wartosci w swiadomosc szerokich mas. Ten pomysl Polin to w sumie duzy niewypal a szkoda bo czasem maja bardziej ambitne. Np replika brakteatow z napisami hebrajskimi z czasow Mieszka III Starego (1125-1205). Sa tu napisy wyrazajace blogoslawienstwa, zyczenia jak np. MAZAL TOBA, nazwy, imiona a nawet wywody.Tu jest wlasciwe odniesienie do alegorii. Rozdano te repliki w wersji pamiatkowej, bite obustronnie, z kazji otwarcia Muzeum Polin, 28 X 2014.

    Wydaje mi sie ze sa w Polin umysly na tyle blyskotliwe zeby ten trujacy narcyz zastapic bardziej godnym i wlasciwym symbolem jezeli taki musi byc. Najlepiej pamietac i skladac hold tradycyjnie w zadumie i bez patosu. Na grobie dr. Marka Edelmana mozna polozyc kamyk albo wiazanke bialo-czerwonych kwiatow, a jak juz ktos nie moze sie powstrzymac to niech z uporem maniaka przynosi zonkile. To bardzo ladne kwiaty i kochaja je nie tylko Polacy. Dla Chinczykow to symbol noworoczny. W tym roku mamy wedlug chinskiego kalendarza rok szczura, zwierze ktore niefortunnie kojarzy sie z roznoszeniem zarazy. Kombinacja zonkil-szczur nie wydaje mi sie obecnie byc najlepsza i moze to jest dobry argument na zmiane tego, wedlug mnie i jeszcze kilku osob, nieszczesnie wybranego symbolu. Jak na razie zmienili tylko dyrektora.

  2. Freda Uziyel 23/04/2020 at 15:11

    Absolutnie nie powiedziałam, ze Marek był próżny w czasie powstania . Był on wspaniałym przywódca swojej grupy i odważnym żołnierzem . Potrafił tez dać sile tym , którzy z nim walczyli. Jego towarzysze broni , nawet jeśli nie zgadzali się z nim w sprawie syjonizmu ( ja znałam tych, którzy mieszkali w Izraelu), to Marka kochali jako jednego z nich . Ale tez i żartowali na temat jego próżności , której nabawił się w Polsce pod wpływem brandingu jego imienia. Przecież zaznaczyłam, ze on nie znosił próżnych gestów i to ludzie od brandingu zaczęli mu wciskać ten wiecheć żonkili , no i pomału uległ pochlebstwom. Przecież potrafił zdążyć przed Panem Bogiem. Zwłaszcza , ze był ambitny. Marek miał jedna wielka słabość i przykro mi tu o tym mówić , ale teraz widzę, ze muszę . Mianowicie: niestety zazdrosny był o Anielewicza . W wywiadach zawsze pomniejszał jego role, czego żaden z innych dowódców różnych walczących grup, nigdy nie zrobił. Sama czytałam jak Edelman powiedział , ze Anielewicz został przywódca , bo chciał nim być, a nie dlatego, ze chciał i został wybrany, bo tak chciała większość w ZOBie . Zastępca Anielewicza był Icchak Cukierman , „Antek’. Tak , Marek nie mówił , ze był dowódca ZOBu ( przecież żyli jeszcze bojownicy) , ale nigdy wyraźnie nie dementował polskich legend o sobie . Większość młodzieży polskiej nigdy nie słyszała o Anielewiczu . Za to słyszała o przywódcy powstania – Marku Edelmanie . To kłamstwo historyczne jest bardzo niemoralne . I z tym należy skończyć. Jest to straszne , ze ktoś zmienia moja historie i dlatego zmuszona jestem zabrać głos w tej sprawie.
    Anielewicz walczył do końca i aby nie wpaść żywym w ręce wroga, popełnił samobójstwo.I tak tez uczynił cały sztab powstania z Milej18. Dla wszystkich, którzy przeżyli gehennę powstania, nie tylko dla jego żołnierzy , to on – Mordechaj Anielewicz był dowódca i symbolem pierwszego zrywu na świecie w czasie Drugiej Wojny Światowej – cywilnej ludności przeciw okupantowi.
    Marek miał wielkie zasługi nie tylko w powstaniu w getcie ; on walczył również w powstaniu warszawskim , a potem był w KOR. Ale nigdy, przenigdy nie był komendantem powstania w getcie. Komendantem był młody syjonista Mordechaj , zwany Aniołkiem, a nie bundowiec . Zreszta ich było za mało aby Marek mógł zostać wybrany .
    Anielewicz cieszył się po prosu większym autorytetem . Proszę nie zmieniać mojej historii !

  3. Jednak muszę stanąć w obronie Marka Edelmana, choć pewnie nie mam do tego prawa. Nigdy nie słyszałem ani nie czytałem, by twierdził, że był przywódcą powstanie. Zawsze podkreślał, że był członkiem pięcioosobowego sztabu ŻOB, który wybrał na dowódcę Anielewicza. Jego „jedyność” polegała wyłącznie na tym, że od pewnego momentu był ostatnim jeszcze żyjącym z tej piątki. Mówił, że trudno mówić o dowodzeniu powstaniem, bo każda z grup walczyła oddzielnie, a łączność między nimi była sporadyczna i tylko w pierwszej fazie walk. Sam nie miał doświadczenia wojskowego i przywódczego, decyzje podejmował instynktownie, pod presją odpowiedzialności za podległych mu ludzi, którzy darzyli go zaufaniem. Nie wydaje mi się, żeby można było mówić o jego próżności, przynajmniej w odniesieniu do czasów wojennych, szczególnie, że jest autorem (i symbolem) deheroizującego spojrzenia na powstanie w getcie. Kiedy ktoś wyrażał podziw dla jego postawy podczas powstania, irytował się, twierdząc, że rozmówca niczego nie rozumie z tego, co się wtedy działo.

  4. Freda Uziyel 22/04/2020 at 05:29

    Żonkile w ręku Marka Edelmana w dniu obchodów Powstania w Getcie, to pomysł ludzi od brandingu. Osobiście widywałam Marka na ogół bez kwiatów. a czasami z różnymi kwiatami. Żonkile przygotowane dla niego przez ludzi , którym zależało na tym by Marek był symbolem i to symbolem z zonkilami w dłoni, pokazały się nagle i w koło zaczęto kojarzyć Edelmana z tym kwiatem. Ktokolwiek znał choć trochę Marka Edelmana, wie, ze on wręcz nie znosił symboli i próżnych gestów. Żonkile w jego ręku to coś śmiesznego i bardzo nie w jego stylu. Ale próżność Marka( a któż z nas nie ma słabostek. Zwłaszcza kiedy zaczyna być wielbiony i zaczyna wierzyć w swoją legendę) i chęć bycia tym pierwszym w powstaniu w getcie warszawskim, w Polsce,gdzie prawie nikt znał prawdziwej historii tego pierwszego zrywu na świecie cywilnej ludności przeciw okupantowi, ta próżność zdecydowała o tym iż chętnie przyjmował tytuł ‚‚przywódcy Powstania” , a nie co było zgodne z prawda – przywódcy swojej bundowskiej grupy lub jednym z przywódców i w jego ręku ostatnimi laty pokazały się przygotowywane dla niego przez twórców legendy o Marku – żonkile.
    Marek był odważnym i wspaniałym przywódca swoich żołnierzy. Nigdy nie był dowódca powstania. Na czele powstania stał komendant Mordechaj Anielewicz- pseudonim Aniołek, a jego zastępca był Antek Cukierman.
    Kiedy widzę radosny żonkil jako symbol powstania, czuje smutek i nawet gorycz . W getcie dzieci pytały jak wyglądają kwiaty i drzewa. Bo nie znały świata na zewnątrz .
    Osobiście, nie mam nic przeciwko żonkilom wpinanym do ubrania przechodniom Warszawy. Nie powinny one jednak symbolizować ani powstania ani Marka Edelmana. Żonkil mógłby być pięknym symbolem w Warszawie, a może nawet i w Polsce – bo to kwiat kwietniowy i kwitł w w całej Polsce w czasie powstania i palenia getta. Mógłby oznaczać ze pomimo to iz nasze DWIE PAMIĘCI SĄ RÓŻNE, to Polska pamięta o swoich żydowskich bohaterach i o tym , ze byli pierwsi, którzy walczyli o wolność . Tylko tyle .

  5. Bardzo lubie kolor zolty,symbol wiosny,nawet moj pierwszy samochod,dawno temu,byl zolty.W moim ogrodku kwitna teraz zonkile.Jednak zawsze,gdy barwa ta pojawia sie w zestawieniu z Zydami,jeza mi sie wlosy na karku i mam przed oczami sredniowieczna zolta late i zolta szesciotamienna gwiazde z napisem „Jude” literami o pseudohebrajskim kroju.Dlatego niezaleznie od zaslug i bledow Marka Edelmana-symbol zoltych zonkilow w kwietniu jest dla mnie osobista zniewaga.

  6. NA CZYJE POTRZEBY STWORZONO I PODTRZYMUJE SIE SYMBOL ZONKILA?

    Rownolegla narracja Powstania wydaje sie byc stworzona na potrzeby tych ktorym syjonizm spedza sen z oczu. Nie sadze zeby Marek Edelman takiej narracji sprzyjal, bez wzgledu na jego bundowskie przekonania.

    W ksiazce ” I byla dzielnica zydowska w Warszawie” Marek Edelman wspomina o okresie poprzedzajacym ostatnia akcje eksterminacyjna:

    ” Jeszcze nigdy zdaje sie nie bylo tak zgodnej i skoordynowanej wspolpracy miedzy ludzmi roznych partii i ugrupowan politycznych, jak w tym okresie. Bylismy wszyscy bojownikami jednej slusznej sprawy-rowni wobec historii i smierci. Kazda przelana kropla krwi miala taka sama wartosc.” (!)

    I tak powinno byc gdy oddajemy hold bojownikom i zgladzonym w Getcie Warszawskim.
    Kazde stracone tam zycie ma wobec historii taka sama wartosc. Dla tego nie na miejscu tu jest zonkil ktory stal sie symbolem podzialu i dla wielu Zydow symbolem sztucznym.
    Do tego kwiat w kolorze ktory Niemcy uzywali do znakowania Zydow.Tak jak pisalem
    kolorami powstania w Getcie byly kolory bialo-niebieski i bialo-czerwony a symbolami graficznymi Magen Dawid- gwiazda Davida i polski orzel wojskowy w przechylonej na skos koronie, jak mezuza, a w emblemacie z akronimen ZOB i O wpisanym w gwiazde Dawida.

    Jezeli maja juz byc kwiaty to roze i gozdziki albo chabry i maki. Ladny jest ten zonkil, i pasuje do wielkanocnego wystroju, ale jako symbol Powtania w Getcie lub holdu ludnosci polskiej dla bohaterow Getta niestety jest to chyba niewypal.

    1. Wladyslaw Bartoszewski, Marek Edelman, ” I byla dzielnica zydowska w Warszawie”,
    wybor tekstow, PWN, 2010, ISBN978-83-01-16443-0, str.271.

    .

  7. Równoległa narracja Powstania. Syjonista Anielewicz w Izraelu i bundysta Edelman w Polsce.
    Z czasem te narracje rozbiegną się kompletnie aby utworzyć dwie historie – tą dla Izraelczyków i tą dla Polaków.

  8. A JAKI SYMBOL KOJARZY SIE Z MORDECHAJEM ANIELEWICZEM?

    A jaki symbol kojarzy sie z przywodca i komendantem Powstania w Getcie Mordechajem Anielewiczem? Dla mnie to bialo-niebieska flaga z gwiazda Dawida a takze bialo-czerwona, ale jak pisze Michael Ben Ari Magen Dawid jest trudnostrawnmym symbolem dla mas. Najwazniejsza jest pamiec, ale jak mechanizmy pamieci tworza falszywe symbole i mity to jest to nie tylko przykre ale tez szkodliwe. Na szczescie fakty historyczne pozostaja
    a zonkile wiedna i trafiaja w najlepszym razie na kompost.

    Przykre ze ta populacyjna akcja kieruje POLIN. Jezeli POLIN chce rzeczywiscie edukowac masy o znaczeniu Zydow w histrii Polski to sa tu niestety duze niedociagniecia. Polske na przestrzeni setek lat wspolbudowali i rozwijali Zydzi, a ich postaci, z pewnymi wyjatkami, z blizej nieznanych powodow nie eksponuje wystawa muzeum POLIN. Moglbym tu przytoczys setki postaci, ale to dla czytelnikow tego bloga nic nowego.

    Zgadzam sie ze laczy nas pamiec ale jezeli o mnie chodzi to ta w ludzkiej swiadomosci. Jezeli ktos potrzebuje symbolu w klapie to najwyzsza pora zeby te zonkile zamienic na bialo-niebiesko-czerwona wstazeczke. Taki polsko-zydowski tricolore. Nie wiedna i mozna je nosic od 19 kwietnia do 16 maja.

    NIE ZAPOMINAJMY O BOHATEROR POWSTANIA W WARSZAWSKIM GETCIE I W GETCIE, BIALOSTOCKIM, NIE ZAPMINAJMY O MORDECHAJU ANIELEWICZU, MORDECHAJU TENNEBAUMIE I O WSZYSTKICH BOHATERACH I OFIARACH SHOAH,
    CZCIJMY ICH PAMIEC GODNIE, W ZADUMIE I BEZ PATOSU.
    BARUCH DAYAN HA´EMET.

  9. Michael Ben Ari 19/04/2020 at 08:16

    Dlaczego żonkile a nie gwiazdy Dawida? Że to niby bardziej delikatne, łatwiejsze do strawienia dla Polaków? Nie drażni tak bardzo sumienia?

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: