Jaszczury

Zenon Rogala


Klub Pod Jaszczurami to miejsce z duszą i historią,
znajduje się przy Rynku Głównym 8 w Krakowie. 
To najstarszy klub studencki w Krakowie. 
Istnieje od 1960 ...

                                                                               pamięci Edwarda Stachury 

To była sala przechodnia, więc artysta nie mógł liczyć na stałą widownię, bo co chwilę ktoś tu wchodził, żeby zobaczyć co się dzieje, albo wychodził, kiedy przekonał się, że nie dzieje się nic.  Na sali był jeden reflektor i świecił soliście właściwie prosto w oczy Siedział więc skulony pod ścianą i starał się być jak najmniej widocznym. Bełkotał coś pod nosem i żadnej treści i melodii nie można było uchwycić. Może jego wygląd nie byłby tak ważny, gdyby chociaż głos miał odpowiedni do tych warunków. Tymczasem nie dość, że w sumie to mu się udawało, bo piosenka była jakaś taka, niewiadomo jaka. Zapamiętałem z fragmentów tekstu, że ktoś lub coś, ale najpewniej śmierć jest albo uwięziona , albo schowania w ogonie pawia. I że ten cały powód naszych nieszczęść to śmierć niby kolorowa, ale jak rozwinie ogon to marny los.

Wszyscy stojący wokół dość z politowaniem słuchali tego jegomościa. A on coraz bardziej kulił się i sam też zanikał. Wpatrzony w swoje palce na gryfie gitary, nawet nie wiedział, że krąg słuchaczy faluje i ci co stoją, to stoją, a innych, to już nie ma. 

– Kto to? Zapytałem sąsiada. 

– Mówili, że chyba z KULu czy coś takiego, ale nazwiska nie zapamiętałem. Nawet nie wiem czy warto tu zostać, bo widać, że facio ledwo, ledwo ciągnie. Do śpiewania potrzebny jest głos i jako taka dykcja. 

Rzeczywiście wyraźnie nie miał piosenki przygotowanej W dodatku seplenił i wibrował melodię, co czyniło słowa mało wyraziste. 

– Widocznie nie mieli kogo posłać na ten Pierwszy Przegląd Piosenki Studenckiej.

– Ale żeby od razu takiego zucha co walczy ze śmiercią?

Anatema na śmierć
Byli tacy co rodzili się
byli tacy co umierali
byli też i tacy, którym to było mało
o feudalna właścicielko naszych dni i nocy
łasico cmentarna, zjadaczko ostatniego potu
panno tatarskich, zazdrosna wszystkich narzeczono
mącicielko wody, lubieżna kusicielko
grzybie piwniczny, jadzie mityczny, wczesna trucicielko
założycielko rodu borgia, muzo getta, wieżo z kości
arko z kości, bramo z kości, różo z kości
rdzo trawestująca, palmo niecierpliwości
w ogonie pawia ukryta ciemna maszynerio
do pół masztu opuszczona niechybna bandero
iskry i morskich latarni gasicielko, szumie głuchy
ty, co zboże pozwalasz źrałe
i oziminy wiotkiej piękną niewiadomą
 kto ci dał do ręki ostrą broń, zwyczajna ty wariatko!

Wszystkie wpisy Zenka TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: