Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 176


Jaroslaw Kosiaty

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…


Zamknięci w domach z powodu pandemii z nadzieją czytamy informacje o zaawansowanych pracach nad nowymi szczepionkami. A jak wyglądała medycyna i nierówna walka z chorobami jeszcze sto lat temu? Dziś chciałbym Wam przedstawić jeden z moich ulubionych obrazów. 

„Lekarz” (The Doctor) to obraz olejny angielskiego malarza Luke’a Fildesa. Dzieło powstało ponad 130 lat temu temu, w 1887 roku. Bezpośrednim impulsem do jego namalowania była śmierć starszego syna malarza, Phillipa, który zmarł rankiem w dniu Bożego Narodzenia 1877 roku. Artysta starał się w ten sposób podziękować za opiekę i oddanie lekarzowi dziecka, doktorowi Gustavusowi Murrayowi. 

Fildes przedstawił na swoim płótnie wnętrze ubogiego mieszkania, należącego do rodziny robotniczej. Na prowizorycznym posłaniu, zbudowanym z dwóch nierównych krzeseł, leży ciężko chore dziecko. Obok niego, z lewej strony, siedzi rosły mężczyzna o szlachetnych rysach twarzy – lekarz, który czuwa przy chorym i z uwagą wpatruje się w jego twarz. Elegancki ubiór lekarza i leżący na stole obok lampy naftowej cylinder kontrastują z prostym wyposażenia wnętrza.

Na drugim planie, w cieniu, widoczni są rodzice dziecka. Matka siedzi przy stole, na którym opiera głowę, ma ręce złożone do modlitwy. Stojący obok ojciec opiera rękę na ramieniu żony i wpatruje się w twarz lekarza, czekając na jego opinię.

Wnętrze pokoju jest ciemne, oświetla je jedynie lampa naftowa. Przez niewielkie okno wpadają do środka pierwsze promienie wschodzącego słońca.

Obraz zakupił przemysłowiec Henry Tate, którego zbiory stały się zaczątkiem galerii sztuki The National Gallery of British Art – później przemianowanej na Tate Gallery (obecnie Tate Britain). 

Dzieło Fildesa zdobyło popularność w wiktoriańskiej Anglii. Stało się symbolem heroizmu i szlachetnej pracy tych lekarzy, którzy bezinteresownie i z oddaniem potrafili zajmować się chorymi, bez względu na korzyści materialne. Obraz był reprodukowany w postaci rycin, pojawiał się na znaczkach i w komiksach w USA i Wielkiej Brytanii. American Medical Association wykorzystało obraz w kampanii o stworzenie społecznej opieki medycznej w USA.

Aby nie kończyć jednak dzisiejszego odcinka w ponurym nastroju (zbliżają się Święta Bożego Narodzenia) przesyłam jeszcze jedno zdjęcie.

Fotografia pochodzi z 1946 roku i przedstawia 6-letniego, austriackiego chłopczyka, który właśnie otrzymał nowe buty…

A to są anonimowe życzenia, które znalazłem niedawno w Internecie:

Dzisiaj życzę Ci dnia zwykłych cudów...
Gorącej filiżanki kawy, którą ktoś dla Ciebie zrobi
Nieoczekiwanego telefonu od starego przyjaciela
Zielonych świateł na Twojej drodze z pracy albo sklepu

Życzę Ci dnia małych spraw, które Cię ucieszą...

Najszybszej kolejki w sklepie spożywczym
Dobrej piosenki zaśpiewanej w radiu
Twoich kluczy dokładnie tam, gdzie ich szukasz

* * * 


Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ


Miłego dnia.

Jarosław Kosiaty”Listy z krainy snów” – www.wiersze.co

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.