Uncategorized

Eliza Segiet -kącik poezji nr. 153


Dzis kontynujemy wiersze z tomiku KREW ZYCIA

Wiecej o ksiazce TUTAJ


Żar utraty 

Już nie pomoże
zaklinanie rzeczywistości.
Może roztropność, mądrość?
Nastał brzemienny, zagrożony
czas wyczekiwania.
Zegary nie stoją w bezruchu!

Nikną pasieki,
rosną wieżowce,
w których zapracowani mieszkańcy
nie mają czasu,
by myśleć o przyszłości planety.
Znajdują go wtedy, gdy
rozbudzają własne potrzeby.

Dopóki nie wszystko wymarło,
choć już jest dogorywające
trzeba wskrzesić rozum.
Otworzyć się
na nowy wymarsz
w odbudowywany,
niezanieczyszczany świat.
Dzisiaj, nie jutro,
pootwierajmy się na płomienie życia,
zamknijmy – na żar utraty wszystkiego

Wspólnota

Obleczona pajęczyną zanieczyszczeń
ulega przeobrażeniu.
Jej samej trudno się bronić,
nie jest w stanie dać oddechu wszystkim.
Próbuje. Wciąż próbuje, ale
szczodre oczyszczanie jej z drzew,
karmienie spalinami
troskliwie wykańczanie przyszłości
jeszcze żyjących
– i jej samej – Matki Ziemi –
jest coraz mocniejsze.
Otula nas tym, czym ją karmimy.
Sięga granic wyczekiwanie
na transfuzję rozumu.

Agonia globu przyspiesza.
Kiedy w końcu ucichnie
agresja na Ziemię?
Czy jesteśmy już w połowie drogi?
W globalnym szpitalu
niepełnosprawna
– z winy człowieka –
Matka milczy.

Wykrzyczmy,
obudźmy wspólnotę oddechu,
bez tlenu nadejdzie kres!

Wszystkie wpisy Elizy TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.