Uncategorized

Kryzys wartości podkopuje dobrobyt


Alice Teodorescu

Szwedzkie państwo socjalne opiera się na wysokim poziomie zaufania, które z kolei polega na tym, że ludzie są uczciwi, honorowi i ostrożni w korzystaniu z cudzych zasobów. Gdy przestanie tak być, morale podatkowe gwałtownie spadnie.

Porozmawiajmy o szwedzkiej łatwowierności, naiwności, głupocie – a może nawet bardziej precyzyjnie: braku podejrzliwości. Ta niewyobrażalność, która jest opisywana jako wyraz dobroci, która opiera się na zaufaniu do innych ludzi i która jest postrzegana jako godna podziwu, ponieważ uważa się, że mówi coś pozytywnego o osobie, która ma poglądy – a nie o osobie, na którą te poglądy są rzutowane. Niemniej jednak, niezależnie od intencji, stawia społeczeństwo i państwo w trudnej sytuacji wobec tych, którzy postrzegają „dobroć” jako słabość, którą można wykorzystać.

W tym kontekście porozmawiajmy o kimś takim jak Abdulqadir Mumin, który mieszkał w Göteborgu przez ponad dziesięć lat pod koniec lat 90. i który jest obecnie identyfikowany jako nowy globalny przywódca organizacji terrorystycznej IS i centralna postać w rekrutacji ludzi ze Szwecji do IS w Afryce.

Według badacza terroryzmu Magnusa Ranstorpa, Moomin został zradykalizowany przez meczet Bellevue w Göteborgu, gdzie głosił kazania i radykalizował innych. Mówi się również, że pomógł dziesiątkom osób ze Szwecji dołączyć do somalijskiego al-Shabaab, zbierając jednocześnie pieniądze dla islamskiej grupy terrorystycznej.

Ilu takich jak on jest dziś w Szwecji?

Porozmawiajmy również o tym, że nasz wspólny, oparty na zaufaniu system opieki społecznej niesłusznie wypłaca od 15 do 20 miliardów koron szwedzkich rocznie różnego rodzaju oszustom. I o działaniach podjętych pod koniec ubiegłego roku w ramach współpracy między jednostką policji granicznej a Szwedzką Agencją Emerytalną, w wyniku których przyszłe nieprawidłowe wypłaty emerytur w wysokości prawie 22 milionów SEK (!) zostały wstrzymane po tym, jak kontrola graniczna na lotnisku Arlanda podniosła alarm.

Wykorzystując informacje z kontroli granicznej, Szwedzka Agencja Emerytalna była w stanie ustalić, że ludzie przeprowadzili się lub spędzili długi czas za granicą, a tym samym stracili uprawnienia do różnych świadczeń, takich jak gwarantowana emerytura, dodatek mieszkaniowy i wsparcie dla osób starszych.

Ile jeszcze takich osób jest w Szwecji?

A skoro już o tym mowa,porozmawiajmy o wszystkich tych, którzy założyli firmy w sektorze opieki społecznej – ośrodki zdrowia, domy opieki, dzienną opiekę dla emerytów, pomoc osobistą i kliniki szczepień – które były wykorzystywane jako narzędzia do prania pieniędzy i poważnych przestępstw podatkowych. Tam, gdzie gminy i regiony były systematycznie oszukiwane z pieniędzy podatkowych i gdzie oszuści zarabiali do 75 miliardów koron rocznie – więcej niż na handlu narkotykami – na swoich zaawansowanych programach przestępczych. Dla perspektywy można wskazać, że rządowa propozycja budżetu na 2025 r. zawiera reformy na łączną kwotę 60 mld SEK.

Według nowego raportu Szwedzkiego Urzędu Podatkowego, ataki mają miejsce na wszystkie części państwa opiekuńczego, a podejść jest wiele; tworzone są fałszywe stowarzyszenia, fałszowane są rejestracje i tożsamość ludzi, tworzone są fałszywe miejsca pracy, a fałszywe informacje są przesyłane do gmin jako podstawa do płatności, na przykład w ramach opieki domowej.

W zeszłym tygodniu grupa specjalna, we współpracy z wieloma organami, była w stanie uderzyć w dużą liczbę adresów w rejonie Göteborga. Przestępstwo w tym przypadku można podsumować jako „wzbogacanie się przez systematyczne wypłaty i prywatne zakupy przy użyciu środków finansowych firm”. Są to organizacje, które otrzymały fundusze publiczne w celu zapewnienia opieki zdrowotnej. Zgodnie z podejrzeniami, osoby te zataiły przed władzami miliony koron podatków, a pieniądze z jednej z firm medycznych zostały wykorzystane do sfinansowania prywatnej nieruchomości o wartości 20 milionów koron.

Dochodzenie przeprowadzone przez gazete Expressen ujawniło, że jeden z głównych podejrzanych wielokrotnie chwalił Qasema Soleimaniego, irańskiego generała i dowódcę elitarnych Sił Quds Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej. Na Facebooku mężczyzna rzekomo opublikował zdjęcie swojego młodego syna w mundurze sił, po czym brat podejrzanego skomentował zdjęcie słowami: „Mój własny żołnierz”.

Podejrzany podobno wyraził również swój głęboki smutek w kilku postach w mediach społecznościowych po tym, jak Soleimani został zabity w amerykańskim ataku w 2020 roku: „Twoim ostatnim życzeniem było dołączenie do swoich przyjaciół męczenników /…/ teraz z niecierpliwością czekamy na atak samoobrony ze strony Iranu”.

To tyle, jeśli chodzi o nierealistyczny pomysł, że praca prowadzi do udanej integracji i jest jej dowodem.

Ale pytanie brzmi, ilu jeszcze takich jak on jest w Szwecji?

Szwedzkie zaufanie dobrze służy Szwecji jako państwu i społeczeństwu. Badania pokazują, że społeczeństwa takie jak nasze i inne kraje nordyckie, które opierają się na wysokim stopniu zaufania między obywatelami a państwem (i odwrotnie), a także między obywatelami, mają niższe koszty transakcyjne, mniej procesów prawnych i mniej biurokracji.

Warunkiem wstępnym tego zaufania jest to, że ludzie postrzegają swoich bliźnich jako uczciwych, honorowych i pracowitych, że nie biorą tego, co należy do kogoś innego lub do nas wszystkich, i że są ostrożni ze wspólnymi zasobami i wspólnym środowiskiem (stąd na przykład prawo publicznego dostępu).

Kontrola społeczna również, na dobre lub na złe, była historycznie wysoka, co również pomogło państwu być bardziej pasywnym. Fakt, że Szwecja przez długi czas była krajem samowystarczalnych drobnych rolników, których populacja była zdominowana przez wysoki stopień jednolitości, co spowodowało, że normy i wartości były naturalnie przekazywane między pokoleniami, również miał ogromne znaczenie dla nordyckiego złota.

Ponadto punktem wyjścia w Szwecji było to, że „prawda” i bycie osobą, która nie kłamie, jest wysoko ceniona. Tradycyjnie, nie tylko wśród starej klasy robotniczej, istniało również ugruntowane zrozumienie, że najpierw należy wypełniać swoje obowiązki – a dopiero potem domagać się swoich praw.

Wszystko to, co było podstawą bardzo hojnego państwa opiekuńczego, jest kwestionowane, gdy ludzie o zupełnie innych wartościach i poglądach na „wspólne” przybywają do Szwecji i spotykają się z niemal całkowitym brakiem żądań. Konflikt, który tu powstaje, wpłynie i już zaczął wpływać na chęć przyczynienia się do wspólnego dobra poprzez podatek.

Ale prowadzi również do tego, że więcej osób, które wcześniej nie oszukiwały, zaczyna oszukiwać, ponieważ ewidentnie działa i nie ma żadnych konsekwencji. Jednocześnie zasoby, które zostałyby przeznaczone na załatanie dziur, na przykład w opiece zdrowotnej, zamiast tego trafiają do kieszeni notorycznych oszustów, często z dużym kapitałem przemocy, co wpływa na niewinnych ludzi, gdy niedobory zasobów w następnym etapie jeszcze bardziej wzrosną.

To, co musisięteraz wydarzyć i nad czym rząd wzorowo pracuje, to zwiększenie kontroli, jawności i wymiany informacji między władzami w celu ochrony zaufania – tak jak zwiększamy represyjne elementy prawa karnego w celu zwiększenia wolności i bezpieczeństwa. Paradoksalnie, te zasadniczo antywolnościowe środki są konieczne, ponieważ zbyt długo byliśmy zbyt pobłażliwi i samozadowoleni.

Taka postawa jest szczególnie widoczna w odniesieniu do niewymagającego charakteru polityki integracyjnej, która również położyła podwaliny pod wiele z dzisiejszych największych problemów społecznych. Dlatego tak ważne jest, aby politycy byli teraz w stanie sformułować środki, które oznaczają, że podejrzliwość, która jest zasadniczo negatywną rzeczą, musi wzrosnąć.

Zwiększona podejrzliwość początkowo dotknie niewinnych, co jest problematyczne, ale nieuniknione w sytuacji, w której się znajdujemy. Jeśli nie chcemy żyć w społeczeństwie zdefiniowanym przez podejrzliwość, konieczne jest, abyśmy byli w stanie rozprawić się z tymi, którzy systematycznie wykorzystywali dobrą wolę społeczeństwa.

W rzeczywistości ostrzejsze rozprawienie się z tymi, którzy oszukują system, ostatecznie chroni również tych, którzy w przeciwnym razie mogliby być uprzedzeni ze względu na pochodzenie etniczne. Tak długo, jak przestępczość jest w dużej mierze kojarzona z imigrantami – wystarczy spojrzeć na statystyki dotyczące przestępstw z użyciem przemocy, aby się o tym przekonać – imigranci w szczególności mają wszystko, aby zyskać na tym, że ci, którzy nie postępują właściwie, są surowo karani; że linia podziału przebiega między tymi, którzy postępują właściwie, a tymi, którzy tego nie robią, a nie między Szwedami a imigrantami.

Osoby sprawujące władzę muszą przestać mówić o swojej naiwności, jakby była ona czymś pozytywnym, a zamiast tego zastanowić się, w jaki sposób pogląd na naturę ludzką, który przez dziesięciolecia był religią państwową w Szwecji, przyczynił się do sformułowania polityki w tych delikatnych obszarach. W rzeczywistości w ciągu ostatnich 50-60 lat idee o człowieku jako zasadniczo dobrym, o sprawcy jako prawdziwej ofierze, zyskały silną pozycję, a każdy, kto kwestionował tę nierealistyczną „prawdę”, był wyśmiewany.

To, że te poglądy były tak dominujące w tym samym czasie, gdy Szwecja miała równoległe społeczeństwa, dzieci zaczęły strzelać do innych dzieci na ulicy, a opieka społeczna była systematycznie plądrowana i infiltrowana, nie jest przypadkiem – wręcz przeciwnie, jedno było warunkiem wstępnym drugiego.

Prawda jest jednak taka, że we wszystkich ludziach i kulturach istnieje dobro i zło. Co więcej, ludzie z różnych części świata postrzegają swoje otoczenie w różny sposób w oparciu o szereg parametrów, które trudno zmienić bez bardzo aktywnego udziału jednostki. Oczywiście polityka musi przyjąć tę świadomość jako punkt wyjścia przy projektowaniu przepisów i regulacji, aby zachęcać do dobrych działań i zniechęcać do złych.

Musimy zdać sobie sprawę, że te liczne przypadki nie są wyjątkiem. Fakt, że są one tak powszechne, świadczy o zasadniczo odmiennym spojrzeniu na etykę i moralność, na to i na tamto. Innymi słowy, znajdujemy się w samym środku kryzysu wartości, którego konsekwencje bezpośrednio zagrażają systemowi i grożą obaleniem wartości, które uczyniły Szwecję Szwecją.

Raz zniszczone zaufanie między obywatelami oraz między obywatelami a państwem będzie niemożliwe do naprawienia. Pytanie brzmi, czy zdaliśmy już sobie sprawę z zakresu takiej zmiany, czy też zbyt wielu nadal woli być „naiwnymi”?

Kryzys wartości podkopuje dobrobyt

Kategorie: Uncategorized

6 odpowiedzi »

  1. @Ewa Korulska

    ”Na wyrzucenie migrantów za późno, ale istnieją sposoby żeby ich reedukować. Tylko że do tego potrzeba trzeźwej wizji, determinacji i drastycznych metod na które Szwedzi nie są jeszcze gotowi”

    Nie trzeba drastycznych metod. Przy dzisiejszej technice można bardzo łatwo i minimalnym kosztem uniemożliwić żerowanie na systemie ubezpieczeń społecznych.

    Dziesiątki miliardów znikają, jak w czarnej dziurze, bo Biedni Uchodźcy najpierw załatwiają sobie emerytury socjalne (tzw ”garantipension”), a potem spokojniutko wracają do swoich krajów macierzystych i nadal ciągną te emerytury, które im się nie należą. Przy dzisiejszej technice to żadna sztuka dopilnować, gdzie taki sztukmistrz naprawdę przebywa. Na przykład – obowiązek przyłożenia palca do czujnika, raz na tydzień, czujnik dostępny na każdej komendzie policji. Inna ciekawa sprawa to wymogi dotyczące obywatelstwa. Kiedyś wymagano siedmiu lat pobytu i nienagannej znajomości języka. Nie wiem, jak obecnie, ale mogę zaświadczyć, że jeszcze parę lat temu znajomości języka w ogóle nie wymagano.

    Cała masa urzędasów i polityków doskonale żyje i tyje dlatego, że import dzikusów im się opłaca. Trudno się spodziewać, że sami sobie w kolano będą strzelać. To nie są durnie, to są inteligentni ludzie. I postępują akurat tak, jak się im najbardziej opłaca.

  2. @Jacek Kobosko

    ”Znamiennym jest ze tekst napisala Rumunka”

    ?? A jakie to ma znaczenie? I czemu jest ”znamiennym”?

  3. EK:
    Nie ma sposobu ich reedukować, poza starą i wypróbowaną metodą konwersji pod groźbą życia. Tak muzułmanie podbili Azję i tak chrześcijanie podbili resztą świata. A na jaką religię reedukować muzułmanów? Dzisiaj takiej nie ma. Bo KK dogorywa a marksizm nie pracuje na długą metę. A na demokrację liberalną jakoś nieładnie zmuszać pod groźbą życia, prawda? To przecież religia miłości, kwiatów i tęczy.
    W obecnej sytuacji Zachód nie oferuje ideologii która może rywalizować z Islamem, poza antysemityzmem. Ten rzeczywiście stanowi wspólny mianownik Islamu i demokracji liberalnej, ale nie rozwiązuje żadnego problemu. Bo bez formalnej konwersji i absorpcji neofitów w gminach, muzułmanie zostaną muzułmanami i jihad zostanie groźbą.
    Te proste prawdy zostały zapomniane w ostatnich pokoleniach Zachodu – rozwoju technologii i degeneracji tradycyjnych światopoglądów.

  4. Po co te długie wywody i owijanie w bawełnę dramatycznej sytuacji kraju o której wszyscy już wiedza ?
    Na wyrzucenie migrantów za późno, ale istnieją sposoby żeby ich reedukować. Tylko że do tego potrzeba trzeźwej wizji, determinacji i drastycznych metod na które Szwedzi nie są jeszcze gotowi.
    Na razie rozpoznali sytuację … to już i tak postęp wobec niedawnego zakłamywania rzeczywistości. Oby naiwnych Polaków nie spotkał ten sam los.. Arabów tutaj coraz więcej na ulicach.

  5. Multikultur, paniczu.
    Jak u Merkel, jak u socjalistów i komunistów, wspólnym mianownikiem jest bezdenna ignorancja i głupota przywódców narodów europejskich. Niezdolni zrozumieć co wie każdy student historii, okopują się w idiotycznych dogmatach sprzecznych z doświadczeniem, ze zdrowym rozsądkiem, z ich historią i z historią świata.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.