Przyslal Adam Mer
Dena Tauber

Gazańczycy kibicują Hamasowi, a następnie obwiniają Izrael, gdy grupa terrorystyczna przynosi zniszczenie w Strefie Gazy. (zdjęcie: Mohammed Ibrahim/Unsplash)
Ich tożsamość narodowa opiera się wyłącznie na nienawiści do Żydów i zniszczeniu Izraela. Taka jest ich misja. Gdyby osiągnęli swój cel, nie mieliby żadnego innego celu.
Księga Mojżeszowa w Biblii opowiada historię Sodomy i Gomory, których mieszkańcy byli tak źli, że Bóg postanowił ich zniszczyć, pomimo błagań Abrahama o litość w ich imieniu.
Bezskutecznie, w miastach tych nie można było znaleźć nawet 10 dobrych ludzi, więc Bóg zmiótł je z powierzchni ziemi „siarką i ogniem”.
Nie było niczego, czego by nie zrobili, żadnej osoby, której nie chcieliby pogwałcić i żadnej szansy na pokutę, z której nie chcieliby skorzystać. Bóg zniszczył miasta Sodomę i Gomorę nie tylko jako karę za ich niegodziwość, ale także po to, by powstrzymać ich zło przed dalszym rozprzestrzenianiem się.
7 października 2023 roku Hamas i inni terroryści – do których dołączyły tysiące palestyńskich cywilów – wkroczyli do Izraela, gdzie zaczęli mordować, torturować, palić żywcem, ścinać głowy, gwałcić i porywać niewinnych ludzi. Zamordowali ponad 1200 niewinnych osób i porwali 250 osób do Strefy Gazy. Ich brutalność zszokowała cywilizowany świat.
Zakładnicy byli przetrzymywani w lochach przez ponad 500 dni, gdzie Hamas gwałcił mężczyzn i kobiety, skuwał ich łańcuchami, głodził i torturował. W końcu osiągnięto porozumienie zezwalające Izraelowi na wykupienie zakładników od Hamasu w zamian za uwolnienie setek terrorystów z izraelskich więzień i tymczasowe zaprzestanie wojny.
Terror trwał nadal, ponieważ Hamas zaaranżował groteskowy spektakl towarzyszący przekazaniu zakładników, który wstrząsnął nawet najbardziej znieczulonymi z nas. Świat obserwował, jak Hamas przeprowadzał dziwaczne ceremonie polegające na paradowaniu zakładników na podium przed wiwatującymi tłumami cywilów, gdzie dołączali do nich przedstawiciele Międzynarodowego Czerwonego Krzyża i wręczali im certyfikaty i torby z prezentami, zmuszając ich jednocześnie do uśmiechania się i machania.
W miarę upływu tygodni pokazy te stawały się coraz bardziej przerażające. Zakładnicy Gadi Moses i Arbel Yehud, gdy próbowali przedostać się z niewoli Hamasu do pojazdów Czerwonego Krzyża, zostali zaatakowani przez niekontrolowany tłum, który dał im jasno do zrozumienia, co by im zrobili, gdyby mogli. W następnym tygodniu odbyła się kolejna chora demonstracja, podczas której uwolniono Or Levy’ego, Ohada Ben Ami i Eli Sharabi, którzy wyglądali jak trupy.
Ale nic nie mogło nas przygotować na prezentację ciał 83-letniego Odeda Lifshitza, rzekomej Shiri Bibas i jej synów Ariela i Kfira, którzy mieli odpowiednio 4 lata i 9 miesięcy, kiedy zostali porwani. Tak zwany „naród palestyński” przyglądał się, jak trumny były wystawiane na podium ze zdjęciami ofiar umieszczonymi na trumnach, w tym ich „datą aresztowania” pod karykaturą zmasakrowanego Netanjahu ociekającego krwią.
Hamas po raz kolejny towarzyszył uwolnieniu ciał zakładników zaaranżowaną ceremonią, w tym drwinami i prowokacyjnymi hasłami, które tym razem zawierały groźbę zamordowania pozostałych zakładników.
Co osiągnięto, przetrzymując i torturując przez 10 lat Avera Mengistu i Hishama al Stwi, izraelskiego Beduina, obaj z historią problemów ze zdrowiem psychicznym?
Czy to właśnie mają na myśli zwolennicy terroru mówiąc o „oporze”?
Od listopada 2023 r. terroryści upierają się, że Shiri, Ariel i Kfir zginęli w izraelskim nalocie. Kłamstwo to zostało ujawnione w piątek po tym, jak analiza kryminalistyczna wykazała, że dzieci zostały uduszone na śmierć.
Tylko socjopaci porywają i mordują dzieci. Popełnili już tak straszliwe zbrodnie i osiągnęli swój cel, jakim było całkowite przerażenie narodu izraelskiego. Nie było już nic więcej do zyskania poprzez zabicie tych dzieci, niż poprzez głodzenie i torturowanie dorosłych zakładników. To było bezinteresowne okrucieństwo.
Nie ma niczego, czego by nie zrobili, żadnej osoby, której nie chcieliby pogwałcić i żadnej szansy na skruchę, której nie chcieliby odebrać.
Palestyńscy cywile przyszli ze swoimi dziećmi na rodzinną wycieczkę, aby wiwatować z powodu śmierci starego działacza pokojowego, matki i jej dzieci. To była celebracja śmierci.
Zachodni obrońcy upierają się, bez dowodów, że istnieje materialna różnica między Hamasem a zwykłymi mieszkańcami Strefy Gazy (i kuszące jest wierzyć w to pomimo wszystkich dowodów przeciwnych), bo jak społeczeństwo może być tak zepsute do szpiku kości?
Potrzeba było tego – duszenia niemowląt i bicia ich ciał – aby obudzić nas z otępienia spowodowanego naszym uporem, że istnieje dno palestyńskiego zła. Mieliśmy nadzieję, że w głębi duszy są tacy jak my. Ale nigdy nie widziałem rzeczywistości wyraźniej w całej jej brzydocie.
Ostatnie okropności zaowocowały wezwaniami do zmiecenia Palestyńczyków z powierzchni ziemi. Istnieje jednak mniej drastyczne rozwiązanie: relokacja. Izraelscy ministrowie określani jako „skrajnie prawicowi” sugerowali to już wcześniej, ale nikt nie traktował tego pomysłu poważnie – dopóki nie stało się jasne, że Palestyńczycy, nawet z barierą, stanowią niedopuszczalne zagrożenie dla Izraelczyków na ich granicy.
Prezydent USA Donald Trump był pierwszym zachodnim przywódcą, który zasugerował przeniesienie Palestyńczyków, być może tymczasowo, ponieważ Strefa jest najwyraźniej niezdatna do zamieszkania i nie ma dla nich miejsca do życia podczas odbudowy tego obszaru.
Pomysł ten został odrzucony przez przywódców arabskich.
Ale Trump nie ustąpił i ma pewien wpływ, głównie na wstrzymanie pomocy USA. Nawet jeśli jego pomysł na przekształcenie Strefy Gazy w swego rodzaju raj nie jest praktyczny (lub pożądany), otworzył on drzwi, które wcześniej były zamknięte. Relokacja może być najlepszą dostępną opcją. Jeśli w pewnym momencie ludność zostanie zde-nazyfikowana, możemy porozmawiać o powrocie.
Potrzeba było 30 lat samobójczych zamachów bombowych, porwań, dźgnięć nożem, taranowania samochodami i nie tylko, w wyniku których tysiące Izraelczyków zginęło, a jeszcze więcej zostało rannych, zanim dorośli w pokoju uznali bezcelowość dążenia do „rozwiązania dwupaństwowego”, mimo że zostało ono zapisane w globalnej świadomości jako jedyna droga dalej. Izrael nie może sobie pozwolić na zmarnowanie kolejnych 30 lat na poszukiwanie fantastycznych rozwiązań, które nie uwzględniają realiów palestyńskiego społeczeństwa.
Zanim ktokolwiek zacznie krzyczeć o „czystkach etnicznych”, weź pod uwagę następujące kwestie:
- Tysiące palestyńskich cywilów przyłączyło się do Hamasu podczas inwazji na Izrael 7 października, by rabować mienie Izraelczyków, gdy ci byli zabijani. Istnieją nagrania, na których widać, jak wchodzą do izraelskich społeczności przez wyłamane bramy. Widziałem film z jednym starszym mężczyzną utykającym o lasce. Samo to nie jest normalnym zachowaniem; bycie Arabem nie jest usprawiedliwieniem dla przyłączenia się do szału zabijania.
- Palestyńczycy świętowali okrucieństwo 7 października. Film, na którym palestyńscy mężczyźni jadą przez Gazę w pick-upie, plując na izraelskiego zakładnika Shaniego Louka leżącego na pace ciężarówki, jest już ikoną. To zadziwiające, że jakikolwiek przyzwoity człowiek może zaakceptować takie zachowanie. Pamiętaj, że Zachód finansuje to społeczeństwo. Nasze dolary z podatków zapłaciły za ich tunele terrorystyczne i dały im środki do popełnienia okrucieństw 7 października.
- Sondaże pokazują, że większość Palestyńczyków nadal opowiada się za tak zwanym „prawem powrotu” i życiem zgodnie z prawem szariatu.
- Gazańscy „cywile” przetrzymywali izraelskich zakładników w swoich domach i wykorzystywali ich jako niewolników.
- To palestyńscy cywile porwali Shiri Bibas i jej synów. Bez wątpienia sowicie im za to zapłacono.
Oczywiście nie każdy Palestyńczyk w Gazie jest współwinny ohydnych zbrodni Hamasu. W Gazie muszą być cywile, którzy naprawdę są niewinnymi obserwatorami. Jest nawet garstka szczerych palestyńskich działaczy pokojowych, którzy wielokrotnie potępiali Hamas i błagali zachodnich zwolenników, by dostrzegli w tych okrutnych terrorystach sadystów, którymi są.
Ale tych ludzi jest niewielu.
Zakładnicy przetrzymywani w cywilnych domach donoszą, że Palestyńczycy ze Strefy Gazy są społeczeństwem terrorystów. Setki prywatnych domów zawierały wejścia do podziemnych tuneli, broń i egzemplarze „Mein Kampf”. Nic dziwnego, że indoktrynują swoje dzieci w kulturze nienawiści i szkolą je na morderców od wczesnego dzieciństwa. Normalizują przemoc i wierzą, że mordowanie Żydów jest ich boskim prawem.
Palestyńczykom zapewniono wszelkie możliwości stworzenia niepodległego państwa, w którym ludzie mogliby żyć w godności, która według zachodnich polityków im się należy. Jednak Palestyńczycy całkowicie zawiedli w tym przedsięwzięciu.
W rzeczywistości ostatnie 16 miesięcy pokazało, że nie tylko brakuje im umiejętności do zbudowania niezależnego, samowystarczalnego państwa zdolnego do życia w cywilizowanym społeczeństwie; oni w ogóle tego nie chcą. Ich tożsamość narodowa opiera się wyłącznie na nienawiści do Żydów i zniszczeniu Izraela. Taka jest ich misja. Gdyby osiągnęli swój cel, nie mieliby żadnego innego celu.
Po 76 latach Izrael nie musi dalej tolerować tego, co jest nie do zniesienia. Palestyńczycy utracili prawo do samostanowienia. W tym samym czasie, gdy byli zaangażowani w makabryczne świętowanie zamordowania dwójki dzieci i ich matki oraz starszego działacza pokojowego, ich bracia w Judei i Samarii (znanej również jako Zachodni Brzeg) podłożyli bomby w 15 izraelskich autobusach transportu publicznego, które miały wybuchnąć razem, gdy autobusy były pełne pasażerów.
Ich atak jest nieubłagany, a ich czas dobiegł końca.
Muszą odejść.
Palestyńczycy utracili prawo do samostanowienia.
Kategorie: Uncategorized


”Tylko socjopaci porywają i mordują dzieci.”
To w takim razie świat składa się głownie z socjopatów.
Najmniej półtora miliona dzieci poszło do gazu w epoce pieców. Jeśli ktokolwiek na świecie tym się w ogóle interesował, to tylko w takim zakresie, żeby się aby żaden ”żydowski bachor” od gazu i pieca nie wyreklamował. Brytyjskie okręty wojenne pilnowały w tym celu wybrzeży mandatu palestyńskiego, administracja Roosevelta pilnowała, żeby się nikt z Europy nie wydostał. Na miejscu, w okupowanej Europie, dzielnie działali szmalcownicy i folksdojcze. W wielu krajach Niemcy nawet nie musieli palcem kiwnąć, Cywilizowane Narody Europy albo załatwiały sprawę na miejscu (szaulisy), albo wyłapywały Żydów, dzieci czy nie dzieci, celem wywózki do gazu (Norwegia, Węgry, żabojady). W późniejszych czasach można przypomnieć dzieci z Maalot (1974), akcję OWP z roku 1978-go (porwanie autobusu, 38 ofiar śmiertelnych, z czego trzynaścioro dzieci), wreszcie masakrę na jordańskiej granicy (1997, same dziewczynki).
Niemal cały świat zachwycał się tym wszystkim i bił prawo. A potępiał – oczywiście nie morderców, tylko tych, co bezczelnie i po chucpiarsku się próbowali bronić.
@Henryk
”Jesli nawiazujesz do histori Zachodniego Brzegu, to na poczatku mieszkali Zydzi, kiedy 1oo lat efter Chystus zostali wygna ni przez Rzymian. Od 1516 roku panowalo osmanskie mocarstwo, glownie arabowie tureccy, az do wojny Izraela z krajami arabsimi w 1948”
To chyba na jakiejś innej planecie. Bo na tej planecie to ”osmańskie mocarstwo” zostało definitywnie wyniesione na kopach z Izraela/Palestyny/Ziemi Świętej (niepotrzebne skreślić) pod koniec Pierwszej Wojny Światowej. Po wykopaniu rzeczonego Imperium panowała Wielka Brytania, w tym celu powołany do życia został Mandat Palestyński (1920). Żeby Żydom się nie przewróciło w głowach, to lwią część tego Mandatu Angole odkroiły, nazwały to-to Emiratem Transjordanii i zrobiły z tego swój protektorat. Cała Judea i cała Samaria znajdowała się wówczas w tym, co pozostało z Mandatu Palestyńskiego. Oczywiście mieszkali tak także Arabowie, dlatego też mogli urządzać pogromy, zamieszki i strzelaniny (choćby pogrom w Hebronie, 1929).
Mapka Mandatu Palestyńskiego dostępna choćby tutaj:
https://en.wikipedia.org/wiki/Mandatory_Palestine
”Dlatego tez ich samostanowienie jest Jordania.”
Niewykluczone. Już od dawna sugeruję, żeby uczyć się u najlepszych. To znaczy – u Polaków. Polacy jakoś nie mają problemów z ”samostanowieniem” rajchsdojczów-herrenvolków we Wrocławiu, w Szczecinie czy choćby w Kołobrzegu.
Tomcio Paluch, Jesli nawiazujesz do histori Zachodniego Brzegu, to na poczatku mieszkali Zydzi, kiedy 1oo lat efter Chystus zostali wygna ni przez Rzymian. Od 1516 roku panowalo osmanskie mocarstwo, glownie arabowie tureccy, az do wojny Izraela z krajami arabsimi w 1948 kiedy Jordania okupowala Zachodni Brzeg(ZB), co umozliwilo ludnosci jordanskiej przeniesc sie do ZB, poniewaz Jordania jest wiekszosci krajem pustynnym i tym samym ciezkim do zycia. Dlatego tez ich samostanowienie jest Jordania.
@Henryk
Oczywista nieprawda. Kontrprzykład: Arabowie wymordowali prawie setkę Źydow w Hebronie w pogromie (1929), pozostałych wypędzono. Tak więc żyli Arabowie w Judei i w Samarii na długo przed rokiem 1948-ym, ani ten pogrom ani inne podobne nie zrobiły się same. Określenie ”Palestyńczycy” pojawiło się dopiero po Wojnie Sześciodniowej, a I to nie od razu. ”Palestyńczyk” Arafat urodził się w Kairze.
Palestynczycy, to ludnosc naplywowa z Jordani na Zachodni Brzeg, gdy Jordania okupowla ten obszar po wojnie Izraela z krajami arabskimi w 1948 roku. Tak wiec ich samostanowienie to powrot do ich kraju Jordani.
@MEF
”Apropos, pojęcie samostanowienia jest chyba wymysłem kultury zachodniej”
O tyle, o ile. Na przykład Kurdowie jakoś nie mają ”prawa do samostanowienia”, Tybetańczycy też nie. Z szaulisami to trochę złożone, bo tego prawa nie mieli aż do 1991-go roku, potem nagle wzmiankowane prawo pozyskali. Oczywiste ”prawo do samostanowienia” posiada naród Panamy, odkąd mieszkańcy Kolumbii przeszkadzali w interesach i wówczas trzask-prask powstała Panama z gotowym na właściwą chwilę Narodem.
Nie bardzo wiem, jak się rzeczy mają z Narodami (tadam!!) syryjskim i egipskim, bo pamiętam, że to miał być jeden, dzielny i waleczny kraj, znaczy ZRA (Zjednoczona Republika Arabska). Wiem także, że Waleczny Naród Jordański powstał też raczej nagle – była sobie Cisjordania, a potem trzask-prask, szuru-buru – i nagle zaistniała Jordania po obu stronach rzeki Jordan. I Naród Jordański uzyskał ”prawo do samostanowienia”.
Co to za jedni ci ”Palestyńczycy” – nadal nie wiem. Jak ja byłem smarkaczem, to nikt o nich nie słyszał. Nawet tow. tow. Wiesław i Miecio nie wspominali o ”Palestyńczykach”, bo ich jeszcze nie wynaleziono.
Nadal proponuję i zachęcam – nie dajmy się zwariować.
Prawo do samostanowienia? Tego się nie daje ale bierze. Siłą.
A kryteria moralne takiego samostanowienia? Zależy kogo pytasz i jaką moralność wyznajesz. A jest tych moralności kilka głównych i wiele innych.
Apropos, pojęcie samostanowienia jest chyba wymysłem kultury zachodniej i niezbyt uznanym w innych.