
„Ministrze Chikli,
Dziękuję za zorganizowanie tej konferencji. I wam wszystkim znamienitym gościom, którzy tu przybyliście.
Chcę zacząć od dwóch słów: Dziękuję.
Dziękuję, że przybyliście do Jerozolimy; dziękuję, że stanęliście po stronie Izraela; dziękuję, że stanęliście po stronie narodu żydowskiego; dziękuję, że stanęliście po stronie sił cywilizacyjnych przeciwko siłom barbarzyństwa.
Stwierdzam barbarzyństwa, ponieważ antysemityzm jest chorobą przenoszoną przez barbarzyńców, która zagraża wszystkim cywilizowanym społeczeństwom.
Po Holokauście często powtarzano, że niewielu, jeśli w ogóle, przewidziało jego okropności. To oczywista nieprawda.
Herzl widział to już na przełomie XIX i XX wieku. Ponad 30 razy pisał o zbliżającej się zagładzie europejskich Żydów.
Napisał, cytuję: „Kamień stacza się po zboczu góry na samo dno. Absolutnego dna. Czy nastąpi dewastacja? Czy nastąpi konfiskata? Czy nas wypędzą? Czy nas zamordują? Przewiduję wszystkie te rzeczy i jeszcze więcej”.
Żabotyński, uczeń Herzla, widział to wyraźnie. W 1938 r. stanął w Warszawie i wydał ostatnie rozpaczliwe wezwanie do swoich współbraci Żydów, stwierdzając, że jesteście ślepi, nie widzicie. Ale ci, którzy widzą, ratujcie się. Uciekajcie teraz.
Inną osobą, która to widziała, był mój ojciec, nieżyjący już profesor Benzion Netanyahu. Wydał on swoje własne, prorocze ostrzeżenie pięć lat wcześniej, w 1933 roku, wraz z powstaniem Hitlera.
Miał 23 lata i napisał coś, co z perspektywy czasu wydaje się zdumiewającym proroctwem. Cytuję: 'Rasowy antysemityzm podżega do globalnej wojny przeciwko istnieniu Żydów, jako rasy, która 'zatruwa’ ludzkie społeczeństwa. Jeśli rasowy antysemityzm się rozprzestrzeni, zagrozi nie tylko prawom Żydów, ale także istnieniu narodu żydowskiego na całym świecie. W obliczu Holokaustu, przed którym stoi naród żydowski…” – pisze mój ojciec – ”naszą rolą jest wielokrotne przypominanie całemu światu, co Niemcy wpajają swoim własnym synom. Możemy zmiażdżyć rasowy antysemityzm tylko wtedy, gdy udowodnimy, że niemiecki rasizm nie jest skierowany wyłącznie przeciwko Żydom. Musimy przekonać innych, że ataki Hitlera na niemieckich Żydów są atakiem na całe społeczeństwo ludzkie”.
Być może historia XX wieku i los wielu ludzi, w tym sześciu milionów Żydów, potoczyłyby się inaczej, gdyby więcej osób zwróciło wówczas uwagę na takie ostrzeżenia.
Dziś wystosowujemy podobne ostrzeżenie. Los wolnych społeczeństw zależy od ich gotowości do walki z plagą antysemityzmu. Antysemityzm legitymizuje i rozpętuje bezmyślną przemoc wobec części ludzkiego społeczeństwa tylko ze względu na tożsamość jego członków. Nie z powodu czegokolwiek, co robią, ale z powodu tego, kim są. A gdy ta zasada zostanie zastosowana wobec jednej grupy, nie ma już żadnych ograniczeń.
Osiemdziesiąt lat temu ten śmiertelny wirus zniszczył jedną trzecią narodu żydowskiego. Jego zjadliwe mutacje pod rządami nazistów pochłonęły życie kolejnych milionów ludzi, dopóki nie został stłumiony przez nieubłagane siły zbrojne aliantów.
Teraz ta nienawiść pojawiła się ponownie. Pojawiła się ponownie za sprawą radykalnych islamistów w Jemenie, Iranie, Libanie, Strefie Gazy i innych miejscach.
Ci antysemici chcą zniszczyć nie tylko państwo żydowskie. Dążą do zniszczenia sił nowoczesności, a świat arabski i muzułmański chcą cofnąć do prymitywnego i brutalnego średniowiecza.
Nigdzie ten fanatyzm nie został zademonstrowany lepiej niż 7 października. Potwory z Hamasu, które zaatakowały nas tego dnia, ścięły głowy naszym mężczyznom, zgwałciły nasze kobiety i spaliły nasze dzieci. Wzięli 251 niewinnych ludzi jako zakładników, w tym babcie i ich wnuki.
Odbiliśmy 196 zakładników, z czego 147 żywych. Jesteśmy zdeterminowani, aby sprowadzić ich wszystkich do domu.
Ale oto, czego nauczyliśmy się tego dnia, dla tych, którzy musieli się tego nauczyć. Dowiedzieliśmy się, że gdyby mogli, ci dzicy zabójcy z Hamasu zamordowaliby nas wszystkich, do ostatniego mężczyzny, kobiety i dziecka.
Ta nienawiść, jak oświadczył mi kanclerz Niemiec Scholz, nie różni ich od nazistów. Są dokładnie tacy sami jak naziści. To prawda. Ale dzisiaj naród żydowski znajduje się w innym położeniu niż w przededniu Holokaustu.
Holokaust składał się z 5000 dni 7 października. Rozproszony naród żydowski był całkowicie bezsilny, by mu się przeciwstawić. Dziś jest inaczej. Dziś mamy państwo. Dziś mamy armię. Dziś możemy się bronić. I dziś się bronimy.
Nasi dzielni żołnierze, nasi dzielni, niesamowicie dzielni żołnierze powstrzymali falę terrorystów. Odważnie walczą przeciwko naszym niedoszłym niszczycielom. Przez 18 miesięcy walczyli jak lwy na siedmiu frontach.
7 października zostaliśmy zaskoczeni. Mieliśmy straszną, straszną masakrę. Wielu uważało, że Izrael jest na skraju zagłady.
Nasrallah wyraził to bardzo jasno. Stwierdził, że państwo żydowskie, żydowska armia, to nie więcej niż pajęcza sieć i może być łatwo zmieciona na bok.
Cóż, półtora roku później Nasrallah odszedł, Haniyeh odszedł, Sinwar odszedł, Deif odszedł, i Assad odszedł.
Pokonaliśmy Hamas. Rzuciliśmy Hezbollah na kolana. Zniszczyliśmy resztki syryjskiej armii. Uderzyliśmy w Huti z wielką pomocą naszych amerykańskich sojuszników. I obnażyliśmy słabość Iranu.
Zmieniliśmy i zmieniamy, oblicze Bliskiego Wschodu. Dajemy mu nową przyszłość.
Jednak gdy wygrywamy wojnę z siłami antysemityzmu na Bliskim Wschodzie, ogień antysemityzmu szaleje w sercu zachodniej cywilizacji.
Szaleją w europejskich stolicach, w zachodniej prasie, w mediach społecznościowych. Szaleją na elitarnych amerykańskich uniwersytetach. Studiowałem na jednym z nich. Nie mogę uwierzyć, że w Bostonie, w Cambridge, w MIT, gdzie chodziłem do szkoły, i na pobliskim Harvardzie, w Columbii w Nowym Jorku i gdzie indziej, ludzie demonstrują z pasją, ci ignoranccy demonstranci. Dla kogo oni demonstrują? Dla tych morderców, tych gwałcicieli, tych masowych zabójców.
Jest to dowód głębokiej zgnilizny, która ogarnęła intelektualne centrum wolnych społeczeństw. A to oczernianie Izraela, narodu żydowskiego i zachodnich wartości jest propagowane przez systemowy sojusz między ultraprogresywną lewicą a radykalnym islamem. Cywilizowane społeczeństwa muszą z tym zdecydowanie walczyć, aby zabezpieczyć swoją przyszłość.
Dlatego wszyscy musimy pochwalić zdecydowane działania prezydenta Trumpa przeciwko antysemityzmowi i musimy naciskać na inne rządy, aby zrobiły to samo.
Wiem, że podzielacie to postanowienie walki z antysemityzmem. Dlatego tu jesteście. Dlatego szanuję wasze przybycie do Jerozolimy, aby wyrazić odmowę kulenia się przed antysemityzmem.
Przybyliście z wielu krajów. Witam wszystkich tych z całego spektrum politycznego, czy to z lewicy, czy z prawicy, którzy zdają sobie sprawę, że antysemityzm jest z natury zły i że zagraża ich własnej przyszłości. Pozdrawiam was za przybycie do Jerozolimy.
Jeśli chodzi o naród żydowski, wielu zastanawia się, dlaczego antysemityzm przetrwał od średniowiecza do czasów współczesnych. Odpowiedź na to pytanie jest złożona, ale składa się z dwóch potężnych i znaczących elementów.
Przez cały okres swojego istnienia naród żydowski cierpiał z powodu śmiertelnej dwoistości. Byli wybitni, ale też słabi. Ta śmiertelna dwoistość wywoływała zazdrość i agresję z przerażającymi konsekwencjami na przestrzeni wieków.
Narody świata od dawna są przyzwyczajone do postrzegania Żydów jako bezradnych ofiar, całkowicie bezsilnych wobec grabieży, plądrowania i pogromów.
Cóż, wiecie z własnego życia i życia narodów, że stare nawyki umierają ciężko. Czasami potrzeba więcej niż jednego pokolenia, by nastąpiła zmiana percepcji.
Nasi oprawcy przechodzą teraz zmianę percepcji. Zdają sobie sprawę z prostej prawdy. Nie jesteśmy już bezsilni. Nie jesteśmy już słabi.
Jak przewidział Herzl w 1886 roku: „Machabeusze zmartwychwstaną. Żydzi, którzy pragną państwa, będą je mieli. W końcu będziemy żyć jako wolni ludzie na własnej ziemi. Świat zostanie wyzwolony przez naszą wolność, wzbogacony przez nasze bogactwo, powiększony przez naszą wielkość. A wszystko, co tam osiągniemy dla naszego własnego dobra, przyniesie potężne korzyści całej ludzkości”.
Wszystko to się wydarzyło. Izrael jest źródłem innowacji i postępu, którymi dzielimy się z całą ludzkością.
Ale najważniejszą zmianą jest to. Nasi żołnierze są naprawdę współczesnymi Machabeuszami. Odmawiamy poddania się terroryzmowi. Nie pochylamy głowy przed antysemityzmem. Walczymy. Robimy to na polach bitew Bliskiego Wschodu. Z twoją pomocą będziemy walczyć z antysemityzmem na intelektualnych i politycznych polach bitew na całym świecie.
Jest tylko jeden podstawowy warunek wygrania tej wojny.
Niedawno byłem w Waszyngtonie, gdzie spotkałem się z prezydentem Trumpem. Poświęciłem też czas na spotkanie z 50 żydowskimi studentami, liderami jutra. Opowiedzieli mi, jak byli nękani na kampusie, brutalnie nękani. Jeden ze studentów powiedział mi, że spotkał się z dziekanem uniwersytetu, który zaprosił jednego z zabójców Hamasu do wygłoszenia wykładu. Na elitarnym amerykańskim uniwersytecie. A ja odpowiedziałem: co z tym zrobisz? Odpowiedział: pozywam go do sądu. Odpowiedziałem: to dobrze dla was. To jest dokładnie to, co powinieneś zrobić.
Nie przepraszaj. Nie pochylaj głowy. Bądź silny. Stańcie razem.
I stwierdzam to do was wszystkich: dziękuję za waszą jasność, dziękuję za waszą odwagę.
Niech Bóg błogosławi was wszystkich.
Niech Bóg błogosławi naród żydowski i niech Bóg błogosławi wielu przyjaciół Izraela tutaj i na całym świecie”.
Przemówienie premiera Netanjahu na Międzynarodowej Konferencji w sprawie Zwalczania Antysemityzmu
Kategorie: Uncategorized

