Uncategorized

KONSEKWENCJE SFAŁSZOWANYCH WYBORÓW


Przemysław Wiszniewski

Konsekwencje sfałszowanych wyborów mają charakter dwojaki: polityczny i etyczny. Wiem, że i Wy to wiecie, ale zapragnąłem, żeby to wyraźnie wybrzmiało. Wprawdzie obie sfery nawzajem się łączą i splatają, ale warto pamiętać o nich obu, bo ta polityczna przyćmiewa etyczną, a tak być nie powinno. Sfera etyczna stanowczo na to nie zasługuje. Dlatego pokrótce omówię każdą z nich z osobna, z intencją, byśmy traktowali je jako równorzędne.

SFERA POLITYCZNA

Konsekwencją sfałszowanych wyborów jest Karol Nawrocki w roli prezydenta. Wola polityczna powoduje, że przymyka się oko na fałszerstwa i oszustwa wyborcze. Powiada się, że i tak by wygrał, nawet gdyby tych przestępstw nie dokonano. Było ich zdaniem komentatorów i polityków zbyt mało.

Ponadto, Izba Sądu Najwyższego, która ma rozpatrywać protesty wyborcze, została powołana nielegalnie, a w jej składzie zasiadają neosędziowie, którzy będą orzekać na korzyść Nawrockiego, ponieważ całe to towarzystwo reprezentuje PiS.

Przywykliśmy, że od dekady właściwie nie mamy prezydenta, albo też mamy, ale takiego o charakterze niszczycielskim. Więc przywykliśmy i teraz zarówno nam, jak i politykom partii obecnie rządzącej przyjdzie się pogodzić z faktem, że w tej kwestii nic się nie zmieni, a jeżeli już, to na gorsze. Bo jednak idiota, to nie bandyta.

SFERA ETYCZNA

Daleko bardziej moim zdaniem destrukcyjnie sfałszowane wybory wpłyną na sferę etyczną naszego życia społecznego. Okaże się bowiem, że wybory są fikcją, i że nie warto korzystać z czynnego prawa wyborczego, ponieważ wyniki i tak zostaną sfałszowane. Znakomita część elektoratu demokratycznego tak właśnie postąpi przy nadchodzących w 2027 roku wyborach.

Ponadto, towarzyszyć nam będą już zawsze przy okazji kontaktu z politykami, takie przeżycia, jak rozczarowanie, ogromna nieufność, irytacja i przekonanie, że polityka jest jednym wielkim oszustwem.

I na koniec, będziemy musieli żyć z przekonaniem, że wygrywają nieuczciwi, że zwyciężają oszuści, i że prawo wobec nich pozostaje bezradne. Czy wyobrażacie sobie, jakie spustoszenie w naszym życiu społecznym poczyni owo przekonanie? Wszak skoro można dopuszczać się oszustw i fałszerstw na poziomie bądź co bądź państwowym – wszak wybory ogólnokrajowe leżą w państwowej domenie – to oznaczać to będzie, że tym bardziej można podobnie postępować na poziomie niższej rangi, lokalnym.

I to są konsekwencje sfałszowanych wyborów, przeciwko którym się wewnętrznie stanowczo buntuję.

Przemysław Wiszniewski

Zdjęcie spod PKW z Joanną Szczepkowską i Dorotą Halaburdą

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. W Izraelu wredny naród systematyczne fałszuje wybory, już jakieś 50 lat, i nawet głęboko uświadomiony Sąd Najwyższy nie może go przekonać że brzydko robi. Rzadka analogia między Izraelem i Polską, światami na różnych płaszczyznach bytu.
    A w Izraelu ta pokrzywdzona i oświecona porcja narodu, proponowała już kilkakrotnie zamienić tych chamskich fałszerzy na inny naród, grzeczny i uświadomiony, importowany z Europy.
    A jak stan świadomości globalistycznej w Polsce? Zamienić tych gburów na grzecznych migrantów z Azji i Afryki, jeszcze nie skalanych materializmem, kapitalizmem i kulturą judeo-katolicką?

  2. ”Konsekwencją sfałszowanych wyborów jest Karol Nawrocki w roli prezydenta.”

    Trochę to dziwne, bo ten, co umoczył (Trzaskowski) jakoś w ogóle nie twierdzi, że wybory zostały sfałszowane. Czyżby autor artykułu dysponował wiedzą, którą nikt inny nie dysponuje? Zdjęcie pod artykułem robi wrażenie – naliczyłem aż trzy osoby. Od razu widać, że to masowy protest.

    Tak w ogóle – czemu należy się przejmować tym, kto te wybory wygrał, kto przegrał i która sylaba POPiS-u obejmie rządy? To chyba sprawa między aryjczykami, nie wypada się wtrącać. Czy nawoływania do krucjaty będą pod hasłem ścigania ”żydowskich zbrodniarzy z UB”, czy też pod hasłem piętnowania ”syjonistycznych zbrodniarzy”, co to ”mordują palestyńskie dzieci” – to chyba kwestia mało istotna.

    Autor artykułu dopiero co w poprzednim artykule (”PODŁA ZIEMIA”) żalił się srodze, jak to w Polsce źle i niedobrze i że trzeba rozpatrywać możliwość emigracji. Tu czegoś nie kumam. Jeśli źle, niedobrze i trzeba emigrować, to po co się opowiadać po którejkolwiek ze stron politycznego konfliktu? Po Marcu chyba nikt nie popierał Gierka w odniesieniu do Gomułki albo odwrotnie. Krążył wierszyk: ”Nie pomogą Kruczki, Gierki / gdy w Kociołku są obierki”.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.