
Moja babcia, Dvora Marcia, była Palestynką, ale nie taką, jak myślisz. W tamtych czasach „Palestyńczyk” oznaczał Żyda. Zapytajcie każdego, kto to przeżył. Mam dokumenty, które to potwierdzają.
Moja babcia chodziła do szkoły, dorastała i wyszła za mąż w Palestynie. Tam urodziła dwóch synów i wraz z pierwszym mężem pracowała w organizacji Irgun Hashomer, chroniąc ziemię żydowską przed kradzieżą przez Beduinów. Pełniła funkcję głównej sekretarki w Izraelskiej Giełdzie Diamentów oraz była łączniczką między różnymi podziemnymi oddziałami ruchu oporu w Izraelu. Jej celem było uwalnianie Palestyny, co dla niej oznaczało: wolność od Brytyjczyków i powrót do jej naturalnego, syjonistycznego stanu, czyli powrót do Izraela.
Moja babcia była bojowniczką o wolność. Nie była terrorystką. Walczyła o prawo swojego narodu, narodu żydowskiego, do życia w wolności na swojej ojczyźnie. Pojechała do Ameryki, aby lobbować na rzecz utworzenia państwa Izrael. Rozdawała ulotki, przemawiała w radiu i zbierała fundusze, aby zwiększyć świadomość na temat trudnej sytuacji mieszkańców Palestyny. To właśnie dzięki niej, a konkretnie dzięki jej audycji radiowej, mój dziadek postanowił ją odnaleźć. Poczuł, że musi ją poznać.
Kiedyś zapytałem go, dlaczego on, urodzony w niewierzącej rodzinie chrześcijańskiej, był tak poruszony apelem mojej babci o wyzwolenie Palestyny. Odpowiedział: „Ponieważ uważałem, że żydowska krew jest warta więcej niż arabska ropa”. Kiedy w końcu ją znalazł, wystarczyły mu trzy sekundy, żeby wiedzieć, że musi się z nią ożenić. Wkrótce potem tak zrobił, zostając jej drugim mężem.
Moi dziadkowie tańczyli na ulicach Nowego Jorku, świętując koniec mandatu brytyjskiego i oficjalne powstanie państwa Izrael w 1948 roku. Niedługo później przenieśli się do Izraela, gdzie urodziła się moja mama. Tak moja babcia, Palestynka, miała izraelską córkę.
Palestyńczycy i Palestyna – historyczny kontekst
W czasach, gdy świat wydaje się oszalał, a fakty stają się niezwykle zagmatwane, ważne jest, aby zrozumieć, czym jest Palestyna.
Była to nazwa nadana Ziemi Izraela przez Rzymian w II wieku n.e. po stłumieniu powstania Szimona Bar Kochby. Przemianowali Judeę na Palaestinę, aby zminimalizować identyfikację Żydów z ich ojczyzną.
Po I wojnie światowej, nazwa „Palestyna” została nadana terytorium objętemu mandatem brytyjskim, który obejmował również dzisiejszą Jordanię. W tym okresie Żydzi, a nie Arabowie, mieszkający na tym terenie, byli często określani jako Palestyńczycy.
Słowa mają moc kształtowania rzeczywistości, dlatego nazwy mają ogromne znaczenie. Nazywanie Izraela „Palestyną” jest pierwotną formą mowy nienawiści, mającą na celu zniesławienie i zniszczenie więzi Żydów z ich ojczyzną.
Współczesna narracja
Dziś, nie wiadomo skąd, pojawił się nowy „naród palestyński”, który domaga się dla siebie „Palestyny”. Większość ludzi na świecie zaakceptowała tę wersję wydarzeń, co wypacza historię i ośmiesza wysiłki mojej babci i tysięcy innych Żydów, którzy walczyli o przywrócenie Palestynie jej prawowitego statusu, czyli uznania jej za Izrael.
To największy medialny przekręt w historii. Świat uznał istnienie „narodu palestyńskiego”, a samo słowo „Palestyńczyk” nie oznacza już tego, co zawsze oznaczało: Żyda. Wszyscy zgadzają się, że każdy naród ma prawo do samostanowienia, ale nagle rozsądne staje się oddanie „Palestyny” „Palestyńczykom”.
„Narracja palestyńska” to wielkie kłamstwo, które świat połknął w całości. Opiera się na założeniu, że jeśli wystarczająco często powtarza się kłamstwo, ludzie zaczynają w nie wierzyć. Jeśli uwierzy wystarczająco dużo osób, staje się ono faktem.
Ale faktem jest, że są Żydzi i Arabowie: arabscy Izraelczycy, arabscy Jordańczycy, arabscy Syryjczycy, arabscy Libańczycy i arabscy Egipcjanie. Są też arabscy muzułmanie i arabscy chrześcijanie.
„Arabscy Palestyńczycy” to narodowość wymyślona w celu ułatwienia i usprawiedliwienia czystek etnicznych Żydów w Izraelu. Kradną moją historię, aby ukraść moją ziemię, a kradzież mojej ziemi to krok przed moją zagładą.
Bez Izraela nie ma narodu żydowskiego.
„Palestyńczycy” przywłaszczają sobie moją historię i zaprzeczają moim korzeniom, aby zaprzeczyć mojej przyszłości.
Słowa mają wielką moc. Każdy, kto używa terminologii zdefiniowanej przez Arabów i ich pożytecznych idiotów, którzy chcą utworzyć „Państwo Palestyna”, jest współwinny. Za każdym razem, gdy mówisz „Palestyńczyk” i nie masz na myśli Żyda, który walczył o wyzwolenie swojej ziemi, jesteś współwinny. Za każdym razem, gdy wypowiadasz słowo „Palestyna”, zaprzeczasz mojej przeszłości, moim korzeniom, a co gorsza, zaprzeczasz mojej przyszłości. Dosłownie wymazujesz Izrael z mapy.
Nadszedł czas, aby dokładnie zaktualizować nasz język i powrócić do faktycznych, historycznych definicji. Zanim będzie za późno.
To naprawdę nie jest skomplikowane: Palestyna zawsze była Izraelem, Palestyńczycy byli Żydami.
Z miłości do Syjonu, moja babcia była Palestynką.
Moja babcia była Palestynką, ale nie taką, jak myślisz
Kategorie: Uncategorized

