Uncategorized

KONFLIKT BLISKOWSCHODNI A NASTROJE ANTYSEMICKIE W POLSCE


Przemysław Wiszniewski

Zostałem zmuszony pod presją aktywistów kolejny raz zająć prywatne stanowisko w kwestii bliskowschodniej. Czynię to niechętnie, ponieważ nie znoszę ulegać emocjonalnym szantażom.

OTWARTA RZECZPOSPOLITA

Jestem stawiany pod murem jako członek Zarządu Otwartej Rzeczpospolitej, dlaczego nie protestuję żywiołowo przeciwko wojnie w Strefie Gazy. Rzeczywiście, moja organizacja nie zajmuje stanowiska w tej sprawie z takiej przyczyny, że ma charakter krajowy zgodnie z nazwą, a nie międzynarodowy. Zajmujemy się przejawami ksenofobii, antysemityzmu i innych uprzedzeń w Polsce, by próbować zmieniać mentalność Polaków.

Jednakże, jak każdego i nas interesuje przebieg konfliktu bliskowschodniego, ale jedynie w tym aspekcie, w jakim doniesienia o nim wpływają na lawinowy wzrost antysemityzmu w naszym kraju. Doniesienia te mają taki a nie inny charakter i to on wznieca nastroje antysemickie.

Dlatego teraz się wypowiem nie jako reprezentant Stowarzyszenia przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii „Otwarta Rzeczpospolita”, ale jako ja prywatnie.

DEFINICJA ANTYSEMITYZMU

Trzeba pamiętać, że sama krytyka posunięć państwa Izrael nie może być kwalifikowana jako antysemityzm, gdyż zjawisko to jest definiowane jako niechęć, uprzedzenie, wrogość i pogarda do wszystkich Żydów i każdego z osobna tylko dlatego, że są Żydami. Jeśli zatem ktoś uważa, że rząd Izraela jest godny krytyki z powodu swoich posunięć, a nie dlatego, że tworzą go Żydzi, nie sposób krytykującemu przypisać z góry antysemityzmu.

Tymczasem jednak owa krytyka działań wojennych przeciwko Hamasowi zostaje przesycona dywagacjami, które mają służyć zdeprecjonowaniu obecności Żydów na Bliskim Wschodzie. Przykładowo, komentatorzy sugerują, że obecny konflikt nie zaczął się 7 października 2023 roku od wymordowania przez Hamas obywateli Izraela i uprowadzeniu innych, ale znacznie wcześniej. Kwestionuje się samo istnienie Izraela jako sztucznego tworu kolonialnego, powstałego rzekomo na terenach rdzennie palestyńskich. W ten sposób narracja europejskich obserwatorów przesiąka wrogą żydożerczą propagandą Hamasu, Dżihadu i Hezbollahu, które istnieją tylko po to, by niszczyć Izrael.

WOJNA JAKO ZŁO OBIEKTYWNE

Nikt z nas nie chce wojny, każdy pragnie pokoju. Wojna jest złem, niosącym nieszczęście i cierpienie ludności cywilnej. Pojawia się ohydna insynuacja, że celem Izraela był odwet za ludobójstwo 7 października i w tej poetyce przeciwnicy konfliktu nawołują do zaprzestania działań, ponieważ liczba ofiar palestyńskich wielokrotnie przerosła liczbę ofiar izraelskich. To podłe odhumanizowanie ofiar z obu stron jest symptomatyczne dla propagandy, w myśl której nie ma co oglądać się na ludzkie tragedie i cierpienia, tylko traktować ofiary jako cyfry w cynicznym bilansie.

Hamas traktuje Palestyńczyków, mężczyzn, kobiety i dzieci jako żywe tarcze i za nimi się ukrywa. W szpitalach, w szkołach, w tunelach pod budynkami mieszkalnymi. Nie zależy mu na ograniczeniu liczby ofiar, przeciwnie, zależy mu na ich pomnożeniu, by bulwersować opinię światową. Pomoc humanitarna nie dociera do ludności cywilnej z niewiadomych przyczyn. Warunki Izraela są jasne: uwolnienie zakładników żywych i zwrot ciał martwych zakładników, złożenie broni przez Hamas i wycofanie się ze Strefy Gazy. Dlaczego Hamas nie chciał i nadal nie chce zgodzić się na te warunki?

Dlaczego publiczna opinia światowa, europejska i polska nie nawołuje do zaprzestania działań przez Hamas, w równym stopniu, jak to czyni wobec Izraela? Przecież są dwie strony konfliktu. Przywódcy Hamasu mają się świetnie na emigracji. Nie są przez nikogo niepokojeni. Dlaczego nikt nie apeluje do nich, by chronili swoich ludzi, Palestyńczyków, tylko cała odpowiedzialność spada na Izrael?

LUDOBÓJSTWO

Wrogom Izraela zależy na tym, by obciążyć to państwo oskarżeniem o ludobójstwo, jednakże żaden Trybunał międzynarodowy dotychczas takiego oskarżenia nie sformułował. Ludobójstwo oznacza czystkę etniczną, a więc mordowanie ludności z powodu jej narodowości. Izrael, jak każde państwo prowadzące działania wojenne, dopuszcza się zbrodni wojennych, zaś zdaniem eksperta, Konstantego Geberta, wiele wskazuje na to, że także zbrodni przeciw ludzkości, ale nie zbrodni ludobójstwa.

Działacze na rzecz Palestyny w Polsce gorliwie twierdzą, że należy również poza Palestyną upominać się o Ukrainę, napadniętą przez putinowską Rosję. Manipulacja polega na tym, że Palestyńczyków przyrównuje się do Ukraińców, choć przecież ci ostatni nie sprowokowali rosyjskiej napaści masowym mordowaniem Rosjan. Jeśli ktoś w tej konfiguracji jest terrorystą, to Putin, a nie Zelenski. Jeśli zatem próbować szukać analogii, Ukrainę winno się porównać do napadniętego Izraela.

Hamas nie jest, jak to się próbuje wmawiać naiwnej opinii publicznej, „ruchem narodowowyzwoleńczym”, lecz organizacją terrorystyczną wspieraną przez Iran. W czerwcu Izrael wraz z USA zbombardował cele infrastruktury nuklearnej w Iranie, który jest sojusznikiem Rosji i dostarcza jej broń do wojny w Ukrainie. Jeszcze w maju Iran planował dostarczyć Rosji wyrzutnie rakiet krótkiego zasięgu. Obrońcy Palestyny tak samo protestowali przeciw atakowi na Iran, jak protestują przeciwko wojnie w Strefie Gazy przeciwko Hamasowi.

PROPAGANDA ANTYSEMICKA

W moim przekonaniu umiejętnie sterowana propaganda na tle wojny w Gazie ma na celu wzmożenie w Europie i na świecie nastrojów antysemickich, a nie zakończenie tej wojny. Podkreślam, że sam Izrael nie jest tu bez winy, zwłaszcza że nie chce dopuścić do Strefy Gazy niezależnych dziennikarzy. To jednakże nie tłumaczy, skąd bierze się obecnie taka nienawiść do Żydów. Na demonstracjach propalestyńskich widać przekreśloną lub wrzucaną do kosza Gwiazdę Dawida, symbol nie tylko z izraelskiej flagi, ale po prostu symbol Narodu Żydowskiego.

Polscy i europejscy Żydzi są napiętnowani i spotykają ich rozmaite szykany, akty i mowa nienawiści, o ile nie uczestniczą w protestach propalestyńskich. W samym Izraelu odbywają się protesty przeciwko polityce rządu Benjamina Netanjahu. Izraelczycy żądają zakończenia wojny.

POLSKI PEJZAŻ FASZYSTOWSKI

W Polsce rodzi się faszyzm. Coraz bardziej widoczne są ugrupowania skrajne, wręcz odwołujące się do symboliki i ideologii nazistowskiej. Ostatnio przez nikogo niepojeni maszerowali w pewnym mieście polscy faszyści z flagami, na których wymalowany był faszystowski krzyż celtycki. Puszczali głośno faszystowską muzykę. Organizacje faszyzujące to m.in. Ruch Obrony Granic Roberta Bąkiewicza. Schlebiają im politycy głównego nurtu z Konfederacji i PiS. Z faszystowskimi kibolami uczestniczył w nabożeństwie na Jasnej Górze obecny prezydent Nawrocki.

Gdy do presji nacjonalistycznej dodamy kult przemocy, rodzi się faszyzm na oddolnym poziomie społecznym. Prześladowane są mniejszości. Ukraińska, niemiecka, żydowska i wszelkie inne, także LGBT. Grzegorz Braun, polski europoseł, dopuszcza się aktów antysemickich i teorii negacjonistycznych wobec Zagłady twierdząc, że komory gazowe w Auschwitz to wymysł żydowski. Jest również zwolennikiem tezy, że Żydzi są faszystami i mordują niewinnych Palestyńczyków. W tym sensie prawica z lewicą mogłaby paść sobie w objęcia, zgadzając się przynajmniej w tej jednej kwestii ponad narodowymi podziałami w Polsce.

ANTYSEMICKA LEWICA

Uważam, że powinniśmy się skupić bardziej na zjawisku radykalizacji społeczeństwa i faszyzacji nastrojów w Polsce, niż poświęcać uwagę wyłącznie konfliktowi bliskowschodniemu, bo jeśli tak, to uznać to należy za temat zastępczy i zasłonę dymną. Polska lewica wreszcie znalazła ujście dla swojego antysemityzmu, starannie skrywanego od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Włodzimierz Czarzasty przyjmuje ambasadora Palestyny, wyręczając – jak rozumiem – ministra Sikorskiego w prowadzeniu polityki międzynarodowej.

Sam mam serce po lewej stronie i bliskie są mi lewicowe ideały, takie jak społeczna równość, czy świeckość państwa. Jestem wrażliwy na krzywdę ludzką. Ubolewam, że światowe konflikty, w tym ten omawiany, pochłaniają tak wielką liczbę ofiar. Rząd w Izraelu ma prawicową, obcą mi proweniencję, zbliżoną do tej, którą reprezentuje Trump, Orban czy Kaczyński, niemniej sam nigdy nie ośmieliłbym się, nie znając wnikliwie szczegółów tego konfliktu, tak jednoznacznie opowiadać się po jednej stronie.

Stwierdzam, że opinią publiczną w Polsce zawładnęła perfekcyjna propaganda Hamasu, sączona metodycznie i skutecznie od dekad, wyraziście antysemicka, choć sprytnie ukrywająca się za sztafażem humanitarnym. Bardzo to smutne i przygnębiające.

Przemysław Wiszniewski

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. Mam do Ciebie Przemek pare pytan (nie bedzie o Bibi i o Izraelu)
    Pytania mam do Ciebie bo Twoj Dalekowschodni EKSPERT nie raczy odpowiadac !
    1.K.Nawrocki podpisal program Menzena -Polska bez Zydow!
    Jak to bedzie :wysiedlenie czy po nazistowsku?
    K.N: jest nazista (nie faszysta bo oni dopuszczali Zydow na swoim terenie !
    Nie slyszalem Kostek cos z siebie wykrztusil? Ekspert powinien miec jakies zdanie
    2.Menzen ma ten sam poglad.Czyli nazista! Kostek milczy!
    3. Braun-Jedwabne!
    Pogon za Rabinem Polski.Narodowcy machaja flagami bialo-czerwonymi.
    Wyrazajac sie w znany wulgarny sposob.
    Gdzie jest ekspert Kostek? Klasyczny 1937 rok
    MODLITWA ZA SPALONYCH!
    Kostka nie ma i milczy
    Wlodek T.
    P.s.
    Przepraszam bedzie Bibi i Kostek :
    Wypowiedz Kostka :”Bibi jest ”faszysta”
    Zabral glos.

  2. Smieszne w Polsce ktora zagarnela/ukradla 30% o ile nie wiecej jej obecnej powierzchni, tak upomina sie o ” ziemie palestynskie” i wyje o ” zbrodnich Izraela”.
    Nauczyli sie i ciagle sa pod panowaniem Rosji, przeksztalcili tylko troche to co powiedzial Tow. Wiaczeslaw Molotow w 1939 :
    ” Trzeba ukrecic kark temu bekartowi Ukladow Wersalskich, Polsce”

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.