Uncategorized

Obsesja na punkcie Gazy

Przyslal Wlodek Tugendraich


Hugh Fitzgerald

Znaczna część świata wydaje się dziś przekonana, że jedyną sprawą wartą marszów, skandowania, bicia Żydów, a nawet zabijania, jest Gaza i jej rzekomo brutalny ciemiężca – osaczony Izrael. Wciąż słyszymy, że Izrael to diaboliczne państwo osadniczo-kolonialne, odpowiedzialne za czystki etniczne i ludobójstwo. Masowy głód w Sudanie, Demokratycznej Republice Konga, Haiti, Zimbabwe, Somalii i Afganistanie, masowe mordy dokonywane przez islamskich terrorystów w Nigerii, masowe niewolnictwo czarnoskórych Afrykanów przez Arabów w Mali, Mauretanii i Nigrze – wszystko to zaledwie wzmianki w światowych mediach. Gaza, Gaza, Gaza – dzień po dniu.

Brendan O’Neill przypomina nam, że ta obsesyjna koncentracja na Gazie i tych nadprzyrodzenie nikczemnych Izraelczykach pozwala przeoczyć wiele znacznie gorszych konfliktów. Więcej z jego wściekłego wywodu można znaleźć w artykule: „W obronie whataboutery” („In defence of whataboutery”), Brendan O’Neill, Spiked, 9 sierpnia 2025 r.:

(…) Co znamienne, niektórzy spoza Europy zaczynają się buntować wobec ślepej obsesji na punkcie Gazy. Luai Ahmed, pisarz pochodzący z Jemenu, mieszkający w Szwecji, otwarcie skrytykował ONZ za jej izraelofobiczną manię. Podczas wystąpienia w Radzie Praw Człowieka ONZ na początku tego roku zapytał: „A co z Jemenem?” Jak przypomniał w tym wystąpieniu, w ciągu ostatnich 10 lat zginęło tam pół miliona ludzi. Jemen doznaje jednej z najgorszych klęsk głodu we współczesnych czasach w wyniku wojny saudyjsko-jemeńskiej. „Dlaczego nikt się nie przejmuje, kiedy ginie pół miliona Jemeńczyków?” Nietrudno sobie wyobrazić, jak moralnie napuszeni przedstawiciele „klasy zdobiącej się kefiją” jednoczą siły, by potępić tego kłopotliwego Jemeńczyka za zbrodnię whataboutery – za to, że skaził ich wygodną narrację o „ludobójstwie w Gazie” niewygodnym faktem, iż w tej samej dekadzie toczyły się znacznie gorsze wojny.

Nawet historia musi dziś ustąpić przed delirium z powodu Gazy. Brytyjska niezależna posłanka Zarah Sultana napisała w tym tygodniu na platformie X z okazji 80. rocznicy zrzucenia bomby atomowej na Hiroszimę. Był to – jak stwierdziła – „zbrodnia przeciwko ludzkości”, która „zabiła dziesiątki tysięcy ludzi w jednej chwili”. A potem, jak pies Pawłowa reagujący na impuls palestyńskości, dodała: „Pamiętamy też o Gazie”, gdzie Izrael miał rzekomo zrzucić „pięć razy więcej ładunków wybuchowych niż bomba atomowa zrzucona na Hiroszimę”. „To jest ludobójstwo”.


To rodzaj szaleństwa, prawda? Sultana – nieświadomie i wręcz komicznie – sama przedstawiła argument na korzyść Izraela: skoro Izrael miał rzekomo zrzucić na Gazę więcej ładunków niż Ameryka na Hiroszimę, a liczba ofiar w Gazie jest mimo to znacznie niższa, to przecież dowodzi, że nie mamy do czynienia z ludobójstwem, tylko z wojną z Hamasem. Ale mamy tu również do czynienia z moralną histerią. Istnieje dziś klasa ludzi, którzy myślą wyłącznie o Gazie. Gaza kolonizuje każdą ich myśl. Brutalnie wypiera z umysłów inne kwestie polityczne – zarówno krajowe, jak i międzynarodowe. Rzuca cień na teraźniejszość, przeszłość i na to głodujące dziecko w Nigerii. Każde ludzkie cierpienie, niezależnie od miejsca i czasu, jest dziś oceniane przez pryzmat Gazy. Dziewięćdziesiąt tysięcy ludzi spalonych żywcem w Hiroszimie? Dobrze, ale co z Gazą? To nie jest aktywizm – to histeria.


Wiem, co powiedzą: to dlatego, że nasze rządy wspierają Izrael, jesteśmy bardziej wściekli z powodu Gazy niż jakiegokolwiek innego konfliktu. Bzdura. Nasze rządy wspierały też Saudów, a jednak nie przypominam sobie, byście co sobotę zawodzili na ulicach z powodu ofiar Jemenu. Nasze rządy – poprzez przemysł pomocy humanitarnej – katastrofalnie zawodzą Nigerię i Sudan, a jednak nie padnie ani jedno słowo protestu. Co więcej – BBC, nie mówiąc już o CNN, AP i reszcie – mają być przecież neutralnymi zbieraczami wiadomości, a nie lewicowymi aktywistami. Dlaczego więc są zarażone wściekłą obsesją na punkcie Gazy, która dręczy lewicę i bohemę?


Dzieje się tu coś więcej. I wszyscy o tym wiemy. Wszyscy wiemy, że nienawiść do Izraela stała się dziś głównym źródłem moralnej cnoty dla wpływowych ludzi Zachodu. Wszyscy wiemy, że to właśnie przez pryzmat Gazy elity polityczne odróżniają się od „plebsu”. I wszyscy wiemy, że skutkiem tej fetyszyzacji Palestyny – mającej podnieść moralny status znudzonych, łaknących cnoty mieszkańców Zachodu – jest obojętność wobec cierpienia czarnych Afrykanów i słowiańskich ofiar rosyjskiego imperializmu. Oto mój zarzut: wasza jednostronna izraelofobia przyczyniła się do powstania zbiorowej kultury całkowitej obojętności wobec naszych cierpiących braci w Afryce i w innych regionach świata. Więc powiedzcie – a co z nimi?


A więc jak to wytłumaczyć? Co z głodem – stokroć gorszym – w Sudanie, gdzie 25 milionów ludzi cierpi z powodu niedożywienia, podczas gdy w Gazie są ich setki? Co z 17 milionami Jemeńczyków dotkniętych skrajnym głodem? Co z 24 milionami ludzi w Demokratycznej Republice Konga zagrożonymi śmiercią głodową? Co z 13 milionami głodujących w Afganistanie? A co z milionami innych, których sytuacja jest znacznie gorsza niż sytuacja Palestyńczyków z Gazy (gdzie właśnie rozdano 100-milionowy posiłek dzięki Fundacji Humanitarnej Gazy wspieranej przez Izrael), a których świat ignoruje? Co z „niepewnością żywnościową”, która dotyka miliony ludzi w Haiti, Mali, Somalii, Zimbabwe i Kenii? Co z masakrami chrześcijan dokonywanymi przez muzułmanów w środkowej i północnej Nigerii, z celowym niszczeniem ich upraw, by zrobić miejsce dla pasterzy Fulani? Co z setkami tysięcy czarnoskórych Afrykanów, którzy nadal są niewolnikami arabskich panów w Mauretanii, Mali i Nigrze? Rzućmy te zarzuty w twarz tym, którzy maszerują w jednym rytmie, skandując „od rzeki do morza/Palestyna będzie wolna” – co jest wezwaniem do całkowitego zniszczenia Izraela i zastąpienia go 23. państwem arabskim – oraz „globalizujmy intifadę”, co oznacza wezwanie do mordowania nie tylko Izraelczyków, ale Żydów na całym świecie. Nic? Aniołowie sę zajęci Gazą.

Obsesja na punkcie Gazy


Link do orytginału: https://jihadwatch.org/2025/08/the-gaza-fixation

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.