Uncategorized

Oświadczenie Premiera Benjamina Netanjahu w Białym Domu – pełny tekst

Panie Prezydencie,

Po pierwsze, chcę podziękować za ponowne, uprzejme przyjęcie mnie w Białym Domu. Po drugie, dziękuję za Pańską przyjaźń i przywództwo.

Od Jerozolimy po Teheran, od Wzgórz Golan po Gazę, wielokrotnie udowodniliście to, co wielokrotnie powtarzałem: Jesteście największym przyjacielem, jakiego Izrael kiedykolwiek miał w Białym Domu. I, Panie Prezydencie, obaj wiemy, że żaden inny prezydent nawet się do tego nie zbliża.

Podczas gdy Państwo w kraju koncentrujecie się na przywracaniu Ameryce wielkości, Pańskie przywództwo na arenie międzynarodowej zmienia świat na lepsze, kończąc wojny i promując pokój. Wierzę, że dziś podejmujemy kluczowy krok w kierunku zakończenia wojny w Strefie Gazy i stworzenia warunków do radykalnego postępu w osiągnięciu pokoju na Bliskim Wschodzie, a także, jak sądzę, w bardzo ważnych krajach muzułmańskich poza regionem.

Popieram Pański plan zakończenia wojny w Gazie, który realizuje nasze cele wojenne. Plan ten pozwoli na powrót do Izraela wszystkich naszych zakładników, rozmontuje potencjał militarny Hamasu, zakończy jego rządy polityczne i zapewni, że Gaza nigdy więcej nie będzie stanowić zagrożenia dla Izraela.

Nie osiągnęlibyśmy tego punktu zwrotnego bez odwagi i poświęcenia naszych niezwykle dzielnych żołnierzy. Walczą oni jak lwy w obronie narodu izraelskiego i służą na pierwszej linii frontu w wojnie między cywilizacją a barbarzyństwem.

Panie Prezydencie, gdy nasze dwa kraje stoją ramię w ramię, osiągamy niemożliwe.

Zaledwie kilka miesięcy temu, w ramach operacji „Rising Lion” i „Midnight Hammer”, zadaliśmy decydujący cios irańskiemu programowi nuklearnemu i balistycznemu. Pańska śmiała decyzja o wysłaniu tych bombowców B-2 uczyniła region, a także świat, bezpieczniejszym.

Teraz, pod Pańskim przywództwem, podejmujemy kolejny krok ku zwycięstwu w wojnie i rozszerzeniu pokoju. Pański plan jest spójny z pięcioma zasadami, które mój rząd wyznaczył na zakończenie wojny i dzień po Hamasie.

Wszyscy pytają: „Jaki macie plan na dzień po Hamasie?”

Oto nasz plan, który przegłosowaliśmy w gabinecie:

  • Wszyscy nasi zakładnicy, zarówno ci żyjący, jak i ci zmarli, natychmiast wrócą do domu.
  • Hamas zostanie rozbrojony.
  • Gaza zostanie zdemilitaryzowana.
  • Izrael zachowa odpowiedzialność za bezpieczeństwo, w tym za utrzymanie strefy bezpieczeństwa w dającej się przewidzieć przyszłości.
  • I wreszcie, Gaza będzie miała pokojową administrację cywilną, którą nie będzie rządził ani Hamas, ani Autonomia Palestyńska.

Jeśli Hamas zgodzi się na Pański plan, Panie Prezydencie, pierwszym krokiem będzie skromne wycofanie sił, po którym nastąpi uwolnienie wszystkich zakładników w ciągu 72 godzin.

Kolejnym krokiem będzie powołanie międzynarodowego organu, którego zadaniem będzie całkowite rozbrojenie Hamasu i demilitaryzacja Gazy. Doceniam Pańską gotowość do kierowania tym organem, Panie Prezydencie. Naprawdę to doceniam, ponieważ ma Pan wiele do zrobienia, a to jest ważne. Odzwierciedla to również pewność, jaką to da wszystkim, że wszystkie podjęte zobowiązania będą realizowane. Myślę, że fakt, iż się Pan tym zajmuje, bardzo pomaga w zapewnieniu, że wszystko pójdzie w pożądanym kierunku.

Jeśli ta międzynarodowa organizacja odniesie sukces, wojna zostanie trwale zakończona. Izrael przeprowadzi dalsze wycofywanie wojsk, w zależności od stopnia rozbrojenia i demilitaryzacji, ale pozostanie w strefie bezpieczeństwa w dającej się przewidzieć przyszłości.

Myślę, że powinniśmy zrozumieć, że dajemy każdemu szansę na pokojowe załatwienie tej sprawy, co pozwoli nam osiągnąć wszystkie nasze cele wojenne bez dalszego rozlewu krwi.

Ale jeśli Hamas odrzuci Pański plan, Panie Prezydencie, albo jeśli rzekomo go zaakceptuje, a potem zrobi wszystko, żeby mu się sprzeciwić, to Izrael sam dokończy dzieła.

Można to zrobić łatwo albo trudno, ale tak się stanie. Wolimy łatwe rozwiązanie, ale musi zostać wykonane. Wszystkie te cele muszą zostać osiągnięte, ponieważ nie stoczyliśmy tej straszliwej walki, nie poświęciliśmy najlepszych z naszych młodych mężczyzn, aby Hamas pozostał w Gazie i raz po raz groził nam tymi straszliwymi masakrami.

Panie Prezydencie, dodało mi otuchy Pańskie jasne oświadczenie w ONZ przeciwko uznaniu państwa palestyńskiego. Byłby to wynik, który po 7 października byłby nagrodą dla terrorystów, podważyłby bezpieczeństwo i zagroziłby istnieniu Izraela.

Jeśli chodzi o Autonomię Palestyńską, doceniam Pańskie stanowcze stanowisko, że Autonomia Palestyńska nie mogłaby odegrać żadnej roli w Strefie Gazy bez radykalnej i autentycznej transformacji. W swoim planie pokojowym na 2020 rok, o którym Pan przed chwilą wspomniał, jasno Pan określił, czego ta transformacja wymaga. To nie są puste słowa. To nie jest odhaczanie żadnych punktów. To fundamentalna, autentyczna i trwała transformacja.

Oznacza to położenie kresu zasadzie „płać, aby zabić”, zmianę toksycznych podręczników, które uczą nienawiści do Żydów, zaprzestanie podżegania w mediach, położenie kresu walce sądowej przeciwko Izraelowi w Międzynarodowym Trybunale Karnym i Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości, uznanie państwa żydowskiego i wiele, wiele innych reform.

Nie będzie dla Państwa zaskoczeniem, że zdecydowana większość Izraelczyków nie wierzy, że „lampart z Autonomii Palestyńskiej zmieni swoje cętki”. Zamiast jednak czekać na tę cudowną przemianę, Pański plan wyznacza praktyczną i realistyczną drogę dla Gazy w nadchodzących latach, w której Gaza nie będzie zarządzana ani przez Hamas, ani przez Autonomię Palestyńską, lecz przez tych, którzy dążą do prawdziwego pokoju z Izraelem.

Myślę, że może to być nie tylko nowy początek dla Gazy, ale nowy początek dla całego regionu.

Pod Pańskim przywództwem możemy na nowo ożywić – ja też muszę dołożyć swoją cegiełkę – możemy na nowo ożywić Porozumienia Abrahama (Awraham, jak to się nazywa w oryginale hebrajskim). Możemy je rozszerzyć na wiele innych krajów arabskich i muzułmańskich, które wybrały umiarkowanie zamiast ekstremizmu.

Myślę, że jest tu szansa. Nie będzie łatwo. Będzie ciężko. Ale myślę, że jeśli nam się uda, ma Pan absolutną rację. Otworzymy możliwości, o których nikt nawet nie śnił. Ale myślę, że my o nich marzymy.

Jak mi Pan powiedział, Panie Prezydencie, i jak Pan mówił światu wiele, wiele razy: „Pamiętajcie o 7 października”. I my pamiętamy. Nigdy nie zapomnimy o horrorze 7 października. I zrobimy wszystko, co konieczne, aby się nie powtórzył.

Od 7 października wrogowie Izraela poznali trudną prawdę. Ci, którzy nas atakują, płacą wysoką cenę. Ale ci, którzy z nami współpracują, przyczyniają się do postępu i bezpieczeństwa swoich narodów.

Prezydent Trump właśnie to powiedział. Jest to również w Biblii: „Kto cię błogosławi, będzie błogosławiony, a kto cię przeklina, będzie przeklęty”. I tak właśnie się dzieje. Chcemy błogosławieństw. Myślę, że w ciągu ostatnich dwóch lat zrobiliśmy wiele, aby położyć kres klątwie. Jeszcze nie skończyliśmy, ale zrobiliśmy wiele. I zrobiliśmy wiele razem, aby położyć kres klątwie.

Chciałbym podziękować całemu zespołowi za wysiłki, które doprowadziły do tego punktu. Chciałbym szczególnie podziękować Steve’owi Witkoffowi i Jaredowi Kushnerowi za ich niestrudzoną pracę na rzecz zbliżenia Izraela z państwami arabskimi i regionem. Jestem im obu głęboko wdzięczny za ich pracę.

Dzisiaj zadzwoniliśmy, żeby to wyjaśnić. Powiedziałem premierowi Kataru, że Izrael atakuje terrorystów. Nie atakował Kataru. I oczywiście żałujemy straty obywatela Kataru. To nie był nasz cel.

Bardzo doceniam propozycję prezydenta Trumpa, aby powołać trójstronny organ: Stany Zjednoczone, Izrael i Katar, który zajmowałby się rozwiązywaniem wzajemnych problemów. Jest ich całkiem sporo. Ale gdybyśmy mogli spróbować je złagodzić lub postawić na innej płaszczyźnie, myślę, że byłoby to korzystne dla wszystkich.

Przede wszystkim chcę podziękować wszystkim ludziom, wspaniałemu zespołowi i wielu pomocnikom, którzy tego dokonali, Panie Prezydencie.

Historia już pokazała, że pod Pańskimi rządami Izrael i Ameryka mogą zmienić oblicze Bliskiego Wschodu. I dziś mam nadzieję, że Pański plan zakończenia wojny w Strefie Gazy przyniesie skutek, i to wkrótce. Uwolni naszych zakładników, położy kres tyranii Hamasu w Strefie Gazy i umożliwi bezpieczniejszą i dostatniejszą przyszłość mieszkańcom naszego regionu.

Dziękuję, Panie Prezydencie.

Niech Bóg błogosławi Amerykę, niech Bóg błogosławi niezbędnemu sojuszowi między naszymi krajami, a ja dodam po hebrajsku: Gmar Chatima Tova, obyśmy wszyscy zostali zapisani w Księdze Życia.

Oświadczenie Premiera Benjamina Netanjahu w Białym Domu – pełny tekst

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.