Uncategorized

Rzekome sukcesy antysemickiego ruchu BDS

Stefan Frank

Ruch bojkotujący Izrael, znany jako BDS (Boycott, Divestment, Sanctions), chełpi się tym, że dzięki wywieranej przez niego presji francuska sieć supermarketów Carrefour wycofała się z kilku krajów arabskich. Nie ma w tym stwierdzeniu dosłownie nic prawdziwego.

Carrefour a ruch BDS

Od 2022 roku w Izraelu działają supermarkety pod logo francuskiej firmy Carrefour, prowadzone przez izraelską grupę Electra Consumer Products. W ten sposób koncern Carrefour – który ogłosił się politycznie neutralnym – stał się celem propagandy antysemickiego ruchu BDS. „Carrefour jest współwinny apartheidu, nielegalnej okupacji i łamania praw człowieka wobec Palestyńczyków w Izraelu” – twierdzi BDS.

Ponieważ BDS jest ruchem, którego wezwania do bojkotu nie są brane pod uwagę przez nikogo (nawet przez samych aktywistów), nie przyniosło to oczywiście szkód finansowych. „W pierwszym półroczu 2025 r. działalność Carrefour odnotowała znaczne przyspieszenie, napędzane dynamiką w trzech głównych krajach: Francji, Hiszpanii i Brazylii” – czytamy w najnowszym raporcie rocznym.

Rzekomy „sukces” wycofania z rynków arabskich

Obecnie jednak bojkotujący cieszą się, ponieważ logo Carrefour znika z wielu krajów arabskich, a sklepy noszą teraz nazwę „HyperMax”. Aktywiści twierdzą, że Carrefour musiał zamknąć swoje supermarkety w krajach arabskich z powodu zbyt dużych strat, będących skutkiem „ciągłej presji” ze strony BDS. Mówi się o „sukcesie” i niektórzy piszą nawet, że Carrefour został „wyrzucony” z tych krajów. „Upadek dowodzi, że bojkot działa – jeśli uderzy się ich po portfelach, upadną” – piszą.

Inny użytkownik w typowym dla BDS pompatycznym języku i z ideologiczną przesadą przypominającą propagandę radziecką – która sprawia, że sprzedaż konserw i papieru toaletowego staje się zbrodnią przeciwko ludzkości – ogłasza:

„Kolejny sukces BDS: po zamknięciu sklepów w Omanie i Jordanii Carrefour musi zamknąć również sklepy w Kuwejcie i Bahrajnie. Francuski gigant handlu detalicznego… od dawna jest uwikłany w zbrodnie przeciwko ludzkości, współpracuje jako bezpośredni partner syjonistycznych koncernów, podpisuje umowy z firmami okupacyjnymi i sprzedaje produkty z osad na zagranicznych rynkach. Pod ciągłą presją ruchu bojkotowego Carrefour upadł w tym roku już w czwartym kraju arabskim. To, co zaczęło się od apelu BDS w grudniu 2022 r., przerodziło się w kaskadowe odrzucenie w całym świecie arabskim i pokazuje, że współudział przedsiębiorstw w ludobójstwie ma wysoką cenę”.

Są przepełnieni radością. A co, gdyby im powiedzieć, że nic się nie zmieniło? Że Carrefour nie mógł wycofać się z Kuwejtu ani Bahrajnu – ani pod wpływem rzekomej presji BDS, ani z innych powodów – ponieważ koncern nigdy nie prowadził tam sklepów?

Tajemnica, której nie rozumieją niektórzy zagorzali przeciwnicy Izraela (rzucający kamieniami w McDonald’s), brzmi: franczyza.

Zmiana marki to nie wycofanie się

Carrefour jest jedną z kilku marek franczyzowych należących do Majid Al Futtaim Group (MAF). Założona w 1992 roku firma z siedzibą w Dubaju to szeroko zorientowany konglomerat (w obszarach: rekreacja, nieruchomości, handel detaliczny, rozrywka, loty i moda). Zatrudnia dziesiątki tysięcy osób.

Carrefour jest jedną z marek, z których może korzystać Majid Al Futtaim, ponieważ od 1995 r. grupa posiada wyłączne prawa franczyzowe do Carrefour w dużym regionie, obejmującym: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman, Jordanię, Arabię Saudyjską, Egipt i Katar. Co ważne, nie ma żadnych powiązań ekonomicznych ani logistycznych z Carrefour we Francji. Sam Carrefour (francuska spółka macierzysta) nie prowadzi własnych sklepów w większości krajów arabskich.

Oznacza to, że w tych krajach MAF prowadzi sklepy we własnym zakresie – pod nazwą „Carrefour”, ale nie przez francuską grupę Carrefour. Jeśli ktoś zamierza bojkotować „Carrefour”, w rzeczywistości bojkotuje arabską firmę MAF, która nie ma jednak żadnych powiązań z Izraelem.

MAF może w dowolnym momencie zmienić nazwę, jeśli zechce – np. na „HyperMax”, jak to miało miejsce obecnie. Nie ma prawnego obowiązku pozostania przy nazwie „Carrefour” – jest to wyłącznie licencja na markę, podobnie jak w przypadku McDonald’s lub IKEA w niektórych regionach. Dzięki tej zmianie MAF oszczędza opłaty licencyjne, wymogi franczyzowe i zyskuje większą kontrolę nad asortymentem, dostawcami, pozycjonowaniem i komunikacją.

Jeśli więc mówi się, że „Carrefour wycofuje się z Omanu lub Jordanii”, jest to nieprawda. Prawidłowe byłoby stwierdzenie: Majid Al Futtaim podjął decyzję, aby w niektórych krajach nie występować już pod marką „Carrefour” i zamiast tego wprowadza własną markę, tak jak obecnie „HyperMax”. Sklepy, pracownicy, łańcuchy dostaw itp. pozostają bez zmian – zmienia się tylko branding.

Wymyślone sukcesy jako strategia BDS

Częścią strategii BDS jest wymyślanie sukcesów. Tak jak kilka lat temu, kiedy amerykański gigant spożywczy General Mills zamknął fabrykę w Izraelu, która produkowała ciasto do pieczenia. Również wtedy BDS świętowało, że „presja” przyniosła skutek. W rzeczywistości General Mills zdecydował się pozbyć produktów o niskiej marży, które nie należały do podstawowej działalności. Niedługo wcześniej koncern sprzedał już europejską działalność związaną z ciastem. Proces ten nie miał nic wspólnego z BDS.

Podczas gdy BDS skupia się na znakach supermarketów w świecie arabskim i cieście na bułki produkowanym w Izraelu, izraelskie firmy nadal pracują nad zaawansowaną technologią i oprogramowaniem, które znajduje zastosowanie np. w komputerach, telefonach komórkowych, technologii medycznej i sztucznej inteligencji. Izrael jest ważnym ośrodkiem badawczo-rozwojowym dla takich firm jak Nvidia, Alphabet, Microsoft czy Meta.

Ważną pozycję kraju w dziedzinie mikrochipów ilustruje opublikowany niedawno raport firmy konsultingowej Deloitte, w którym stwierdza się: „Izrael odgrywa wiodącą rolę w niemal wszystkich segmentach łańcucha wartości półprzewodników i wykazuje szczególne atuty w dziedzinie projektowania chipów, techniki pomiarowej i testowania oraz produkcji”.

Kraj ten jest określany jako „magnes dla międzynarodowych przedsiębiorstw z branży półprzewodników”. „Izrael stał się bastionem półprzewodników i nie jest tylko krajem start-upów. Dzięki dwóm globalnym zakładom produkcyjnym i historii wpływowych innowacji kraj ten odgrywa strategiczną rolę w globalnym łańcuchu wartości”.

Aktywiści BDS powinni mieć łzy w oczach. Być może jednak nie obchodzi ich to, ponieważ „bojkot” jest dla nich raczej rodzajem autoterapii – rzekomym nadaniem sensu w skądinąd niezbyt ekscytującej codzienności.

Rzekome sukcesy antysemickiego ruchu BDS

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. A czy Carrefour nie ma po prostu problemów finansowych? Niedawno (2-3 tygodnie temu) czytałem, że u nas tez ma się zwijać. A co do nieskuteczności bojkotów – są jak kamyczki dorzucane do czyjegoś plecaka. Jeśli jest pierwszy czy dziesiąty, to nawet nie zostanie zauważony. Ale jeśli okaże się tym 254.678.464.456, to może spowodować upadek.
    Tak jest w Rosji – 3,5 roku sankcje ”nie działały”, a teraz sami Rosjanie przyznają, że idą w przepaść.
    Pozdrawiam.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.