Kto sponsoruje Dżihad, czyli wahabici w natarciu

Kto sponsoruje Dżihad, czyli wahabici w natarciu

Problem finansowania grup terrorystycznych jest bardzo zawiły i by go opisać wraz z jego historią, należałoby napisać wielotomową encyklopedię. Dodatkowo mam zamiar nawiązać do moich poprzednich artykułów dotyczących Państwa Islamskiego; dlatego postanowiłem skupić się na salafickich/wahabickich dżihadystach i tych, którzy ich finansują.

Media i szum informacyjny

Jeśli mielibyśmy sugerować się jedynie informacjami, jakie docierają do nas z telewizji, radia czy gazet, to obraz terroryzmu na świecie jest niezwykle skomplikowany, by nie powiedzieć wprost – śmieszny. Oto za najniebezpieczniejsze kraje na świecie, kraje wspierające terroryzm – a to także oficjalne stanowisko Stanów Zjednoczonych – uważa się następujące kraje: Koreę Północną, Iran, Syrię, Sudan i Kubę. Libia i Irak nie są już dyktaturami, więc podobno nie stanowią już zagrożenia. Kuba ma być usunięta wkrótce z listy. Warto opisać w bardzo dużym skrócie tę listę, ze względu na kuriozalne zarzuty:

Korea Północna – znana z aktów terroru, takich jak porwania i zabójstwa obywateli państw Zachodu, jednak przede wszystkim obywateli Japonii, zatapianie kutrów rybackich czy ostrzeliwanie terytoriów przygranicznych Korei Południowej. Mimo, że był na to czas, pozwolono reżimowi na zdobycie broni jądrowej. Jednak zarzutem było „sponsorowanie międzynarodowego terroryzmu”. Kogo miała sponsorować Korea Północna? Oczywiście Osamę Bin Ladena i al-Kaidę!

Iran – od wojny z Irakiem w latach 1980-1988 nie prowadził żadnej wojny. Nawiasem mówiąc, to Iran został zaatakowany w 1980-tym roku i wszystko wskazuje na to, że ówczesny sojusznik Saddama Husajna – Stany Zjednoczone – bardzo się przyłożył do wywołania tej wojny. Iran istotnie sponsorował i sponsoruje nadal szyickie milicje na świecie: w Syrii, Libanie (między innymi Hezbollah), Palestynie, Jemenie czy Iraku. Jednak jaki zarzut stawiają Iranowi Amerykanie? Sponsorowanie Talibów i al-Kaidy! Trudno sobie wyobrazić bardziej kuriozalny zarzut, jeśli weźmie się pod uwagę, że Iran jest krajem szyickim i jedyne co łączy szyitów z salafitami sunnickimi, to obopólna nienawiść.

Kuba – to sobie zostawiłem na deser. Jaki terroryzm wspierała Kuba i czym? Fidel Castro wysyłał Bin Ladenowi cygara?

2300-statesponsorv2

(kraje sponsorujące terroryzm, wg. Stanów Zjednoczonych)

Jednak opinie wojskowych wywiadów oraz międzynarodowych obserwatorów są zdecydowanie odmienne, co opiszę na końcu całego artykułu.

Fundamentalizm sunnicki a fundamentalizm szyicki

Zanim zaczniemy rozkładać dżihad na części pierwsze, chciałbym na samym początku stanowczo podkreślić, że współcześni dźihadyści są związani tylko i wyłącznie z sunnickim skrajnym fundamentalizmem – salafizmem/wahabizmem, który opiszę dokładniej w następnych rozdziałach. Możecie zapytać: „A Iran?”. Tu właśnie jest ta różnica… Szyici nie uważają, że powinni narzucać swoją wiarę komukolwiek. Fundamentaliści szyiccy są zdolni do okropnych zbrodni, jakie widujemy choćby w Iranie, ale postępują według swoich praw wobec własnych współwyznawców. Nie narzucają praw szariatu innym, nie zmuszają do przejścia na religię szyicką, a przede wszystkim religia nie narzuca im mordowania „niewiernych” – za to nie idzie się do raju. Niezwykle rzadko, jeśli w ogóle, spotykamy się z szyickimi atakami samobójczymi. Morderstwo nie jest czynem chwalebnym. Zwłaszcza jeśli ofiarami padają cywile, kobiety czy dzieci.

Czym jest salafizm, czym jest wahabizm?

Wahabizm/salafizm jest sunnickim ruchem religijnym nawołującym do powrotu pierwotnej, wczesnośredniowiecznej, „czystej” formy islamu, prostoty i surowości obyczajów. Nade wszystko jednak Koran jest interpretowany dosłownie. Muzułmanie mają obowiązek nawracać „heretyków” i zabijać „niewiernych”, wprowadzać surowe prawo szariatu na świecie i mają obowiązek szerzyć swą wiarę na świecie. Twórcą tej idei był Muhammad Ibn al-Wahhaba (1703-1792), tę oryginalną wersję salafizmu (od „salaf” – przodkowie) przyjęła dynastia Saudów i wciąż jest to religia państwowa w Arabii Saudyjskiej. Jej wyznawcami jest królewska rodzina Saudów, a także elity tego kraju. Niekiedy terminów „salafici” i „wahabici” używa się zamiennie, jednak najczęściej wahabizm określa się jako salafizm saudyjski.

Teraz trochę statystyk, które będą miały bardzo duże znaczenie w dalszej części materiału:

Szacuje się, że na świecie żyje nie więcej niż 20 milionów wahabitów. Większość wahabitów zamieszkuje Katar (46.87%), Arabię Saudyjską (22.9% – ok. 4.000.000 mieszkańców), Zjednoczone Emiraty Arabskie (44.8%), a także Bahrain (5.7%), Kuweit (2.17%), Kaszmir (sporne tereny Indii i Pakistanu) (1,5 miliona z ok. 8 milionów mieszkańców). Wahabici zamieszkują wszystkie kontynenty, w tym także Europę, Azję; w tym Daleki Wschód (zwłaszcza Indonezję), Afrykę i Amerykę Północną; określenie jednak liczby wiernych jest bardzo trudne.

Na świecie żyje także ok. 50 milionów salafitów – ok. 20-30 milionów w Indiach, 7.5 miliona w Pakistanie, 5-6 milionów w Egipcie, 27.5 miliona w Bangladeszu i 1.6 miliona w Sudanie. Warto dodać, że, choć w mniejszości, to liczne grupy salafitów zamieszkują także inne kraje: 10.000 w Tunezji, 17.000 w Maroku, 9.000 w Wielkiej Brytanii, 7.000 w Jordanii, 17.000 we Francji (!) i 5.000 w Niemczech. Warto zauważyć, że nie ma tu za wielu danych o Afryce, poza Afryką Północną, nie ma także danych o salafitach na Dalekim Wschodzie, zwłaszcza na temat Indonezji, gdzie żyje przecież 215 milionów muzułmanów. Wiadomo, że stosunkowo spora grupa zamieszkuje Chiny, ale i tu brak jest danych.

Najbardziej znane w ostatnich latach, wahabickie/salafickie organizacje terrorystyczne na świecie to al-Kaida, Boko Haram, Taliban, Front al-Nusra, a także, a może przede wszystkim – Państwo Islamskie

dżihad mapa

(salafickie/wahabickie organizacje terrorystyczne na świecie)

Historia nowożytnego Dżihadu

Zacznijmy od historii dżihadu, bo jak się okazuje, nie jest ona tak długa, jak można by się było tego spodziewać… Wojny lat 80-tych, od Czeczenii, przez Afganistan po Kaszmir, chociaż padały słowa „dżihad”, nie miały nic wspólnego ze znanym nam współcześnie dżihadem. Dlaczego? Nie chodziło o wymordowanie „niewiernych” i „heretyków”, nie chodziło o wprowadzenie praw szariatu na świecie, nie chodziło o podboje „w imię boże”. Pierwsza salaficka grupa terrorystyczna, Egipski Dżihad (Egyptian Islamic Jihad), powstała w 1978 roku, w Egipcie. To pierwsza tego typu grupa, która przerodziła się szybko w międzynarodową organizację dżihadystowską – od Egiptu, przez Sudan, Afganistan, Pakistan po Albanię, dając początek innym organizacjom i inspirując powstanie następnych. Opisywanie rozwoju poszczególnych grup na świecie nie jest celem tego artykułu. Wspomnę tylko, że pierwsze, międzynarodowe zbrojne organizacje fundamentalistyczne powstały na świecie, od Afryki i Bliski Wschód po Indonezję i Chiny, w latach 1989-90. Warto zapamiętać daty.

Wszystkie powstałe grupy terrorystyczne łączy jedno – wiara – wahabizm/salafizm. Członkowie tych grup albo wywodzą się bezpośrednio z kręgów wahabickich, gdzie byli nauczani w wahabickich meczetach lub madrasach, ich członkowie byli wychowankami szkół wahabickich, lub pozostawali pod wpływem wahabickich kleryków. Grupom tym zwykle przewodzą właśnie wahabiccy klerycy – jeśli nie są bezpośrednimi dowódcami – zawsze są przywódcami religijnymi większości, jeśli nie każdej z tych grup. Warto dodać, że w ostatnich czasach pojawiła się nowa forma „nawracania” na „czystą formę Islamu” – internet. Coraz więcej zamachowców to tzw. „samotne wilki”, muzułmanie, często konwertyci, którzy pod wpływem propagandy salafickiej decydują się na prostą drogę do raju.

Kto finansuje salafickich dżihadystów?

Oczywiście nie interesują nas pojedynczy fanatycy czy kilkuosobowe grupki fanatyków. Do zabicia człowieka wystarczy nóż (przykładem może być choćby ostatni zamach na południu Francji). Dżihadystowskie portale także udostępniają schematy i opisy wykonywania bomb (tu dobrym przykładem jest zamach podczas maratonu w Bostonie w 2013-tym roku). W wielu krajach broń palna jest łatwo dostępna, zwłaszcza w rejonach konfliktów zbrojnych, z przemytu, czy oficjalnie np. w Stanach Zjednoczonych. Tacy fanatycy nie wymagają finansowania.

Większe, choć odosobnione grupki dżihadystów uczone są sponsorować się same. Najprostszym sposobem, obok rabunku, jest porywanie ludzi dla okupu. I tu dochodzimy do pierwszej zaskakującej odpowiedzi na nasze główne pytanie. Oficjalnie nikt okupu nie płaci. „Z terrorystami się nie rozmawia” – jednak zapłacenie paru milionów dolarów jest tańsze niż ryzykowna akcja sił specjalnych. Ocenia się, że w ciągu ostatnich sześciu lat terroryści zarobili na zakładnikach 125 milionów dolarów. Kto płaci?

Na płaceniu okupu przyłapane zostały Niemcy, Włochy, Szwajcaria, Hiszpania i przede wszystkim Francja. Oczywiście rezultat takiej polityki może być tylko jeden – wzrost przemocy i… kolejne porwania, a także wyższy okup za każdym razem. Zatem mamy już pierwszych sponsorów dżihadu – bezmyślnych polityków. Amerykanie i Brytyjczycy przyjęli formułę, że nie płacą – wysyłają oddziały specjalne. Komu wierzyć? Wystarczy zobaczyć, ilu spośród porwanych zostało zamordowanych, a ilu zostało wypuszczonych i z jakich byli krajów. Najwięcej ginie Amerykanów i Brytyjczyków właśnie. Wiadomo jednak, że lista krajów płacących po cichu jest o wiele dłuższa. Kilka milionów dolarów może wiele zmienić na polu walki.

My jednak mamy zamiar zająć się nie grupkami, ale całymi armiami dżihadystów, którym kilka milionów dolarów w niczym nie pomoże – Talibowie, al-Kaida, Jihad Islamski, Boko Haram i oczywiście – Państwo Islamskie.

Arabia Saudyjska i wahabici

Jak już wspomniałem, oficjalną i dominującą religią w Arabii Saudyjskiej jest wahabizm. Jest to zarazem jedyny kraj na świecie, w którym wahabizm jest religią państwową. Gwałtownemu rozwojowi gospodarczemu towarzyszył także rozwój religii. Powstały fundacje zajmujące się szerzeniem wahabizmu na świecie. Od lat 70-tych Arabia Saudyjska wybudowała na całym świecie, od Ameryki Północnej po Daleki Wschód, „1,500 meczetów, 210 centrów islamskich i dziesiątki akademii i szkół religijnych” (wg. Yahya Birt, Islamska Fundacja w Leicester). Oficjalnie ocenia się, że wydano na ten cel ok. 100 miliardów (!) dolarów (wg. The Independent), jednak co najmniej 87 miliardów dolarów wydano tylko w latach 1987-2007 (wg. Curtina Winsor’a Juniora).

Należy przy tym pamiętać, że oprócz oficjalnego sponsorowania wahabizmu na świecie, czy to bezpośrednio przez rodzinę królewską, państwo, czy sieć oficjalnych fundacji islamskich, istnieją także dziesiątki nieoficjalnych, czy wręcz ukrytych fundacji, firm i osób prywatnych sponsorujących wahabizm, a także bezpośrednio dżihad na świecie. Warto dodać, że każdy obywatel Arabii Saudyjskiej jest zobligowany do oddawania 2,5% swych dochodów na cele charytatywne, de facto polega to na przekazywaniu pieniędzy najróżniejszym fundacjom. Arabia Saudyjska przymyka oczy na finansowanie dżihadu na świecie. Nie zrobiono nic, chociaż dane na ten temat trafiały na stoły polityków. Dla przykładu kilka z nich:

W roku 2002, Council on Foreign Relations, Terrorist Financing Task Force (Rada Stosunków Międzynarodowych, Grupa Zadaniowa Zajmująca się Finansowaniem Terroryzmu), wydała raport, który trafił w ręce ówczesnego prezydenta USA Georga W. Busha: „Przez lata osoby prywatne i fundacje mające swoje siedziby w Arabii Saudyjskiej były najważniejszym źródłem dochodów dla al-Kaidy i Arabia Saudyjska przymykała oczy na ten problem”.

W roku 2006, Departament Stanu USA wydał dokument: „Raport Międzynarodowej Strategii Kontroli Narkotyków”. W raporcie tym czytamy: „Saudyjscy darczyńcy byli głównym źródłem finansowego wspierania ekstremistycznych i terrorystycznych grup od ponad 25 lat”.

Ujawnione przez Wikileaks dokumenty także rzucały światło na ten problem:

W listach Sekretarz Stanu, Hilary Clinton, do Departamentu Stanu USA w 2009 roku znajdujemy taki oto raport: „Darczyńcy w Arabii Saudyjskiej są najbardziej znaczącym źródłem finansowania sunnickich grup terrorystycznych na świecie”.

Także w Parlamencie Europejskim w lipcu 2013-go roku pojawił się raport dotyczący salafickich i wahabickich grup z Bliskiego Wschodu. W raporcie czytamy, że grupy te: „Wspierają i uzbrajają grupy rebelianckie na świecie”. Raport Parlamentu Europejskiego szacuje, że sama Arabia Saudyjska, poprzez sieci fundacji wydała 10 miliardów dolarów na promowanie wahabizmu w świecie. Sponsorowaniem wahabizmu ma także zajmować się Katar.

I chociaż oficjalnie Arabia Saudyjska nie znajduje się na liście „państw wspierających terroryzm”, to jednak (wg. BBC): „Pasażerowie lotów do Stanów Zjednoczonych, z państw określonych przez USA jako „państwa sponsorujące terroryzm” a także „inne kraje będące przedmiotem zainteresowania”, są szczególnie sprawdzani (…). Kuba, Iran, Sudan, Syria, Afganistan, Algieria, Irak, Liban, Libia, Nigeria, Pakistan, Arabia Saudyjska, Somalia i Jemen – wszystkie te kraje są na liście.

Warto dodać, że Arabia Saudyjska wydaje setki milionów dolarów na lobbing na całym świecie w celu „zbudowania dobrego wizerunku” państwa. Rzeczywiście to bardzo ciężkie zadanie, jeśli mamy pokazać w dobrym świetle kraj, w którym ścina się do 200 osób rocznie  za takie przestępstwa jak np.  posługiwanie się magią czy rzucanie czarów.

Trudno zrozumieć politykę Arabii Saudyjskiej, która sama także padała ofiarą ataków terrorystycznych; ofiarami zwykle byli cudzoziemcy lub szyici, jednak celem także bywali członkowie służb bezpieczeństwa, czy nawet osoby zbliżone do rodziny królewskiej.

Na deser

W Lipcu 2015 roku w Warszawie powstał pierwszy w Polsce wahabicki Ośrodek Kultury Muzułmańskiej – meczet, madrasa i siedziba Związku Wyznaniowego Ligi Muzułmańskiej w jednym. Przedsięwzięciem zajmuje się Światowa Liga Muzułmańska (MWL- Muslim World League), jedna z wahabickich grup islamistycznych, powstała w Arabii Saudyjskiej. W tym roku do Polski planują także przyjechać wahabiccy aktywiści i klerycy z Niemiec. Inwestycja sponsorowana jest przez Arabię Saudyjską.

Przyslal Aleksander B

reunion 69

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: