Ciekawe artykuly

„Kim jesteś, narodzie Izraela?”.

W gazecie „New York Times” został opublikowany mój artykuł pod tytułem „Kim jesteś, narodzie Izraela?”.

Kim jesteś, narodzie Izraela?
Znów i znów Żydzi ulegają presji i terrorowi. Sam, będąc Żydem, często zastanawiam się nad celem tych nieustannych prześladowań. Niektórzy wierzą, że okrucieństwa II wojny światowej są niemożliwe w naszych czasach. Jednak widzimy, jak łatwo i gwałtownie zmieniają się nastroje, realnie odtwarzając stan poprzedzający Holocaust. Coraz częściej otwarcie rozlegają się okrzyki: „Hitler miał rację!”

Jednak jest nadzieja. Jesteśmy w stanie odwrócić tę tendencję, jednak to wymaga od nas zrozumienia całego obrazu.

Gdzie jesteśmy dzisiaj i skąd pochodzimy

Ludzkość znajduje się dziś na niezwykle istotnym rozdrożu.

Z jednej strony okazuje się, że wszyscy jesteśmy od siebie zależni i nasz świat stał się jedną globalną wioską, a z drugiej – wszelkimi sposobami sprzeciwiamy się tej zależności i nie chcemy żadnego zbliżenia.

Oczywistym jest, że ten niestabilny stan nie może trwać długo. Ludzkość musi zdecydować, jak zamierza dalej żyć.

Podobna sytuacja miała już miejsce kiedyś na świecie. Było to około 4000 lat temu w starożytnym Babilonie.

Aby dojść do podjęcia właściwej decyzji i zrozumieć, jak ten problem jest powiązany z nami – narodem Izraela, cofnijmy się w czasie i prześledźmy, jak rozwijały się wydarzenia w tamtych czasach.

Jak wiadomo, naród Izraela pochodzi ze starożytnego Babilonu. Około 4000 lat temu istniała tam wielka cywilizacja, w której ludzie czuli się wzajemnie związani i dzielili ze sobą wspólny los.
„I był na ziemi całej jeden język i słowa” (Tora, Bereszit, 11:1)

Jednak im bardziej Babilończycy zbliżali się do siebie, tym bardziej w każdym z nich rósł egoizm.

Oni naprawdę czuli się ze sobą związani, ale jednocześnie ich egoistyczna natura nie pozwalała im łączyć się i zmuszała ich do traktowania się nawzajem w sposób instrumentalny.

W rezultacie powstała wzajemna nienawiść, której nie było wcześniej. Pojawiło się u nich odczucie, że występująca między nimi sprzeczność dosłownie rozrywa ich. Z jednej strony rozumieli, że muszą się połączyć, ale z drugiej – nie byli w stanie tego zrobić.

Nie wiedząc, jak poradzić sobie z tym problemem, zaczęli szukać rozwiązania.

Dwa sposoby na rozwiązanie kryzysu

W tych poszukiwaniach ukształtowały się dwie przeciwstawne koncepcje. Jedną z nich była „opinia Nimroda”, władcy Babilonu, a drugą – „opinia Abrahama”, słynnego mędrca Babilonu.

W starożytnym źródle jest napisane:

Do czasów Nimroda wszyscy ludzie byli równi i nikt nad nikim nie górował, tak aby kimkolwiek rządzić. Nimrod natomiast zaczął dominować i sprawować władzę nad krajem
(źródło: Metzudat Dawid w Diwrei haYamim-1)

To właśnie Nimrod wysunął logiczny argument na to, jak sobie poradzić z nienawiścią, która coraz bardziej przejawiała się między ludźmi. On zaproponował Babilończykom się rozejść i osiedlić z dala od siebie, oczywiście nie wychodząc spod jego władzy. Mówił, że tylko znajdując się w odległości od siebie mogą żyć w pokoju.

Abraham natomiast twierdził, że oddzielenie nie rozwiąże problemu, i że zgodnie z prawem rozwoju zawartym w naturze, społeczeństwo ludzkie musi osiągnąć stan jedności. On chciał zjednoczyć wszystkich Babilończyków i stworzyć doskonałe społeczeństwo.

Abraham zaczął rozpowszechniać wśród ludzi swoja metodykę zjednoczenia – metodykę przeciwdziałania egoizmowi.

Przyłączyło się do niego tysiące i dziesiątki tysięcy ludzi – pisze myśliciel XII wieku Rambam: „[…] i on zasiał w ich sercach tę wielką zasadę (Rambam, „Miszne Tora”, Prawa dotyczące bałwochwalstwa)

A pozostali Babilończycy zdecydowali się rozejść zgodnie z radą Nimroda, podobnie do konfliktujących się sąsiadów, dla których lepiej jest zamieszkać oddzielnie, by nie przeszkadzać sobie wzajemnie. Właśnie Babilończycy dali początek wszystkim narodom świata, jak to opisuje wielki historyk Józef Flawiusz w swojej księdze „Starożytności Żydów”.

Dzisiaj po upływie 4000 lat możemy się dowiedzieć, kto miał rację w tym sporze: Abraham czy Nimrod…

Fundament narodu izraelskiego

Abraham i jego uczniowie opuścili Babilon i udali się do ziemi dzisiejszego Izraela. Ta grupa dążyła do jedności i spójności zgodnie z zasadą miłości bliźniego, jak siebie samego.

Wszystko, co chciałbyś, aby inni czynili tobie, czyń braciom swoim – wyjaśnia tę zasadę Rambam („Miszne Tora”, Księga sędziów).

Abraham z uczniami starali się zjednoczyć pomimo egoizmu, który stale rósł i rozdzielał ich. W tym swoim wzajemnym związku, w swoim wzniesieniu ponad egoizmem oni odkryli nowe zjawisko – siłę jedności, ukrytą siłę natury.

Jak wiadomo z nauki, każda materia składa się z dwóch przeciwstawnych sił, które są ze sobą w równowadze: łączącej i rozdzielającej.

Jednak rozwój człowieka i społeczeństwa jest faktycznie napędzany tylko przez jedną, negatywną siłę – siłę egoizmu.

Zgodnie z programem natury musimy świadomie skompensować negatywną siłę panującego nad nami egoizmu za pomocą pozytywnej siły jedności, budując między nami dobre relacje.

To się udało zrealizować Abrahamowi i jego uczniom.

A więc, zastępując siłę egoizmu siłą jedności, odkryli oni metodykę, która daje możliwość utrzymania równowagi, i nazwali ją „nauką kabały”.

Izrael oznacza „prosto do Stwórcy”

Uczniowie Abrahama nazwali siebie „Izrael”, co znaczy „bezpośrednio do Wyższego” (Jaszar-El). Przecież oni starali się odkryć siłę jedności natury („El”), aby zrównoważyć swój egoizm.

W wyniku zjednoczenia ze sobą oni odkryli, że znajdują się w tej wyższej sile jedności, zlani z nią, i taki stan nazwali „wyższym światem”. Ponadto doszli do zrozumienia, że w procesie historycznego rozwoju pozostali Babilończycy – ci, którzy rozeszli się po całym świecie, zgodnie z koncepcją Nimroda i stali się w końcu współczesną ludzkością, także powinni dość do jedności.

Jako wynik tego podziału do dnia dzisiejszego istnieje sprzeczność między tymi dwiema grupami: Izraelem powstałym w rezultacie zjednoczenia i ludzkością powstałą w wyniku podziału.

Wygnanie

Po opuszczeniu Babilonu grupa uczniów Abrahama: naród Izraela, przeżyła razem prawie 2000 lat. W całym tym okresie jedność była najwyższą wartością narodu. Celem wszystkich powstających między nimi konfliktów było jedynie wzmocnienie wzajemnej miłości.

Jednak nagły, gwałtowny wzrost egoizmu sprowadził naród Izraela do bezprzyczynowej nienawiści do siebie. Pomimo prób zachowania jedności nie udało im się pozostać w spójności i ich nowe, egoistyczne relacje stały się przyczyną ich „wygnania” – wygnania z jedności.

A zatem 2000 lat temu, podział wśród narodu Izraela doprowadził do tego, że został on rozproszony pośród narodów świata.

Dzisiaj ludzkość znów znalazła się w stanie podobnym do starożytnego Babilonu: z jednej strony wszyscy zależą od siebie, a z drugiej – doświadczają wzajemnej nienawiści.

Jak pisze wielki kabalista XX wieku Baal HaSulam w artykule „Pokój na świecie”, w naszych czasach „cały świat jest jednym społeczeństwem” skupionym w jednej globalnej wiosce. Dlatego nie będziemy już w stanie oddalić się od siebie według metody Nimroda.

Stąd wysuwa się wniosek, że aby osiągnąć równowagę, musimy zastosować metodykę Abrahama.

I właśnie naród żydowski – następcy Abrahama powinni stanąć na czele procesu naprawy społeczeństwa ludzkiego. Jeśli nie zrobimy tego sami, to narody świata zmuszą nas do tego siłą.

W związku z tym ciekawe są słowa Henry’ego Forda, założyciela koncernu samochodowego i znanego antysemity, które przytacza w swojej książce „Międzynarodowe żydostwo – najpilniejszy światowy problem”: „Społeczeństwo ma wielkie pretensje do Żydów za to, że nie zaczynają realizować starożytnych proroctw, zgodnie z którymi powinni doprowadzić wszystkie narody do dobrobytu”.

Źródło antysemityzmu

Narody świata, które w swoich tysiącletnich próbach straciły nadzieję na stworzenie szczęśliwego społeczeństwa zgodnie z zasadą Nimroda, widzą już dziś, że rozwiązanie leży nie w postępie technicznym, nie w gospodarce ani w sile wojskowej. Podświadomie czują, że rozwiązaniem jest jedność i że metodyką zjednoczenia dysponuje właśnie naród Izraela.

W ten sposób narody świata uznają swoją zależność od Żydów. Jednocześnie naród Izraela staje się w ich oczach winny tego, że posiada i ukrywa przed całym światem klucz do szczęścia. Od tego czasu, kiedy naród Izraela upadł z wysokiego poziomu moralnego, przestając wykonywać zasadę miłości do bliźniego, na świecie pojawiła się szczególna nienawiść do niego.

Poprzez nastroje antysemickie narody świata nieświadomie pobudzają Żydów do ujawnienia wszystkim metodyki zjednoczenia.

„Amalek, Hitler i inni pobudzają nas do pozbycia się egoizmu.”
(Rabin Kuk, Artykuły, t. 1)

Jednak problem jest w tym, że lud Izraela sam nie wie, że trzyma w rękach klucz do szczęścia – metodę w postaci nauki kabały, której nie ujawnia światu.

Obowiązek ujawnienia mądrości kabały

Podsumowanie:
W nasze dni, podobnie jak w czasach starożytnego Babilonu, świat znajduje się pod wpływem dwóch przeciwstawnych sił: globalnej siły zjednoczenia oraz dzielącej nas siły egoizmu. Jednak nie mamy dziś możliwości oddalenia się od siebie, jak to proponował Nimrod. Więc nie pozostaje nam nic innego, jak osiągnąć stan jedności i dzięki temu wprowadzić pozytywną siłę do naszego świata, która zrównoważy negatywną siłę egoizmu.

Żydzi – potomkowie Babilończyków, którzy podążyli za Abrahamem, powinni zrealizować naukę zjednoczenia – mądrość kabały – i tym pokazać przykład całej ludzkości, stając się „światłem dla narodów”.

Zgodnie z prawami natury wszyscy w końcu dojdziemy do jedności.

Jednak do tego dobrego finału prowadzą dwie drogi: albo przez cierpienia (światowe wojny, katastrofy, epidemie, klęski żywiołowe), albo poprzez świadome zrównoważenie egoizmu – to, co zrealizował Abraham z grupą swoich uczniów.

I my właśnie proponujemy tę drogę świadomego rozwoju.

Rozwiązanie jest w jedności

Wiemy, że osiągniemy sukces tylko dzięki miłości, ponieważ „wszystko opiera się na miłości” (Księga Zohar, Parsza „Waetchanan”) i ponieważ „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego – to wielka zasada Tory”, a także rzeczywisty sens kabały, którą ta nauka proponuje ludzkości. Obowiązkiem narodu żydowskiego jest zjednoczenie się w celu przekazania metodyki Abrahama całemu rodzajowi ludzkiemu.

Według Baal HaSulama, autora komentarza o tytule „Sulam” tzn. „Drabina” do księgi „Zohar”: „Właśnie narodowi Izraela została powierzona misja, aby nauczyć się samemu i nauczyć wszystkie narody, sprzyjać ich rozwojowi, dopóki nie będą one w stanie przejąć na siebie wzniosłą pracę miłości do innych, która jest drabiną do celu stworzenia”.

Jeśli wykonamy to zadanie, to znajdziemy rozwiązanie wszystkich problemów światowych, a także zniszczymy antysemityzm.

Michael Laitman

1 odpowiedź »

  1. Artykuł ciekawy chociaż …….kontrowersyjny .
    Wydaje mi się iż nie wszystkie wnioski są tak jednoznaczne.
    Spokojna , rzeczowa polemika jaka , moim zdaniem , powinna powstać w oparciu o ten artykuł mogła by przynieść wiele dobrego

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.