Ciekawe artykuly

Mullsjo w „wyborczej”

Irena wieloletni uczestnik aktywnych wakacji w Mullsjo poznanala tam Tolka Rawicza.
2014 roku w Mullsjo obchodzili 10.lecie. Dzis wywiad z Irena w ” Wyborczej „
:
Dr Irena Makower: W domu nie ukrywało się, że jesteśmy Żydami
'
.
Przy obiedzie ojciec opowiadał i płakał. Taki niedzielny rytuał. Miał straszne wyrzuty sumienia, że nie pojechał do Treblinki w transporcie z rodziną

Tomasz Urzykowski: Kiedy dowiedziałaś się, że twoi rodzice przeszli przez getto warszawskie?

Irena Makower*: Zawsze to wiedziałam. To jedna z pierwszych historii, które pamiętam z dzieciństwa. Rodzice opowiadali o getcie, zwłaszcza ojciec. Wspominał przede wszystkim wywózkę rodziny z Umschlagplatzu do Treblinki. To opowiadanie stało się częścią mojego dzieciństwa.

W jakich okolicznościach ojciec wspominał getto?

– Przy niedzielnym obiedzie. Był to jedyny dzień, kiedy wszyscy razem siadaliśmy przy stole. Wtedy ojciec opowiadał i płakał. Taki niedzielny rytuał. Miał straszne wyrzuty sumienia, że nie pojechał do Treblinki w transporcie z rodziną: matką, bratem Józefem i jego żoną, siostrą Lonią i jej rodziną. Siostra miała jeszcze córeczkę, 12-letnią Irenkę.

Henryk Makower po ucieczce na aryjską stronę napisał w pamiętniku: „(…) nie ulega wątpliwości, że tego wielkiego egzaminu życiowego jako syn i brat nie zdałem. () Wiem tylko, że wszyscy moi bliscy czekali na mnie, wierzyli w ratunek, który im przyniosę, a ja ich zawiodłem”.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.