Tajemnice Stanisława Lema.

O swoich okupacyjnych losach uparcie milczał, ale w „Edenie”, „Powrocie z gwiazd”, „Głosie Pana” czy nawet w „Solaris” i „Niezwyciężonym” zaszyfrował straszne wspomnienia.

Wydawało się, że jego biografia nie skrywa zagadek. Udzielił dwóch wywiadów rzek, napisał książkę autobiograficzną, wyszło kilka tomów jego korespondencji oraz wspomnienia Tomasza Lema, jego syna; do tego dochodzą inne wywiady i teksty wspomnieniowe.

Tymczasem sam wielokrotnie się przekonywałem o tym, że opisane w tych wspomnieniach fakty nie zgadzają się nawet na najprostszym, chronologicznym poziomie. Banalny przykład to data powojennej repatriacji Lemów do Krakowa. W wielu miejscach jest to rok 1946, Lem rzeczywiście to sugerował, choć po bliższym zbadaniu tej kwestii widać, że jego wypowiedzi były wieloznaczne.

Agnieszka Gajewska dotarła do wielu nieznanych dotąd dokumentów pozwalających na rozstrzygnięcie takich kwestii. Ustaliła dokładną datę repatriacji: 17 lipca 1945 r. Odtworzyła też drzewo genealogiczne rodziców pisarza, tym samym wujkowie i ciotki, wspominani przez Lema, nagle zyskali imiona i dokładne daty narodzin i zgonu. Datę zgonu dopełnia zwykle 1941 albo 1942 rok. I tutaj dochodzimy do prawdziwej przyczyny, dla której Lem o swojej młodości opowiadał tak nieprecyzyjnie: nie chciał mówić publicznie o swoim żydowskim pochodzeniu, a więc w konsekwencji także o męczeńskiej śmierci jego rodziny w czasie Holocaustu. Z autobiograficznych tekstów można wywnioskować, że wychowywany był po katolicku i dopiero podczas wojny uświadomiono mu, że jest Żydem. I znowu – trochę to prawda, a trochę nieprawda.

Przyslala  Rimma Kaul
rimma kaul

3 komentarze to “Tajemnice Stanisława Lema.”

  1. Viktoria Korb 13/07/2016 at 23:20

    Ja mialam przyjemnosc poznania go na przyjeciu u mego profesora w Berlinie w jego domu, i probowalam porozmawiac z Lemem, ale stwierdzilam, ze byl bardzo nie komunikatywny! On sie wyzywal w swoich ksiazkach, a nie kontaktach z ludzmi. Viktoria Korb

  2. KOREKTA daty powstania Ruchu Syjonistycznego – 1897 .
    Izhak Walfish

  3. W artykule pana Wojciecha Orlinskiego bardzo zaskoczylo mnie zdanie: „… Wiekszosc to byli ludzie (tzn. Zydzi) dokladnie tacy sami jak Polacy wyznania rzymsko-katolickiego i dopiero terror obu okupantow przede wszystkim Hitlera i Stalina sztucznie wyodrebnil, zdehumanizowal i wycial ze wspolnej pamieci te grupe…”
    Nie do wiary co za ignorancja, co za brak podstwowych wiadomosci historycznych!
    Ruch Syjonistyczny powstal prawie 100 lat przed Hitlerem a oficjalnie w roku 1904 w Bazel. Nadomiar tego autor omija dwa najistotniejsze czynniki w Polsce : rzadow Sanacji po smierci Pilsuckiego i Kosciol.
    Czyzby autor nie wiedzial ze w Polsce miedzywojennej na wyzsze studia byla 10% kwota na Zydow, istnial takze oficjalny zakaz pracy w panstwowych i miejskich urzedach, a Sejm Polski wyslal komisje na Madagaskar aby zbadac mozliwosc wyslania tam Zydow?
    Kosciol natomiast to juz wiekowa agitacja antyzydowska. Zydzi zabili Jezusa nie wspominajac ze to wlasciwie Rzymianie maja Go na sumieniu. Zydzi zdradzili i wydali Jezusa – Judasz zdradzil, to prawda ale bylo jeszcze 11 apostolow prawie wszyscy bedacy Zydami, ktorzy nie zdradzili.
    Zydzi porywaja i morduja chrzescijanskie dzieci na mace itd, itp… Co za absurd, nie wiem czy smiac sie czy plakac!
    Te fakty nie maja nic wspolnego z Hitlerem czy Stalinem. To sa wylacznie wymysly polskich antysymitow z ktorymi walka jest prawie przegrana, a szczegolnie ze do dzisiaj ponad 50% Polakow nie ma pojecia, ze Jezus byl tez Zydem…

    Izhak Walfish

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: