ANTYSEMITYZM NIE JEST CZYMŚ PRZEJŚCIOWYM. OJCIEC I SYN

Jerzy Klechta

2 sierpnia 1943 r., 800 więźniów obozu koncentracyjnego w Treblince wszczęło bunt. Samuel Wllenberg to najdłużej żyjący uczestnikiem buntu ( ur.  1923 – zm.  2016). Polski Żyd, izraelski rzeźbiarz i malarz, kawaler orderu Virtuti Militari, postać niezwykła. Pseudonim „Igo”.

We wspomnieniach pisze: Było upalnie słonecznie. Nad całym obozem Treblinka roznosił się odór spalonych, rozkładających się ciał tych, którzy przedtem zostali zagazowani. Ten dzień był dla nas dniem wyjątkowym. Mieliśmy nadzieję, że spełni się w nim to, o czym od dawna marzyliśmy. Nie myśleliśmy, czy pozostaniemy przy życiu. Jedyne, co nas absorbowało, to myśl, aby zniszczyć fabrykę śmierci, w której się znajdowaliśmy.

W początkach II wojny światowej 16-letni Samuel brał udział w potyczce z Sowietami, w okolicach Chełma. Rodzina tułała się od Częstochowy po Opatów, na końcu tej wędrówki była Treblinka, gdzie znalazł się Samuel i jego siostry (zostały zamordowane). Od wiosny 1943 do Treblinki przyjeżdżało coraz mniej transportów, to był sygnał, że zbliża się termin likwidacji obozu, tym samym likwidacji tych, którzy jeszcze pozostali przy życiu.

Więźniowie zaczęli wynosić broń z niemieckiego arsenału i rozprowadzać ją po obozie. Na ustalony sygnał rozpoczęła się strzelanina i ucieczka. Większość uciekających zginęła. Willenberg był jednym z ok.70 więźniów, który ocalał. Wojnę przeżyło czterdziestu z nich. Po ucieczce Willenberg przedostał się do Warszawy, gdzie odnalazł ukrywającego się ojca, który przed wojną uczył rysunku w częstochowskim gimnazjum, organizował wystawy Stanisława Wyspiańskiego, Jacka Malczewskiego, Leona Wyczółkowskiego. Mówił słabo po polsku, dlatego w czasie okupacji udawał niemowę. Jako Baltazar Pękosławski prowadził pracownię, w której malował święte obrazy, do dziś w kościele św. Stanisława w Siedlcach wisi jego obraz, przedstawiający Jezusa Miłosiernego. Twarz namalowanego Jezusa jest twarzą  syna, Samuela Willenberga.

Gdy Willenberg -senior ukrywał się we wrześniu 1944 roku w piwnicy domu przy ul. Marszałkowskiej 60, nad drzwiami namalował głowę Jezusa, w tle umieścił krzyż i napis „Jezu ufam Tobie”. Warszawiacy opowiadali, że to właśnie ten Jezus uratował budynek przed zniszczeniem w trakcie bombardowania. Jezus Willenberga z piwnicy przy Marszałkowskiej znajduje się obecnie w Muzeum Powstania Warszawskiego. Ojciec Samuela nie był Żydem, który zamordował Chrystusa – jak z upodobaniem głoszą antysemici. Żyd Willenberg odrodził Chrystusa, który był Żydem, aby chrześcijanie w czasach grozy mogli się do Niego modlić.

Samuel Willenberg mówił płynnie po polsku i miał tzw. dobry wygląd. Dzięki gronu przyjaciół – Polaków wstąpił do Armii Krajowej. Walczył w Powstaniu Warszawskim,  zaś po jego upadku zaciągnął się do partyzantki, która operowała w rejonie Puszczy Kampinoskiej. Jak wspomina, pytano go często:zorganizowany czy ochotnik? To ja im odpowiadałem: ochotnik i Żyd z Treblinki.

Po zakończeniu wojny znalazł się na krótko w wojsku. W 1947 r. z ramienia organizacji syjonistycznych poszukiwał dzieci żydowskich ukrywanych w czasie wojny przez polskie rodziny. W 1950 r. wyjechał do Izraela. Wkrótce odebrano mu polskie obywatelstwo. Przywrócono mu je w III RP.

Samuel Willenberg mówił tak:

„Polakiem jestem, ale Polakiem z bólem, bo walczyłem w 1939 r., później w Powstaniu Warszawskim oraz w Puszczy Kampinoskiej. I co z tego? Na ulicy wprawdzie nie słyszy się krzyków, czy zaczepek, ale co wezmę gazetę do ręki to czytam o antysemityzmie. Kocham Polskę. Kocham polskie lasy. Jak na nie patrzę to zaraz się zastanawiam, czy dobrze byłoby się tu ukryć, czy nie. W Izraelu mam moje wnuki, ale wspomnienia z mojej młodości mam tu – w Polsce. Kiedy chodzę ulicami na każdym kroku rozpoznaję znajome miejsca – byłem na tej ulicy, w tamtym lesie, tu była gorzelnia, a tam walczyłem na barykadzie. Chodzę więc i wspominam. Spotykam się też z kolegami z Powstania. Oni zawsze wiedzieli, że jestem Żydem. Wszyscy w AK wiedzieli. Zaś historię Holokaustu należy opowiadać, aby zniszczyć antysemityzm.  Żeby nie przyjmować antysemityzmu jako czegoś przejściowego”.

Samuel Willenberg zmarł 2 lata temu.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: