Kacik poezji – Ludwik Janion cz. 32

 

Mieszka w Warszawie. Autor opowiadań, poezji, książek dla dzieci także publicystyka i krytyka literacka. Z ważniejszych: powieść „Zwijanie świata ”słowo/obraz terytoria” 2007, dwa tomy „Antologii poezji – Cogito”, antologie poezji młodych autorów: „Zanim wypełni się wiek” i „Dziesięć razy rok”. Poezje publikuje w „Twórczości”, „Toposie”, „Odrze”, w przeszłości także w „Literaturze”, „Fantastyce”, „Nowej Okolicy Poetów”, „Kresach”, „Akcencie” i in. Współpracował z wieloma pismami, od „Szachów” poczynając, na „Kocich Sprawach” kończąc. Od 20 lat prowadzi w pismach „Cogito” i „Victor” działy poświęcone twórczości młodych autorów. W drugim programie Polskiego Radia przez dwa lata prowadził audycję: „Czas na debiut”. Autor słuchowisk radiowych dla dzieci, a także czterech części cieszącej się powodzeniem książki dla dzieci „Adaś i Słoń’, ponadto: „Paca i podróż dookoła świata” oraz zbiór wierszy ilustrujących arcydzieła światowego malarstwa: „Siła wyobraźni”. W latach 2010 – 2015 ghostwriter w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Eksszachista, belfer, radiowiec, scenarzysta… Ma sławną ciotkę i trzy córki.


Syzyf
Żaden mistrz oszczepu ani jazdy na lodzie
nie dostanie szansy na tak dokładne dopracowanie ruchów
nigdy nie uczyni mięśni tak posłusznymi
także jego późny brat – Casanova nie mógłby doświadczyć
równie przydatnej powtarzalności

Jest więc Syzyf sprawcą idealnym
i choć wieczność przekreśla cierpienie
tak jak przekreśla śmierć
to jednak trudno mu zazdrościć
wszakże drugi raz ta historia mu się nie przytrafi

Tak jak tobie, który po raz drugi nie pochowasz matki

W młodości, kiedy cele wyznaczał popęd biologiczny
Syzyf król jak wszyscy kochał nieszczęśliwie
I pisał wiersze – o egzystencji
Potem, jak wszyscy, porwała go historia i rytm nadziei
na czasy lepsze, dla niego

Teraz Syzyf jest stary, więc biologiczne prawa bezsiły
ponownie i już na zawsze kierują myśli ku sensowi życia
nie obchodzą go zwycięstwa i polityczne intrygi
kamień, który kiedyś był wyzwaniem, a potem wrogiem
dziś jest mu zupełnie obojętny
Oczekuje sowy Minerwy, ale ta wciąż nie chce wyfrunąć
Ma za dużo czasu, myśli Syzyf, i dodaje nieistotne słowo

Bywa że Syzyf się śmieje, niekiedy płacze jak dziecko
ale wieczność, która przekreśla siłę uczuć
tak jak przekreśla śmierć
odbiera temu wszelki dramatyzm
jego łzy stają się cieniem cienia odbitego w jaskini Platona

Mimowolnie stał się Syzyf sprawcą idealnym i królem idealnym
bowiem z króla zapomnianego miasta
przemienił się w króla bólu, sprzeciwu, kary za uczynki
pokutników, twardzieli i filozofów
króla zasad wszelkiej pracy i jej efektów
króla czystej egzystencji prawdziwej

Pod stopami widzi wciąż tę samą ziemię
pas wąski o zapoznanej każdej drobinie
to tylko pozostaje tajemnicą
czy to już cała ziemia, czy gdzieś jest jeszcze inna
ale wieczność, która przekreśla wątpliwości
tak jak przekreśla śmierć
nie służy mu ponawianą odpowiedzią

Tak jak tobie, który po raz drugi nie pochowa matki


Wszystkie wpisy Ludwika

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: