Jedenaste. Nie będziesz obojętny


Ten, jak wiadomo, brzmi następująco:

Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno.
3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
5. Nie zabijaj.
6. Nie cudzołóż.
7. Nie kradnij.
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Uzupełnienie Romana Kenta:

11. Nie będziesz obojętny. Obojętność zabija

Jedenaste Przykazanie powtórzył w swym przemówieniu inny więzień obozu, również łodzianin Marian Turski. Koncept uzupełnienia Dekalogu wywołał wielkie wrażenie.

Po raz pierwszy swoją głęboką wiarę w decydującą rolę obojętności jako czynnika sprawczego zbrodni Holocaustu Roman Kent publicznie głosił w 1993 roku w Warszawie podczas międzynarodowej konferencji dedykowanej sprawiedliwym ratującym Żydów. Hasłem wydarzenia było: „Czy obojętność może zabijać”. Odpowiedź była jednoznacznie pozytywna. Mówił o tym w swym wstrząsającym wystąpieniu także Jan Karski.

Poświęcał temu Roman Kent także swą kwestię w filmie dokumentalnym o Janie Karskim „Moja misja” (w reżyserii Waldemara Piaseckiego i Michała Fajbusiewicza) zrealizowanym w 1997 roku.

Przed pięciu laty podczas obchodów 70.rocznicy oswobodzenia KL Auschwitz Roman Kent sformułował myśl o zabijającej obojętności w formie nawiązującej do przykazań Dekalogu.

Tekst po angielsku

Powiedzmy coś więcej o tym człowieku.

Roman Kent urodził się w rodzinie Emanuela i Soni Knikerów w Łodzi 18 kwietnia 1929 r. Miał dwie starsze siostry i jednego młodszego brata. Jego ojciec był właścicielem fabryki tekstylnej.

Chodząc do prywatnej szkoły żydowskiej, pamiętał przezwiska rzucane za nim przez nieżydowskie dzieci. Niestety także kamienie.

W 1939 rodzina została uwięziona w łódzkim getcie. Warunki były ciężkie. Ojciec Romana zachorował i zmarł z głodu w 1943 roku. Jesienią 1944 roku getto zostało zlikwidowane, a rodzina deportowana do Auschwitz-Birkenau, gdzie niebawem śmierć dosięgnęła ich matkę.

W kwietniu 1945 r. Roman i jego brat zostali wyzwoleni przez armię amerykańską podczas marszu śmierci, w jakim Niemcy pognali resztki więźniów. W 1946 roku Roman i jego brat wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych i zamieszkali w rodzinach zastępczych w Atlancie.

Po studiach bracia przenieśli się do Nowego Jorku i zmienili nazwisko na Kent, ponieważ łatwiej było je wymówić. Roman poznał tu swoją przyszłą żonę Hannę. Pobrali się w 1957 roku. Urodziło im się dwoje dzieci i dwoje wnuków.

Roman Kent zaangażował się w upowszechnianie wiedzy o Holokauście i upamiętnianie tej zbrodni. Założył i został przewodniczącym American Gathering of Jewish Holocaust Survivors (organizacji grupującej ocalałych z Holocaustu w Ameryce), prezydent Barack Obama powołał go do Narodowej Rady Pamięci Holocaustu. Od 2003 do 2018 roku był członkiem i wiceprzewodniczącym Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej. Zaś od 2011 roku przewodniczącym International Auschwitz Committee. Odegrał kluczową rolę w tworzeniu filmu Dzieci Zagłady, dokumentu poświęconego pamięci dzieci zamordowanych podczas Holokaustu.

Długoletnia przyjaźń łączyła go z Janem Karskim. Łodzianinem jak on.

Mam zaszczyt znać od trzech dekad Romana Kenta. Zawsze imponował mi niezmożonym optymizmem w pokonywaniu wszelkich przeciwności w głoszeniu prawdy o Holokauście, poświęceniu i pomocy dla tych, co go przeżyli, ale jeszcze bardziej dla tych, którzy ratowali. Ma w sobie duszę polskiego ułana i serce misjonarza.

Mówi, że wierząc w tego samego Boga, co chrześcijanie i jego polscy katoliccy współkrajanie odnajduje w sobie śmiałość i odwagę apelu o Jedenaste Przykazanie.

Na pewno będzie słuchane i słyszane. Powtarzajmy je razem z nim. Może będzie wysłuchane.

Na razie pochylmy czoła. Jest przed kim.


Jedenaste. Nie będziesz obojętny

One Response to “Jedenaste. Nie będziesz obojętny”

  1. Jarosław Kosiaty 03/02/2020 at 21:14

    Gwoli uczciwości należy uzupełnić, że o obojętności jako istotnym warunku szerzenia się zła na świecie, powiedział jeszcze w latach 30. ubiegłego wieku, a więc przed wybuchem II wojny światowej, Bruno Jasieński (właściwie Wiktor Zysman, 1901-1938) – polski poeta, prozaik i dramaturg, zaliczany do grona poetów wyklętych, autor manifestów futurystycznych, działacz komunistyczny. Ojciec pisarza, Jakub Zysman, ewangelik, zasymilowany Żyd, był lekarzem i społecznikiem; matka Jasieńskiego, Eufemia Maria z Modzelewskich była szlachcianką. Po skandalu związanym z opublikowaniem powieści ”Palę Paryż” i wydaleniu z Francji w 1929 Bruno Jasieński wyjechał i drogą morską znalazł się w ZSRR. Dzięki staraniom Tomasza Dąbala został tam entuzjastycznie przyjęty. W dniu przyjazdu do Leningradu witały go tłumy. Działalność Jasieńskiego w ZSRR to oddzielny, ciekawy temat… (od 1930 roku aktywnie angażował się m.in. w sowietyzację Tadżykistanu). 31 lipca 1937 roku, w okresie wielkiej czystki, został aresztowany przez NKWD. 17 września 1938 roku został skazany na karę śmierci przez Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego ZSRR, tego samego dnia rozstrzelany i pochowany w bezimiennej mogile w miejscu straceń Kommunarka pod Moskwą. Zrehabilitowany 24 grudnia 1955 roku postanowieniem Kolegium Wojskowego SN ZSRR. A teraz o powieści Bruno Jasieńskiego ”Zmowa obojętnych”: Lata 30-te XX w. Niemcy szykują się do wojny. Hitlerowscy agenci działają w ZSRR… To właśnie z tej powieści Jasieńskiego pochodzi słynny cytat: ”Nie bój się wrogów – w najgorszym razie mogą cię zabić. Nie bój się przyjaciół – w najgorszym razie mogą cię zdradzić. Strzeż się obojętnych – nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą mord i zdrada istnieją na świecie.” Historia się powtarza, ale ludzkość nie wyciąga z tego żadnych wniosków i to jest najsmutniejsze… Czytelnik książek historycznych.

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: