Uncategorized

Przestańcie udawać, że antysyjonizm to nie antysemityzm

JONATHAN S. TOBIN


Artykul przetlumaczyl sir. Google Translate

Jeśli nie słyszałeś, ludzie, którzy chcą wyeliminować Izrael, są bardzo zainteresowani powstrzymaniem antysemityzmu. Innymi słowy, ci sami ludzie, którzy chcą odmówić Żydom praw, których nie myślą o próbach odmówienia komukolwiek innemu w ten sam sposób, uważają, że mają prawo ogłosić się przyjaciółmi i obrońcami Żydów. I nie, nie żartuję.

Odnosi się to do Jewish Voice for Peace i uczestników panelu internetowego, który odbył się w tym tygodniu na temat „Demontaż antysemityzmu, wygrywanie sprawiedliwości”. Grupa lewicowa i jego wybitnych gości, w tym Rep. Rashida Tlaib (D-Mich.), Academic Marc Lamont Hill i New York Times felietonista / CNN komentator Peter Beinart, wszyscy myślą, że to bardzo ważne, że wszyscy, w tym Żydzi, rozumieją, że są one tutaj do pomocy. Jedynym problemem jest to, że myślą, że ludzie mylą swój cel, jakim jest rozmontowanie państwa Izrael z nienawiści.

Jest to dla nich bardzo frustrujące, ponieważ wszyscy zaangażowani, w tym zastępczyni dyrektora JVP, rabin Alissa Wise, która była gospodarzem wydarzenia, uważają się za obrońców sprawiedliwości i przeciwników nienawiści, a jednocześnie popierają antysemicki ruch BDS. I wierzą, że ci, którzy wzywają ich do antysemityzmu, są kłamcami lub oszukanymi naiwniakami faszystowskiej prawicy. Rzeczywiście, sam pomysł, że każdy mógłby ich słuchać i odejść wierząc, że chcą krzywdzić Żydów, wydaje im się niewiarygodny. Jak powiedział Beinart na forum swoich nieżydowskich kolegów, którzy zostali oznaczeni jako antysemici: „Czy brzmią jak ludzie, którzy nienawidzą Żydów? Wsłuchaj się w siebie .

Co powinniśmy z tym zrobić?

Wielu rozsądnych i przyzwoitych Żydów mówi nam, żebyśmy się o to nie martwili. JVP reprezentuje tylko niewielką liczbę Żydów, zapewniają nas, i nie stanowi zagrożenia dla proizraelskiego świata. Mają rację, gdy wskazują, że ruch BDS wyrządził niewielką lub żadną szkodę państwu żydowskiemu. Izrael jest silniejszy i bezpieczniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Marzenia ruchu BDS i ich palestyńskich sojuszników o wymazaniu Izraela z mapy to fantazje. Co więcej, porozumienia normalizacyjne, które Izrael osiągnął z czterema krajami muzułmańskimi w ostatnich miesiącach, złamały kręgosłup ruchu bojkotu Izraela na arenie międzynarodowej, przynosząc państwu żydowskiemu rosnącą liczbę arabskich sojuszników. Chociaż administracja prezydenta Donalda Trumpa mogła być najbardziej proizraelska w historii, jego następca, prezydent elekt Joe Biden,

W porównaniu z tym wszystkim, jaką szkodę może wyrządzić rosnąca siła antysyjonistycznych grup na kampusach uniwersyteckich – zarówno wśród wykładowców, jak i studentów? Po co się martwić, a nawet zwracać uwagę na JVP, Beinart i resztę?

Odpowiedź jest dwojaka.

Jednym z powodów jest to, że ci antysyjoniści, jak twierdził Beinart, mówią językiem postępowców, którzy dominują w politycznej i społecznej kulturze znacznej części amerykańskiego żydowskiego świata. Po drugie, jak widzieliśmy ostatnio w odniesieniu do krytycznej teorii rasy i kultury anulowania, marginalne idee i ruchy, które odniosły sukces jako pierwsze w środowisku akademickim, prawdopodobnie w końcu zdominują media i kulturę popularną, jeśli nie zdominują.

Jednym z irytujących aspektów tej debaty jest udawanie ze strony grup takich jak JVP i ich towarzysze podróżnicy, które zostały wyemitowane podczas panelu 15 grudnia, że ​​po prostu „krytykują” Izrael. Sama krytyka rządu Izraela nie jest antysemityzmem. Ruch BDS i antysyjoniści nie chcą innego rządu izraelskiego ani zmienionej polityki. Chce wyeliminować Izrael i zastąpić go państwem dwunarodowym, w którym Żydzi utracą zarówno suwerenność, jak i zdolność do obrony przed wrogimi sąsiadami i islamistycznymi grupami terrorystycznymi, które uważają, że Żydzi nie mają prawa do państwa w ich starożytnej ojczyźnie, bez względu na to, gdzie granice są narysowane.

Beinart, który zaledwie kilka lat temu pozował jako wiodące światło „liberalnego syjonizmu”, teraz opowiada się za właśnie takim wynikiem i mówi, że tacy jak Tlaib, którzy podzielają jego nowy cel, szukają praw człowieka dla wszystkich. Mówi, że kiedy Tlaib i Hill opowiadają się za „Palestyną od rzeki do morza”, mają na myśli izraelskich Żydów, którzy żyją między rzeką Jordan a Morzem Śródziemnym, bez szkody – lub przynajmniej bez szkody, o ile poddają się bez borykać się.

Mówiąc w ten sposób, szkoda, jak również zaprzeczanie żydowskim prawom i historii, które są częścią ich programu, jest jasne. Ale kiedy przedstawiasz swoją sprawę, bez względu na to, jak straszny jest jej cel, w języku postępowców, znajdujesz się na tej samej fali społeczności żydowskiej, która przedkłada uniwersalistyczny element tożsamości żydowskiej nad elementy zaściankowe. Opowiadanie się za państwem żydowskim może brzmieć nieco rasistowsko dla młodych postępowych uszu, zwłaszcza gdy – jak to jest w przypadku wielu amerykańskich Żydów – ignorują konflikt i większość historii Żydów, z wyjątkiem podstawowej wiedzy o Holokauście. W społeczności w dużej mierze zasymilowanej, poczucie narodu żydowskiego, które poprzednie pokolenia uważały za rzecz oczywistą, jest teraz bardzo dostępne.

Równie ważna jest potrzeba, abyśmy nie lekceważyli sposobu, w jaki środowisko akademickie może wpływać na inne sektory społeczeństwa. Niedawno ten rodzaj „kultury anulowania”, w którym uciszano tych, którzy kwestionowali krytyczną teorię rasy i radykalne poglądy na temat historii, był tylko czymś, co działo się na kampusach uniwersyteckich. Ale jak dowiedzieliśmy się w tym roku, skok z takich oburzeń, będący wyłącznie sposobem ochrony nadwrażliwych i nietolerancyjnych studentów przed słyszeniem przeciwnych poglądów, przeszedł do głównego nurtu.

Podobnie nienawiść do Izraela i antysyjonizm były niegdyś zjawiskiem marginalnym, rzadko słyszanym w mediach głównego nurtu. Ale Beinart teraz głosi eliminację Izraela na stronach z opiniami w „ Timesie” i w CNN. Pod tym względem nie jest sam. I ludzie tacy jak Tlaib i jej kolega Rep. Ilhan Omar (D-Minn.), Którzy mogli zostać odwołani i odrzuceni przez szanowane media za handel antysemickimi tropami o podwójnej lojalności amerykańskich Żydów i kupowaniu amerykańskich ustawodawców w Kongresie lobbowanie na rzecz Izraela, jak również wsparcie dla BDS, są wszędzie mile widziane i traktowane raczej jako gwiazdy rocka swojej partii, a nie jako łobuziści.

Należy wyznaczyć granicę między tymi, którzy wzywają do eliminacji Izraela, a przyzwoitym społeczeństwem. Żaden inny naród na świecie nie jest w ten sposób atakowany i nikt inny niż Żydzi nie jest proszony o zaprzeczanie własnym prawom i historii, jak to ma miejsce w przypadku antysyjonistów. I, jak dowiódł ruch BDS, ich prawdziwym celem nie jest Izrael, ale próba izolacji, unikania i uciszania amerykańskich Żydów, którzy ośmielają się mówić w imieniu Izraela. Progresywnie brzmiąca retoryka pochodząca od osób takich jak uczestnicy panelu JVP jest fasadą, za którą nadużycia, zastraszanie, a nawet przemoc i zastraszanie są skierowane do Żydów.

Bez względu na to, jak szerokie brzmią, antysyjonizm pozostaje ich ścieżką dźwiękową nienawiści i powinien być tak traktowany przez wszystkich ludzi dobrej woli.

Jonathan S. Tobin jest redaktorem naczelnym JNS


Przestańcie udawać, że antysyjonizm to nie antysemityzm

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. Noszacy sztandary z ” Syjonisci do Syjamu!!” sa wlasciwie medrcami w porownaniu z Beinartem&Co .

  2. Bardzo madry artykuł o bardzo powszechnym niestety zjawisku. W angielskim oryginale jest czytelniejszy niż w bezdusznym tłumaczeniu Google.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.