Uncategorized

Za duzy garnitur u szczebla wladzy

Caroline Glick

Każdy lider, aby odnieść sukces, potrzebuje trzech rzeczy: podstawowych przekonań, doświadczenia i poparcia społecznego. Niestety, Bennettowi brakuje wszystkich trzech.

Sesja rządowa
Sesja rządowaArutz Szewa

Premier Izraela Naftali Bennett zorganizował w poniedziałek wieczorem konferencję prasową na temat swojej polityki wobec COVID-19. Poszło mu źle.

Reporter Channel 12 News , Ofer Hadad, przemawiał w imieniu wielu Izraelczyków, kiedy powiedział: „Pan. Panie premierze, z jednej strony sygnalizuje pan pośpiech i strach, az drugiej zamieszanie. Decydujesz się wymagać Zielonej Przepustki za wejście do centrów handlowych, a potem robisz coś innego. Wzywasz dzieci do szczepienia sie, a potem odkrywamy, że minister edukacji – w najlepszym razie – odmawia mobilizacji systemu szkolnego w tym celu. Prosisz obywateli Izraela, aby nie wyjeżdżali za granicę. A potem twoja rodzina leci na Malediwy. Mylisz nas.

Zagmatwana i sprzeczna polityka Bennetta dotycząca COVID-19 jest podobna do jego mylących i nieudanych polityk w każdej innej ważnej sferze polityki. Od administracji Bidena po Palestyńczyków, Iran, żydostwo z diaspory, gospodarkę i nie tylko, polityka Bennetta jest plątaniną samodestrukcyjnych sprzeczności.

Rozważ sytuację z administracją Bidena. Bennett powiedział, że tworząc radykalną koalicję rządzącą zdominowaną przez lewicę i islamską partię Ra’am, znacznie poprawiłby stosunki Izraela z administracją Bidena. Bennett i jego partner, minister spraw zagranicznych Yair Lapid, nalegali, że ówczesny premier Benjamin Netanjahu doprowadził stosunki izraelsko-amerykańskie do kryzysu poprzez swoje bliskie stosunki z ówczesnym prezydentem Donaldem Trumpem i Partią Republikańską. Bennett i Lapid twierdzili, że gdy przejmą dowodzenie, stosunki z administracją amerykańską znacznie się poprawią.

Ale stało się odwrotnie. We wtorek Channel 13 News poinformował, że przez ostatnie trzy tygodnie prezydent Joe Biden odmawia rozmowy z Bennettem. Sekretarz stanu USA Antony Blinken odmawia zaangażowania się w jakąkolwiek poważną dyskusję na temat polityki administracji wobec Iranu.

W rozmowie telefonicznej z Bennettem trzy tygodnie temu Blinken podobno odmówił poważnego omówienia programu nuklearnego Iranu i rozmów nuklearnych w Wiedniu. Zamiast tego skupił się obsesyjnie na społecznościach żydowskich w Judei i Samarii oraz żydowskich dzielnicach w północnej, wschodniej i południowej Jerozolimie, czemu administracja z zapałem się sprzeciwia. Blinken eskalował żądania administracji, aby Izrael zaprzestał budowy dla Żydów w północnej dzielnicy Jerozolimy Atarot.

Wrogość Blinkena wzmocniła i tak już silne poczucie, że administracja Bidena postrzega Izrael jako drażniący, a nie jako sojusznik. Dla Blinkena, Bidena i ich kolegów Izrael jest problemem na Bliskim Wschodzie. Jeśli chodzi o ich zwolenników na radykalnej lewicy, Biden i jego zespół błędnie postrzegają Izrael jako „okupanta” w jego stolicy i sercu kraju.

Doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan przybył do Izraela we wtorek. Podczas gdy doradcy Bennetta powiedzieli mediom, że celem jego wizyty jest dyskusja na temat Iranu, urzędnik USA upierał się, że głównym celem Sullivana było zwiększenie presji na Izrael, aby powstrzymać Żydów przed budowaniem domów w Jerozolimie, Judei i Samarii, i dopiero potem czy omówiłby Iran.

Po spotkaniu Sullivana z Bennettem w środę, Israel Hayom poinformował, że jeśli chodzi o Iran, daleki od koordynowania stanowisk i wypracowania wspólnego planu działania, który uniemożliwiłby Iranowi przekształcenie się w potęgę nuklearną, Sullivan przedstawił jedynie niejasny plan zaostrzenia sankcji i bezpieczeństwa. Rada potępiła Iran, że Stany Zjednoczone mogą w przyszłości zastosować wobec Teheranu, jeśli reżim irański nie zdoła osiągnąć porozumienia nuklearnego w Wiedniu.

Bennett nie ma żadnej polityki zarządzania stosunkami z najbardziej wrogą administracją amerykańską w historii. Chociaż Bennett pozornie sprzeciwia się dyktatowi Waszyngtonu w sprawie unieważnienia żydowskich praw własności, minister obrony Benny Gantz zasadniczo podporządkowuje się linii administracji. Po tym, jak Jehuda Dimantman został zamordowany 16 grudnia przez palestyńskich terrorystów w drodze do swojej jesziwy w Homesh w Samarii w zeszłym tygodniu, Gantz nie nakazał zniszczenia domów terrorystów. Nakazał zniszczenie jesziwy Dimantmana.

Gantz wydał wsteczną zgodę na tysiące nielegalnych budynków w Strefie C, które Europejczycy zbudowali dla Palestyńczyków, i zatwierdził budowę kolejnych tysięcy.

To prowadzi nas do programu broni jądrowej Iranu. Według Gantza i Lapida osiągnięcie przez Iran niezależnych wojskowych zdolności nuklearnych jest bliskie. Jednak Bennett nie ma żadnej polityki radzenia sobie z tym stanem rzeczy. Raz w tygodniu media donoszą o szczegółowych planach operacyjnych IDF dotyczących zniszczenia irańskich instalacji nuklearnych. Dwa razy w tygodniu media donoszą, że Izraelowi brakuje zdolności do atakowania irańskich instalacji nuklearnych i potrzebuje Ameryki, aby zajęła się Iranem za nas.

Te przeciwstawne poglądy przypuszczalnie odzwierciedlają punkt widzenia wyrażony w gabinecie bezpieczeństwa Bennetta. Tam najwyraźniej uniemożliwienie Iranowi osiągnięcia niezależnych wojskowych zdolności nuklearnych jest przedstawiane jako układ typu „wszystko albo nic”, bez pośrednictwa. Izrael nie ma opcji dyplomatycznych. Nie ma opcji, aby pomóc narodowi irańskiemu obalić reżim. Sabotaż najwyraźniej nie wchodzi w grę. Albo całe izraelskie siły powietrzne lecą do Iranu, by zniszczyć wszystkie jego obiekty nuklearne, albo Ameryka uratuje Izrael – kosztem suwerenności i tożsamości narodowej Izraela.

Jakie jest źródło strategicznego zamieszania Bennetta?

Wskazówką jest polityka firmy Bennett dotycząca COVID-19. Do tej pory Bennett w pełni wdrożył tylko jedną jednoznaczną decyzję: zakazał wszystkim obywatelom spoza Izraela wjazdu do Izraela.

Niezależnie od tego, czy jesteś dziadkiem, który chce zobaczyć swoje izraelskie wnuki, czy klasą licealną, która ma spędzić rok w Izraelu, jeśli nie masz izraelskiego paszportu, Bennett mówi: „Trzymaj się z dala”.

Do tej pory krytyka zakazu turystów przez Bennetta skupiała się na ekonomicznej cenie, jaką Izraelczycy są zmuszeni zapłacić. Według izraelskiego stowarzyszenia biur podróży i konsultantów, zakazując wjazdu obcokrajowcom, Bennett spowodował poważne problemy finansowe 100 000 biur podróży, przewodników wycieczek i ich rodzin.

Ale jest dodatkowy, znacznie głębszy koszt: koszt żydowski.Ad Unmute

W ciągu ostatniego tygodnia nasiliły się wyrazy oburzenia z powodu całkowitego zakazu Bennetta wśród Żydów z diaspory. Żydzi na całym świecie wyrażają uczucia zranienia, oburzenia i upokorzenia z powodu tego, co postrzegają jako porzucenie i zdradę. Izrael jest ojczyzną całego narodu żydowskiego – gdziekolwiek mieszkają. Mimo to Bennett rozróżnia Żydów nie na podstawie statusu COVID-19, ale posiadanych przez nich paszportów.

Po tym, jak rodowity RPA Eliyahu Kay został zamordowany w zeszłym miesiącu, gdy udawał się do pracy przy Ścianie Płaczu, członkowie południowoafrykańskiej społeczności żydowskiej polecieli do Izraela, aby złożyć wyrazy szacunku. Podczas gdy ich lot był w powietrzu, rząd ogłosił zakaz wjazdu dla nie-Izraelczyków przybywających z Afryki. Pierwszymi osobami, które zostały odrzucone, byli przyjaciele rodziny Kay. Przybyli w piątek rano i zostali zmuszeni do powrotu do RPA, z naruszeniem szabatu.

Naczelny rabin RPA Warren Goldstein wybuchnął gniewem na działania Bennetta.

Powiedział, że zakaz dla Żydów z diaspory „powoduje straszne cierpienie ludzkie. Dzieli rodziny, ludzie nie mogą przychodzić na rodzinne uroczystości lub po prostu zobaczyć się z bliskimi. To hańba moralna i nie można jej bronić ze względu na bezpieczeństwo medyczne”.

Posunięcie Bennetta, jak twierdzi Goldstein i wielu innych Żydów diaspory, jest zdradą centralnego fundamentu syjonizmu.

Jak to ujął Goldstein: „Przyszłość i sukces Izraela zależą od tego, czy spełni on powód swojego istnienia. To ma być państwo żydowskie. Jeśli naruszysz żydowską tożsamość państwa żydowskiego, jeśli odbierzesz mu rację bytu, to jest to strategiczne zagrożenie dla państwa Izrael”.

Na początku wtorkowego spotkania gabinetu koronawirusa Bennett powiedział: „Omawiamy sedno polityki. My, którzy jesteśmy odpowiedzialni, nie mamy dobrych opcji.”

Oświadczenie Bennetta dotykało istoty przywództwa — decydowania między niedoskonałymi opcjami w środowisku niepewności a wdrażaniem polityk, których ostateczny wynik jest niepoznawalny. Aby odnieść sukces w tworzeniu polityki w warunkach głębokiej niepewności, każdy przywódca potrzebuje trzech rzeczy: podstawowych przekonań, doświadczenia i wsparcia publicznego. Niestety Bennettowi brakuje wszystkich trzech.

W przeszłości Bennett przedstawiał się jako polityk przekonań. Napisał książkę o tym, jak walczyć z COVID-19. Opublikował plan zastosowania izraelskiej suwerenności nad Strefą C i kolejny plan zniszczenia Hamasu. Kiedy Bennett porzucił swój ideologiczny obóz, by utworzyć rząd z lewicą, porzucił wszystkie swoje książki i plany oraz wszelkie przebłyski przekonania. Teraz, jako premier, nie ma żadnych ideologicznych podstaw, by nim kierować.

Kiedy Bennett porzucił swój obóz ideologiczny, porzucił także swoich wyborców. Brakuje mu więc publicznego poparcia.

Wsparcie publiczne jest ważne z dwóch powodów. Po pierwsze, przywódcom bez publicznego poparcia brakuje umiejętności przekonania kolegów w rządzie, by stanęli po ich stronie. Po drugie, oczekuje się, że liderzy mający za sobą publiczność będą służyć tej publiczności.

Jeśli chodzi o doświadczenie, Bennett nigdy nie piastował prawdziwego stanowiska wykonawczego. Doświadczenie Bennetta było jak pitchman. Sprzedawał start-upy. Wyznaczył idealną politykę, której nigdy nie musiał wprowadzać w realnym świecie. Prowadził kampanie. Kiedy więc premier Bennett rozmawia ze swoimi ministrami o wyborze między złymi opcjami, nie ma żadnych przekonań ani doświadczenia, które by nim kierowały. I nie ma wyborców, którym jest winien wierność. Pozbawiony wszystkich trzech elementów przywództwa Bennett jest apoteozą pustego garnituru.

Całkowity zakaz wstępu dla turystów Bennetta pokazał brak wszystkich trzech.

Oczywiście, wraz z pojawieniem się wysoce zaraźliwego wariantu Omicron COVID-19, Izrael, podobnie jak wszystkie inne państwa, jest zmuszony do podjęcia kroków w celu ograniczenia, o ile jest to możliwe, rozprzestrzeniania się wirusa. Na początku pandemii dwa lata temu, przy braku wystarczających testów na COVID-19 i protokołów leczenia oraz braku szczepionek w zasięgu wzroku, decyzja rządu o tymczasowym zamknięciu granic dla osób niebędących obywatelami – podobnie jak decyzja o uchwaleniu krajowego zamknięcia – była zrozumiale.

Ale dzisiaj testów, kuracji i szczepionek jest mnóstwo. Doświadczony przywódca, kierujący się przekonaniami syjonistycznymi i wrażliwy na koszty, jakie jego polityka nałoży na wyborców i innych ważnych interesariuszy, przyjrzałby się sytuacji i uznałby, że jest więcej opcji niż całkowite otwarcie lub całkowite zamknięcie kraju dla turystów. Na przykład rząd może wymagać, aby turyści wjeżdżający do kraju przestrzegali wymogów Zielonej Przepustki w zakresie szczepień, testów PCR i kwarantanny. Taka polityka zmniejszyłaby niebezpieczeństwo zarażenia, jednocześnie ograniczając szkody w gospodarce i stosunkach z żydostwem diaspory.

Bennett może dość łatwo naprawić szkody, które wyrządził Żydom z diaspory, anulując zakaz wjazdu i stosując kryteria Zielonej Przepustki wobec zagranicznych gości. Naprawienie szkód, jakie wyrządzają jego niedoświadczone, pozbawione przekonań i niepoparte stanowiskami we wszystkich innych sferach, nie będzie takie proste.

Caroline Glick jest wielokrotnie nagradzaną felietonistką i autorką „The Israeli Solution: A One-State Plan for Peace in the Middle East.  Ten artykuł pojawił się w Izraelu Hayom .

Za duzy garnitur u szczebla wladzy

Przetlumaczyl Sir Google Translate

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.