
–Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych
Moja własna historia
Moja własna historia: Zawsze lubiłem sport, ale biegać tak na poważnie zacząłem dopiero po 40-tce. I nie boję się powiedzieć, że bieganie uratowało mi życie. Zwłaszcza w momentach, gdy rozsypała mi się rodzina i musiałem wyjść z bardzo toksycznej relacji, a później straciłem pracę, która była moją wielką pasją… Gdyby nie bieganie dziś pewnie nie byłoby mnie tutaj z Wami… Mam już zdobytych ponad 240 medali z biegów i triathlonów. W czasie pandemii odkryłem zdalne biegi i zdobywanie medali na innych kontynentach (m.in. na Islandii, w Kanadzie, Peru, Tanzanii, Chinach, Japonii, Nepalu, Bahamach, Australii, Nowej Zelandii i in.). Biegam na bieżni w domu, ale nie rezygnuję z biegów terenowych (niedawno był Bieg WOŚP w centrum Warszawy, a dzień później Bieg WOŚP w Górze Kalwarii). Życie jest piękne, a sport uczy siły, wytrwałości, cierpliwości, pokonywania własnych słabości. Jest krew, pot i łzy, ale i olbrzymia radość, gdy mijasz linię mety (np. na maratonie w Nowym Jorku w 2018 roku).
I jeszcze cytat: Jerzy Górski – przez 14 lat był narkomanem, a potem wygrał podwójnego Ironmana w Alabamie w 1990 roku. Na podstawie jego historii powstał film „Najlepszy” z Jakubem Gierszałem w roli głównej (zwiastun poniżej). Górski powiedział kiedyś: „Chcę, żeby moja historia dała komuś do myślenia: każdy może zrobić to, co tylko wymarzy, jeśli ma wystarczającą siłę. Pani myśli, że jestem silny? Jestem. Ale i słaby, bo mam swojego duszka, który siedzi mi na ramieniu i szepcze „zapal sobie”, „napij się”, „nie wstawaj tak wcześnie”, „odpuść trening”. Moja siła polega na tym, że wiem o jego istnieniu i go nie słucham. Pani pali, więc też ma pani takiego duszka. Wszystko, co trzeba zrobić, to go nauczyć, że ma się odpierdolić.”
Piosenka
Dzisiejszy trening na bieżni to zimowy urok francuskiej piosenki Salvatore Adamo "Tombe la neige":
"Niech pada śnieg, nie przyjdziesz dziś wieczorem
Niech pada śnieg i moje serce okryje smutkiem
Ta jedwabista procesja w łez białych zamęcie
Ptak na gałęzi wypłakuje zaklęcie..."
Film
Chciałbym polecić Wam obejrzenie filmu „Godziny – wyścig z czasem” („Hours”) z 2013 roku z reżyserii Erica Heisserera.
Jest rok 2005. Zanim jeden z najbardziej niszczycielskich huraganów Katrina uderzy w Nowy Orlean Nolan Hayes (Paul Walker) jedzie do szpitala z ciężarną żoną Abigail. Niestety, kobieta umiera w wyniku komplikacji, ale dziecko udaje się uratować. Tymczasem Nowy Orlean zaczyna pustoszyć huragan Katrina, a szpital zostaje ewakuowany. Aby ratować swoją maleńką córeczkę, Nolan musi zostać z nią w opuszczonym i pozbawionym prądu szpitalu, ładując co trzy minuty jedyny działający generator prądu. Wkrótce okazuje się, że nie jest jedyną osobą w opuszczonym mieście, a nowe zagrożenie przychodzi z niespodziewanej strony… To jeden z najpiękniejszych filmów o sile ojcowskiej miłości, jaki widziałem. Zwiastun filmu:
Wieczorna chwila z poezją
Pięćdziesiąt sześć lat temu zmarł poeta Kazimierz Wierzyński, współtwórca grupy poetyckiej Skamander. Krytyk teatralny i literacki, zdobywca złotego medalu w olimpijskim konkursie sztuki i literatury w Amsterdamie w 1928 roku. Swój ostatni tomik wierszy („Sen mara”) skończył pisać dosłownie na kilka godzin przed śmiercią. Poniżej jego wiersz „Zapach”:
Wszystko wam oddam tylko nie te trawy
Łąk pokoszonych i cień pod modrzewiem.
Szuwarem pachną zamulone stawy
I coś gadają. Co takiego? Nie wiem.
Cały dzień chodzę, przysiadam w tym cieniu
I to, co widzę, powtarzam bez związku:
Piasek, zielone kamyki w strumieniu,
Łąki i stawy - i znów od początku.
Dopiero nocą, gdy idziemy skrajem
Rzęs ponadwodnych w blady księżyc z wosku
Zgaduję nagle, że idę mym krajem
I trawy pachną i więdną po polsku.
* * *
Miłej, ciepłej nocy otulonej dobrymi snami.
Jarosław Kosiaty
Listy z krainy snów
www.wiersze.co
Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ
Kategorie: Uncategorized


Fajne, deięki