Pociesz się mój narodzie…

Nadeslala Miriam Gonczarewska

miriam Gonczarewska

W Polsce podtrzymanie zakazu uboju to wynik nie tylko pogardy dla tradycji żydowskiej czy gotowości poświęcenia wartości takich jak swoboda wyrażania religii oraz dobra ekonomii własnego państwa dla doraźnych korzyści politycznych. To kolejny dowód na to, że Polska tożsamość narodowa tworzy się na negacji tego, co kulturowo obce i negacja tych elementów jest tak głęboka, że uniemożliwia negocjowanie społeczne oraz w praktyce bardzo utrudnia funkcjonowanie mniejszości.

To nie chodzi o burgery, można być wegetarianinem – to chodzi o wspólnotę losu o szacunek, to chodzi o podstawowe poczucie bezpieczeństwa, jakie jest niezbędne, by inwestować w Polsce los własnej rodziny i życie tych, których kochamy – naszych dzieci.

Chodzi też o jakość polityki i oto, że społeczność żydowska nie ma wystarczającego poparcia wśród ludzi uczciwych czy „dobrych” i zbyt dużo wrogów, by mieć szanse na normalny rozwój. Kolejny raz milczenie „dobrych” ludzi przeważa na niekorzyść społeczności żydowskiej.

Za chwilkę, już jutro wieczorem rozpocznie się dziewiąty dzień miesiąca Aw. Kiedyś był to okres niezwykle szczęśliwy. 12 Aw dziewczęta wychodziły by w białych szatach wytańczać sobie mężów na ulicach młodego, jeszcze wtedy, miasta Jerozolimy. Radość nie trwała jednak długo. W 587 roku przed wspólną erą, na trzy dni przed radosnym świętem, padły mury Świętego Miasta. Stracone zostało dzieciństwo, dziewictwo, cześć i wolność – nasz naród uprowadzony został do Babilonii. Wszystkie nieszczęścia i znaki przychodzą do nas właśnie w pierwszych dniach miesiąca Aw.

Polski parlament wpisał się, zapewne nieświadomie, w naszą historię, przegłosowując pierwszy zakaz uboju koszernego wprowadzony w demokratycznym kraju po II wojnie światowej 5 Awa 5773 roku.

Odczuwam ulgę: B-g odsłania znów swoje oblicze.

Tak jak za czasów Jeremiasza i Ezekjela, czyli ostrzega nas. Oto policja tego kraju, jego sądy i administracja stoją teraz na straży i pilnują, aby nasze tradycje religijne nie mogły być tu na tej ziemi przestrzegane. Jaki ślepy jest ten Faraon: przecież wie, że ofiara z baranka przyniesiona w pustyni, poza granicami jego państwa, sprowadzi nieszczęście na kraj!

Upadła Babilonia, Grecja, Rzym, jednak Żydzi trwali i podtrzymywali na swych ramionach historię narodów.

Czym jest Polska wobec historii żydowskiej? Czego spodziewają się ci słabi mocarze, którzy za trzydzieści srebrników politycznego blasku sprzedają korzenie własnej religii?!

A ja Wam mówię Nahamu, Nahamu Ami, pociesz się mój zbolały narodzie. Powstań dziewico Jerozolimska, ubierz białe szaty i tańcz na ulicach swojego Świętego Miasta. Gdy trwają przygotowania do obchodów 9 dnia miesiąca Aw, po cichu w setkach miejsc na całym świecie wrą przygotowania do Szabatu Nahamu – największe imprezy dla samotnych Żydów i Żydówek trwają właśnie w wielu miejscach w Stanach, Kanadzie i na świecie. Za tydzień tysiące kobiet i mężczyzn spotkają się by rozmawiać o tym, co najważniejsze, o żydowskiej rodzinie, o żydowskich dzieciach. To właśnie nasza zdolność dostrzegania priorytetów, widzenia tego, co najważniejsze, pozwoliła nam przetrwać – edukacja, dziecko, przyszłość. Szukamy miejsc na ziemi gdzie możemy bezpiecznymi ścianami domów i ramionami pełnymi miłości otoczyć następne pokolenie.

Już nie oddawajmy życia w Warszawskich Powstaniach tuż po ocaleniu z gett, już nie musimy  z narażeniem życia szmuglować prawdy o komunizmie za granicę Polski, już nie musimy malować na ścianach kotwic, ani drukować podziemnych gazetek. Nahamu, nahamu ami – odpocznij mój narodzie, niech Twoje cierpienie przerodzi się w radość.

Zostaliśmy zdradzeni przez niedawnych przyjaciół, nie – to nie byli nasi przyjaciele. My mamy jednego przyjaciela – tego, który dał nam Torę na Synaju i wytyczył granice naszej Ziemi.

Nie chodzi o prawo do ubijania zwierząt, w końcu ludzkość będzie wegetarianami – i to pewnie jak zwykle my Żydzi doprowadzimy do tego. To chodzi o naszą godność – to też chodzi o szacunek do religii, religii, która przypomnijmy zrodziła chrześcijaństwo… Narody, które mają krótką pamięć, mają też krótką historię.

Mój narodzie polski – jak bardzo jest mi wstyd – jak bardzo szkoda tej szansy, jak szkoda naszej wspólnej historii… Mamy już muzeum i oto znak czasu: w Polsce jest miejsce tylko na żydowską przyszłość na kiczowatość większości festiwali i żydków z pieniążkiem. Moja Polsko – historia nie lubi, kiedy się musi powtarzać… Znajdę męża i założę rodzinę i nauczę dzieci Hebrajskiego, Aramejskiego i Jidysz…

Przepraszam tato, że Twoje wnuki nie będę czytały Twoich artykułów z 1968-go roku o tym, że znów budzą się upiory…

Miriam Gonczarska

*****************************************

Nadeslala Monika Krawczyk

Dear Friends,

I am sure you heard that Polish Parliament decided last Friday, that no kosher shehita should be allowed in our country. This is very disturbing message to Polish Jews, because it simply says „You have no rights in our country”. I enclose some links to international media describing the situation.

We are not sure to what extent it was pure anti-Semitism or it was simply (but unlikely) lack of awareness that such decision violates rights of religious minority, guaranteed in Polish Constitution. Should we assume that the Members of Parliament were convinced by animal rights activists, who claimed that kosher slaughter was „more cruel”?

If you feel like taking some action, I would like to ask you to take a few minutes and send message or call Polish embassy/consulate of your country. Below are all contacts for your convenience.

Links:

http://www.jta.org/2013/07/12/news-opinion/world/bill-to-allow-shechitah-defeated-in-poland

http://www.nytimes.com/reuters/2013/07/12/world/europe/12reuters-poland-kosher.html?_r=0

14 lipca 2013

***********************************

Oświadczenie Stowarzyszenia 614. Przykazania na temat decyzji Sejmu RP z dnia 12 lipca 2013 roku odrzucającej projekt rządowy w sprawie dopuszczenia uboju rytualnego

 center

Nasze Stowarzyszenie uważa, iż źle się stało, że Sejm nie głosował także nad umożliwieniem przeprowadzania przez polskie gminy żydowskie i muzułmańskie uboju na potrzeby wyłącznie społeczności religijnych.

Sądzimy, że odrzucenie projektu rządowego było z jednej strony wynikiem motywacji etycznej, a z drugiej efektem gry sił politycznych w Polsce.

Niestety, motywacja etyczna opierała się w znacznym stopniu na braku rzetelnej wiedzy, jak wygląda naprawdę nie zmechanizowany i bezduszny ubój w rzeźniach, ale wysoce etyczny ubój zwierząt dokonywany precyzyjnie według zasad szechity.

Uniemożliwienie uzyskiwania mięsa metodami zgodnymi z prawem religijnym przywołuje złe skojarzenia historyczne.

Nie widzimy w tym jednak antysemityzmu, ale brak wrażliwości na potrzeby mniejszości religijnych w Polsce.

Mamy nadzieję, że popełniony w tej sprawie błąd legislacyjny może zostać naprawiony w bliskiej przyszłości.

W tej chwili decyzja w kwestii praw mniejszości religijnych do uboju zwierząt jest zależna od decyzji Trybunału Konstytucyjnego, do którego zwraca się w tej sprawie Sąd Rejonowy w Białymstoku.

 

Stowarzyszenie 614. Przykazania

Los Angeles, 14 lipca 2013

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: