Sprawiedliwy wśród Narodów Świata lekarzy cz.33

Nadeslala Maria Ciesielska

maria ciesielska

Stanisław Śwital

ur. 2 stycznia 1900

Sprawiedliwy wśród Narodów Świata – tytuł przyznany:

1 stycznia 1981

  • Stanisław Śwital

Ukrywający się:

Tuwia Borzykowski

Cywia Lubetkin

Julian Fiszgrund

Zygmunt Warman

Icchak Cukierman

Marek Edelman

Alina Margolis

Historia pomocy

sierpień 2014, dr Maria Ciesielska / red. Klara Jackl

Dr Stanisław Śwital otrzymał dyplom lekarski w maju 1939 roku. Mieszkał wtedy w Warszawieprzy ul. Nowogrodzkiej 41, później przeniósł się na Osiedle „Łączności” na podwarszawskimBoernerowie. W trakcie wojny obronnej 1939 r. pełnił obowiązki komendanta szpitalawojskowego w Chełmie Lubelskim. Po zakończeniu kampanii wrześniowej pracowałpoczątkowo jako kontroler sanitarny, później jako lekarz sanitarny Ośrodka Zdrowia i Opiekiw Wydziale Opieki i Zdrowia Zarządu Miejskiego w Warszawie.

Działał w konspiracji i należał do Armii Krajowej. Będąc w bliskim kontakcie z doktoremJanuszem Korczakiem, pomagał organizować pomoc dla Żydów w getcie. W lecie 1943 r.przez kilka tygodni leczył poparzonego trzyletniego żydowskiego chłopca. Znalazł dla niego, a także dla jego matki, bezpieczne schronienie u jednego ze swoich przyjaciół. Odwiedzał ichi przynosił im żywność. Gdy stan zdrowotny chłopca poprawił się, przeniósł ich do wsi Blizne,gdzie kobieta mogła pracować w ogrodnictwie. Imiona i dalszy los tych dwojga pozostająnieznane.

W trakcie powstania warszawskiego w randze podporucznika pod ps. „Wronowski” dr Świtalsłużył w Kwaterze Głównej sztabu Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej w ŚródmieściuPółnocnym. Po kapitulacji wyszedł z Warszawy wraz z ludnością cywilną i prowadził niewielkiszpital na Boernerowie (ul. Boernera 33).

To do niego 15 listopada 1944 r. zgłosiła się Alina Margolis, łączniczka ŻydowskiejOrganizacji Bojowej. Poprosiła o pomoc w ewakuacji bojowców ŻOB, którzy ukrywali sięw piwnicy przy ul. Promyka w Warszawie. Brali udział w powstaniu warszawskim i od czasukapitulacji miasta przebywali tam w niezwykle trudnych warunkach, wyczerpani i z dnia nadzień coraz bardziej narażeni na dekonspirację.

O sytuacji bojowców ŻOB-u Alina Margolis dowiedziała się od Zofii Frydman i MariiFeinmesser, które kilka dni wcześniej wydostały się z piwnicy. Skontaktowały sięz łączniczkami ŻOB-u – Adiną Blady Szwajger i Aliną Margolis (według innych źródeł tąosobą była Lea (Lodzia) Borkowska-Zylbersztajn). Pomoc nadeszła niezwłocznie także dziękitemu, że Alina Margolis otrzymała list polecający od dr. Lesława Węgrzynowicza ps.„Bartosz”, byłego szefa sanitarnego AK rejonu Śródmieście.

Dr Śwital tak relacjonuje przyjście Aliny Margolis:„Kobieta, której nie pytałem, kim jest, bowystarczył mi podpis „Bartosza”, opowiedziała mi, że na Żoliborzu przy ulicy Promykaw piwnicy jednopiętrowego domu siedzi siedmiu powstańców warszawskich: pięciu mężczyzni dwie kobiety, i że grozi im niechybna śmierć, gdyż w kamienicy tej w przeciwległym szczycieNiemcy rozpoczęli budować umocnienia i w każdej chwili mogą dojść do piwnicy kryjącejpowstańców. Dodała przy tym, że powstańcy mają broń i trochę amunicji, ale to ich nieuratuje”.

Zaproponował udział w wyprawie ratunkowej swoim najlepszym pracownikom. Zgłosiło sięwięcej osób niż potrzebował. Wybrał Kazimierza Syłkiewicza (prawdziwe nazwisko: dr JózefŻyłkiewicz), jego żonę Marię, Barbarę Kinkiel, Zbigniewa Ściwiarskiego i Janusza Osękę. Jaksię okazało, po wojnie tylko jedno z nich nie było pochodzenia żydowskiego. Na dowódcęwyznaczony został Kazimierz Syłkiewicz.

Dr Śwital opisał plan ratunkowy: „Weźmiecie ze sobą dwie pary noszy. Udacie się (tuwskazałem na mapie drogę) na ulicę Promyka na Żoliborzu i pod przewodem tej pani(wskazałem kobietę przybyłą z Grodziska) wejdziecie do środka domu. Tam znajdzieciesiedmiu powstańców (dwie kobiety i pięciu mężczyzn). Zmienicie ich w możliwy sposóbw zwykłych cywilów. Dwie najsłabsze osoby położycie na noszach i jak najprędzej – w tejchwili w sile już dwóch patroli – wycofacie się z pozycji, którą uważam zanajniebezpieczniejszą. W drodze na ulicę Promyka zachowujecie się tak jak wielokrotniedotychczas, gdy chodziliśmy po rannych bądź chorych. Miejcie opaski Czerwonego Krzyża narękawach. W zetknięciu się z wartami niemieckimi – czego należy unikać – trzeba dowodzić – w razie potrzeby – że działamy z rozkazu oficera niemieckiego, który był w szpitalu i poleciłzabrać natychmiast chorych ze wskazanego miejsca. W przypadku, gdyby Niemcy chcielitowarzyszyć patrolowi, nie iść do powstańców, pójść pod inny byle jaki adres. Nierezygnować z pokonywania nawet dużych trudności. Zachowanie się patrolu ma być śmiałe,jasne, odważne, bo wynikające jakoby z chęci spełnienia rozkazu oficera Niemca”. Akcja byłaudana, wszystkich udało się wyprowadzić z piwnicy.

Po wojnie dr Śwital mieszkał nadal na Boernerowie, gdzie był kierownikiem Ośrodka Zdrowiai lekarzem okręgowym gminy Blizne w Jelonkach.

BIBLIOGRAFIA

  • Polak Dorota, Siedmioro z ulicy Promyka, 26 lipca 2013
  • Dział Zbiorów Specjalnych Głównej Biblioteki Lekarskiej, Akta Osobowe Izby Lekarskiej Warszawsko-Białostockiej, teczka osobowa Stanisława Świtala
  • Archiwum Uniwersytetu Warszawskiego, WL/RP, 37481
  • http://www.sprawiedliwi.org.pl/pl/family/698,swital-stanislaw/

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: