Heniek Grengras 99 lat

Zredagowala Anna Karolina Klys

Razem z Ania zyczymy Henkowi duzo duzo zdrowia i wszystkiego najlepszego!


W każdą sobotę rano zbieraliśmy się w dwanaście osób na kawę i ciasto, i rozmawialiśmy o naszych wojennych przeżyciach. Z naszej dwunastki dziewięć osób przeżyło w Polsce, w ZSRR albo w Obozach Pracy. Opowiadaliśmy o tym, jak spotykaliśmy w naszym życiu los.

 


Los.

Opowiadanie na Purim.

 

Oto pierwsza historia:

Zygmunt był żołnierzem, przetrwał w obozie jenieckim, gdzie uchodził za katolika. Po zwolnieniu pojechał do Buczacza, ale tam nikt żywy nie przetrwał. Zdecydował więc, że wyjedzie do Wiednia. Spotkany tam przypadkowo znajomy dał mu radę: „jedź do Monachium, tam podobno można się dobrze urządzić”.Ten  znajomy poprosił go o przysługę, otóż miał on siostrzeńca, który podobno uratował się przed Zagładą, ale nigdzie, przez żadną organizację nie mógł go odnaleźć.  Zygmunt dostał list zaadresowany do siostrzeńca- Arie Berkowicza, na wypadek, gdyby okazało się, że jest on akurat tam. Gdy w końcu Zygmunt dotarł do Monachium, poszedł do biura rejestracyjnego. Wszędzie stali i siedzieli ludzie, dziesiątki osób wypełniało formularze w języku niemieckim. Zygmunt znał dobrze niemiecki więc gdy widzi, że dwóch młodych Żydów nie może sobie dać rady, zaczął im pomagać. Kiedy doszło do rubryki nazwisko -jeden z nich wpisał: Arie Berkowicz. Wtedy Zygmunt wyjął list i oddał mu go.


Oto druga historia:

Irka uratowała się na Syberii, wróciła do Polski, ale nie miała tu już dla kogo żyć. Wyjechała do Niemiec. Nie miała pieniędzy ani mieszkania. Ludzie powiedzieli jej, że w pewnej miejscowości mieszka Żyd, który pomaga ludziom. Gdy dotarła do jego domu, drzwi otworzyła jej jakaś kobieta i mówi: „męża nie ma”. Irka siadła na schodach i zaczęła płakać. Wtedy kobieta wpuściła ją do pokoju, gdzie siedziało dwóch mężczyzn czekających na powrót wybawiciela. Wtedy usłyszała krzyk: „Irka!”.  Jednym z tych mężczyzn był jej wujek.


Oto trzecia historia:

Bronia wracała z Prus, gdzie wraz z siostrą były służącymi u rodziny niemieckiej. Bronia była blondynką, pochodziła z Jadłowiec koło Buczacza, w tym czasie miała 16 lat.  Uchodziła za Ukrainkę, obie z siostrą chciały dojechać do Lublina. Czekając na jakieś stacji na pociąg zobaczyły młodą kobietę ubraną w futro. Stała ona na poboczu i płakała. Pomyślały, że to może być Żydówka. Podeszły do niej i cicho powiedziały, że one też są Żydówkami, tylko nikt o tym nie wie. Okazało się, że ta płacząca dziewczyna była węgierską Żydówką, zgubiła się, jej pociąg odjechał, i nie wie co dalej robić. Bronia z siostrą przygarnęły ją i razem załadowały się do wagonów towarowych. W Lublinie poszły się zarejestrować do komitetu żydowskiego. Gdy tam weszły, w jednym z rejestrujących Bronia rozpoznała swego wujka.

Oto jest los.


Wszystkie wpisy Henka

TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: