Korzenie antysemityzmu, nie starzejącego się przez wieki, część 1


Pytanie: W ostatnim czasie temat antysemityzmu stał się bardzo zaostrzony. Słyszymy o jego przejawach we wszystkich częściach świata. Co jest przyczyną antysemityzmu i co zrobić, żeby zniknął?

Odpowiedź: Antysemityzm – naturalna nienawiść do żydowskiego narodu, zaczął się jeszcze za czasów Abrahama. Wyjaśnia się tym, że naród żydowski pod przewodnictwem Abrahama podążył inną droga, prowadzącą do odnalezienia natury przeciwnej całemu światu. Wybrał on naturę miłości i jedności, a cała reszta świata poszła wraz ze swoim egoizmem drogą wzajemnej konkurencji.

W egoizmie założona jest naturalna nienawiść do połączenia, natomiast grupa Abrahama była zawsze gotowa przyjąć każdego, kto chciał się do niej przyłączyć. W czasie, po Starożytnym Babilonie obie te grupy rozwinęły się. W rezultacie grupa Nimroda rozprzestrzeniła się po całej kuli ziemskiej i dziś liczy sobie siedem miliardów ludzi.

A grupa Abrahama w procesie swojego historycznego rozwoju, przekształciła się w naród Izraela.Grupa ta była nieporównywalnie mniejsza od reszty całej ludzkości, ale składała się z ludzi, którym udało się przezwyciężyć  swój egoizm i zjednoczyć się.

Przez pewien czas ona istniała w stanie jedności, ale egoizm stale wzrastał. Egoizm, pragnienie rozkoszowania się jest to cały materiał stworzenia. Ponad tym egoistycznym pragnieniem należy cały czas dodawać siłę miłości, jedności, co zależy już od samych ludzi, od ich pracy. Taka praca nazywana jest duchową, pracą Stwórcy.

Siła egoizmu popycha nas do oddzielenia się od siebie, a my musimy ubrać ją w siłęmiłości, jedności. Nad tym właśnie pracowała grupa Abrahama. Nie zadawalała się tym, że ich egoizm stale rósł i pozwalał im stać się silniejszymi, coraz więcej zdobywać, osiągać sukcesy w nauce, w nowych technologiach, w codziennym życiu, wygrywać w wojnach.

I do dnia dzisiejszego wszystkie kraje i każdy człowiek oddzielnie, bawi się swoim egoizmem – wszyscy bez wyjątku: zarówno duzi, jak i mali. Ale grupa Abrahama otrzymała od niego całkiem inne nastawienie.Abraham uczył swoich uczniów tego, jak zbudowany jest świat, który zaczęli odczuwać.

Jeśli kierujemy się tylko jedną siłą swojego egoizmu, to przez całe swoje życie postrzegamy poprzez nią. Jesteśmy zbudowani tak, że postrzegamy rzeczywistość przez swój egoizm. Ta rzeczywistość jest „jednostronna”, ponieważ za wszystkimi naszymi organami zmysłów stoi egoistyczna siła. I dlatego świat wydaje się nam i wszystkim innym taki, jaki jest teraz.

Jeśli pokonamy tę egoistyczną siłę i będziemy panować nad nią za pomocą altruistycznej siły, otrzymanej w połączeniu z innymi, to zaczniemy przyodziewać na ten egoistyczny świat inną formę – altruistyczną. I wtedy odkryjemy, że w tym świecie istnieje nowa, wcześniej nieznana nam dodatkowa siła – siła obdarzania i miłości.

Na miarę, jak rozwijamy tę siłę w sobie, zaczynamy także dostrzegać jej obecność wokół nas. Ta siła nazywana jest Stwórcą. To ona stworzyła i utrzymuje cały wszechświat, nie dając mu rozproszyć się w różnych kierunkach, lecz utrzymuje go jak jedną całość, pod panowaniem jednego prawa, wewnątrz którego wszyscy się znajdujemy. Jest to siła Stwórcy, siła twórcza.

Ci ludzie, którzy poszli za Abrahamem, zrozumieli i poczuli rzeczywistość w innej formie.Zobaczyli, że rzeczywistość jest doskonała i że istnieją w niej dwie siły: plus i minus, altruizm i egoizm. Dlatego stali się mądrzejsi, byli w stanie zrozumieć więcej i osiagnąć większy sukces w porównaniu do innych narodów.

Ponieważ ujrzeli całą rzeczywistość i osiągnęli ją. Odkryli dodatkowe siły, które nie były widoczne dla innych. W tych ludziach odbył się dodatkowy rozwój. Oprócz rozumu i nauki, pomagających lepiej wykorzystywać swój egoizm, nabyli oni rozum i metodę, pozwalającą im pracować ponad swoim egoizmem, w odwrotnej jego formie, w obdarzaniu.

Naród Izraela był bardziej elastyczny niż inni i dlatego bardziej pomyślny. Dlatego starożytni Żydzi byli bardzo rozwinięci i napisali Torę. Później, w średniowieczu, niemieccy, francuscy i włoscy filozofowie pisali, że wszystkie nauki pochodzą od Żydów.

Pytanie: Jak to wszystko związane jest z nowoczesnym antysemityzmem?

Odpowiedź: Narody świata mają uczucie, że Żydzi posiadają jakieś specjalne, ukryte podejście do natury, do naszego życia. Oni widzą, rozumieją, czują wewnątrz natury dodatkowe siły i zjawiska, dzięki którym mogą odnosić sukces na większą skalę niż inni.

Co więcej, swoimi sukcesami Żydzi, jakby kradną innym narodom osiągnięcia, które te narody powinny były osiągnąć. Wszystko zagarniają Żydzi, dlatego że oni sprytem, posiadając dwie siły zamiast jednej, mogą dowiedzieć się więcej o życiu, patrząc dalej i szerzej rozumiejąc wydarzenia.

W taki sposób Żydzi osiągają zwycięstwo nad życiem, a w końcu nad wszystkimi innymi narodami. Wszystkie narody patrzą na tę sytuację z punktu widzenia rywalizacji, konkurencji, czyli ze strony egoizmu, i dlatego przedstawia się ona im w takim czarnym świetle.

Jutro cz. 2

Korzenie

3 komentarze to “Korzenie antysemityzmu, nie starzejącego się przez wieki, część 1”

  1. Motto: „Kto wierzył w gusła, temu d… uschła”
    Nie wierzę, żeby wyjaśnienie etiologii antysemityzmu leżalo gdzie indziej niż w genetyce molekularnej. Wskazuje na to wiele zjawisk jak np.: utrzymanie sie tej nienawiści przez tysiąclecia, tj przynajmniej tak długo jak sięga pamięć o kulturze homo sapiens; istnienie statystycznie znaczacego odsetka „self hating Jews” i nawet fakt, ze wbrew tej masywnej nienawiści narodowi żydowskiemu udalo sie przetrwać, albeit w postaci względnie niezbyt liczebnej populacji podczas kiedy dziesiątki innych narodów zniknęło z mapy świata.
    Trudno nie wzruszać ramionami i tłumić uśmiech powątpiewania, kiedy slyszy sie przeróżne próby wyjaśnienia antysemityzmunp.: ze antysemityzm to produkt chrześcijaństwa, kiedy pierwszy w historii pogrom zanotowano w Aleksandrii w roku 38 ne tylko kilka lat po śmierci Jezusa Chrystusa i który nie jest wcale uważany za wczesny objaw antysemityzmu…
    Nie nie wierze, zeby teologia mogla wnieść zasadniczy wkład do wyjaśnienia zagadek naszego świata w 21wieku.

  2. Ryszard K. 10/02/2019 at 08:14

    Komentarz do komentarza Piotra Nowika: To prawda, ze antysemityzm chrzescijanski powstal dopiero w okresie schylkowym Imperium Rzymskiego. Gdy Rzymianie przesladowali chrzescijan w II-m i III-m wieku n.e., postrzegali ich jako jedna z niebezpiecznych sekt zydowskich, i zwalczali tak jak zwalczali powstancow w Judei, uwazajac ze to jedni i ci sami. Dopiero po przyjeciu chrzescijanstwa przezKonstantyna w IV-tym wieku n.e. antysemityzm stal sie chrzescijanski. Przedtem jednak kwitl juz antysemityzm grecki, niezwykle silny – powstanie Makabeuszy w II wieku p.n.e. bylo wyrazem sprzeciwu narodu Izraela wobec greckich przesladowan.
    Natomiast antysemityzm muzulmanski rozkwitl dosc niezaleznie od chrzescijanskiego; caly Koran jest nim przesiakniety, a jeszcze bardziej rozne „hadith” opowiadajace o niegodziwosciach Zydow wobec Mahometa.
    Zgadzam sie natomiast z teza, ze za pierwszy przejaw antysemityzmu nalezy uznac zamordowanie Abla przez Kaina. I motywacja jest na tym przykladzie wyjasniona w sposob pogladowy. Kain zabil brata nie po to, zeby odebrac mu jakies bogactwa materialne – tego mu nie bylo trzeba. Nie poszlo tez o kobiete – w koncu mozna miec nadzieje, ze i kobiete da sie uwiesc i odbic bratu czy sasiadowi. Nie, tu chodzilo o rzecz niematerialna, ale najbardziej bolesna: Kain wyczul, ze Bog woli Abla od niego, ze Abel jest blizszy Bogu niz Kain. Ale nawet bez Boga takie uczucie moze nadal opanowac dusze: przekonanie, ze ten drugi jest lepszy, ze mu sie wszystko lepiej udaje. A tego nie da sie zmienic inaczej, jak usuwajac go z tego swiata. To jest pierwsza lekcja udzielona prze Tore – ze nie ma straszniejszej rzeczy niz zawisc. To, ze ta zawisc moze byc wyimaginowana i bezpodstawna, niczego nie zmienia. Zreszta, czy jest taka bezpodstawna…?

  3. Rozumowanie zbyt płytkie, bo opiera się na wyemaginowanym rozumowaniu Autora. To, że istnieje nienawiść człowieka do drugiego człowieka, mamy już od czasów Abla i Kaina. Przez wieki nie istniał antysemityzm, a nazywanie antysemityzmem każdej wrogości wobec narodu wybranego, jest nadużyciem. Na przykład stosunek Faraona do hebrajskich niewolników trudno nazwać antysemityzmem.
    Tak na prawdę antysemityzm powstawał stopniowo dopiero po pojawieniu się ideologii chrześcijaństwa i ma znim nierozerwalny związek. A to, że promieniuje na niechrześcijańskie kraje (np. Koreę Płn.) wcale nie oznacza, że antysemityzm nie wywodzi się w chrześcijaństwa.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: