Izrael między dwoma prezydentami

ppłk (RES). Dr Mordchaj Kedar


Artykul zostal przetlumaczony przy pomocy google translate

STRESZCZENIE: Gdy prezydent elekt Joe Biden zaczyna formować swoją administrację, Izrael musi przygotować się zarówno na okres przejściowy prowadzący do przekazania władzy 20 stycznia 2021 r., Jak i na cztery kolejne lata.

Jedną z realiów, do których Izrael będzie musiał się dostosować podczas administracji Bidena, jest to, że Barack Obama będzie prawdopodobnie odgrywał rolę, oficjalnie lub w inny sposób, jako doradca ds. Bezpieczeństwa narodowego lub spraw politycznych. Oznacza to, że Izrael musi rozpocząć rozmowy z członkami powstającej administracji Bidena, zamiast iść naprzód u schyłku kadencji Trumpa, aby osiągnąć cele, których administracja Bidena nie zaakceptuje.

Sugerowano, że Izrael powinien wykorzystać pozostałe miesiące prezydentury Trumpa do rozszerzenia suwerenności na części Zachodniego Brzegu. Takie postępowanie odzwierciedlałoby podejście Baracka Obamy, który podczas swojego przejścia z Gabinetu Owalnego w grudniu 2016 r. Poparł całkowicie antyizraelską rezolucję Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2334, odrzucając prośbę prezydenta elekta Trumpa, aby tego nie robił.

Zastosowanie suwerenności Izraela do części Zachodniego Brzegu w ciągu najbliższych dwóch miesięcy bez koordynacji z nadchodzącą administracją Bidena może tak bardzo zakłócić tę administrację, że można by wywrzeć presję, by ogłosić bezprawną suwerenność Izraela na Zachodnim Brzegu. Realizacja suwerenności może nawet skutkować nałożeniem sankcji USA na Izrael (w odniesieniu do ugody, suwerenności lub obu), co zostałoby gorąco poparte przez członków Kongresu, takich jak Rashida Tlaib, Ilhan Omar i senator Bernie Sanders.

Izrael musi przyjąć fakt, że dzisiejsza Partia Demokratyczna to nie ta sama partia, którą była osiem lat temu. Stał się pod pewnymi względami ekstremistyczny, proces, który gwałtownie nasili się w odpowiedzi na wejście Trumpa do Białego Domu i przyspieszył przez całą jego czteroletnią kadencję w odpowiedzi na jego politykę wewnętrzną i zagraniczną. Stanowiska pro-palestyńskie i antyizraelskie zwielokrotniły się i zwiększyły swoją kontrolę nad demokratycznymi okręgami wyborczymi. Słychać już głosy sugerujące ponowne otwarcie biur Organizacji Wyzwolenia Palestyny ​​w Waszyngtonie i przeniesienie działań ambasady USA z Jerozolimy z powrotem do Tel Awiwu.

Jednak obecnie najbardziej skomplikowany problem ze stosowaniem suwerenności dotyczy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu i Sudanu, a także (pośrednio) Arabii Saudyjskiej. Kraje te będą postrzegać izraelskie wdrożenie suwerenności bez wcześniejszej koordynacji z nimi jako dowód izraelskiego oszustwa, ponieważ pretekstem do normalizacji stosunków z Jerozolimą była zgoda Izraela na bezterminowe odroczenie zastosowania suwerenności na Zachodnim Brzegu. Jeśli Izrael zareaguje na stratę Trumpa, natychmiast wycofując się ze swojego zobowiązania do nieegzekwowania suwerenności, nowi przyjaciele Jerozolimy poczują, że ich oszukał. To uczucie z pewnością zadziała przeciwko izraelskim interesom.

W okresie przejściowym przed objęciem urzędu przez Bidena Izrael musi skontaktować się z przywódcami Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Sudanu, Arabii Saudyjskiej i Egiptu w celu utworzenia wspólnego bloku, który wystąpi razem przed nową administracją. Blok ten stanowiłby jednolity front w tych kwestiach: USA nie kłaniają się Iranowi w sprawie nuklearnej, nie zniosą sankcji wobec Iranu i nie pozwolą Teheranowi ingerować w sprawy innych krajów. Ta koalicja może ostatecznie udzielić Izraelowi milczącej zgody na zastosowanie suwerenności do części Zachodniego Brzegu, ale Jerozolima nie powinna realizować żadnego takiego planu bez uprzedniej koordynacji z tymi krajami. Rzeczywiście, koordynacja z nowymi przyjaciółmi Izraela w świecie arabskim i muzułmańskim jest ważniejsza niż koordynacja z nadchodzącą administracją Bidena, chociaż jest to istotne.

W ciągu najbliższych dwóch miesięcy Izrael może zachęcić do poszukiwania rozwiązania problemu tego, co stało się z Autonomią Palestyńską po tym, jak Hamas rozerwał ją na kawałki 13 lat temu – zanim Autonomia Palestyńska, podczas ośmiu lat władzy administracji Obamy, zeszła do upadłego i skorumpowanego państwa terrorystycznego opartego całkowicie na nienawiści do Izraela.

Jerozolima powinna poprzeć plan dla emiratów palestyńskich, w którym siedem oddzielnych i niezależnych emiratów zostanie zbudowanych w miastach Jenin, Nablus, Tulkarem, Qalqilya, Ramallah, Jerycho i Arab Hebron na Zachodnim Brzegu. Po utworzeniu Emiratów palestyńskich Izrael będzie mógł zastosować suwerenność na obszarach wiejskich. Biden, Harris i Obama nie będą w stanie wskrzesić sklerotycznej i samobójczej Autonomii Palestyńskiej, a kraje koalicyjne nie wylewają wielu łez z powodu jej zakończenia.

Podchodząc do administracji Bidena jako zjednoczonego frontu, Izrael i jego pięciu przyjaciół w świecie arabskim znajdą się w znacznie lepszej pozycji. Jak ujął to Ezop w VI wieku pne, jesteśmy zjednoczeni; podzieleni upadamy.

Ich sojusz może być przydatny nie tylko w kwestii irańskiej, ale także w innej kluczowej kwestii: wodach Nilu. Między Egiptem a Etiopią powstały napięcia związane z tamą Etiopii zbudowaną na rzece, która grozi odcięciem dopływu wody do Egiptu do niebezpiecznego poziomu.

Jeśli sojusz ten opiera się na scenie bliskowschodniej jako aktywnej grupie, prawdopodobnie dołączą do niego inne narody arabskie i islamskie. Kraje, które mogą być zainteresowane to Irak, Maroko, Oman, Kuwejt, Mauretania, Czad i Niger. Wraz z rozwojem sojuszu jego polityczna waga prawdopodobnie wzrośnie w oczach administracji Bidena, a wszystkie państwa członkowskie będą beneficjentami – zarówno z ich wewnętrznej współpracy, jak i ich zdolności do przedstawienia zjednoczonego bloku administracji amerykańskiej.

Czy to utopia? Absolutnie nie. Jeszcze rok temu nie marzylibyśmy nawet o normalizacji z ZEA, Bahrajnem i Sudanem. A jeśli Trump odejdzie ze stanowiska 20 stycznia po upadku irańskiego reżimu, będzie to diament w koronie spuścizny Trumpa.


Podpułkownik (res.) Dr Mordechai Kedar jest starszym pracownikiem naukowym w Begin-Sadat Center for Strategic Studies. Przez 25 lat służył w wywiadzie wojskowym IDF, specjalizującym się w Syrii, arabskim dyskursie politycznym, arabskich środkach masowego przekazu, grupach islamskich i izraelskich Arabach, a także jest ekspertem w zakresie Bractwa Muzułmańskiego i innych ugrupowań islamistycznych.


Izrael miedzy dwoma prezydentami

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: