
Centralna Rada Żydów domaga się od niemieckiego rządu wsparcia wojskowego dla Izraela. Gazety komentują
„Bezpieczeństwo Izraela jest niemiecką racją stanu” – powiedziała w 2008 roku kanclerz Angela Merkel w Knesecie (parlament izraelski). W obliczu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i zagrożenia Izraela ze strony Iranu, 'racja stanu’ Izraela i Niemiec wywołuje polityczną debatę i rodzi obawy.
„Jeśli zdanie wypowiedziane przez Angelę Merkel w Knesecie w marcu 2008 r. jest logiczne, to Niemcy mają teraz problem” – stwierdza „Rhein-Neckar-Zeitung” z Heidelbergu. Z powodu „wiecznej odpowiedzialności” za przeszłość „Niemcy nigdy nie zostawią Izraela samego, ale będą lojalnym partnerem i przyjacielem”. (…) Początkowo prawdopodobnie wystarczy zapewnić wsparcie morskie i powietrzne, raczej w obszarze logistycznym. Loty ewakuacyjne z Libanu są już podobno zaplanowane. Jednak z każdą dalszą eskalacją rosną również wymagania wobec Niemiec. Wtedy bardzo szybko stanie się jasne, czy zapewnienie złożone Tel Awiwowi było tylko niedzielną przemową, czy też Niemcy naprawdę robią wszystko, co w ich mocy, aby chronić Izrael. „W tym kontekście niemal uspokajające jest to, że stawka jest wysoka nie tylko dla Izraela, ale także dla potencjalnych napastników. Netanjahu sprowokował scenariusz, o którym ani Merkel, ani Scholz nie pomyśleli” – czytamy.
Według „Leipziger Volkszeitung”: „Fakt, że Izrael znajduje się w sytuacji, w której rozważa się wsparcie ze strony Bundeswehry, pokazuje, jak bardzo Izrael przeciągnął strunę: działania w Strefie Gazy przeciwko ludności cywilnej, kontynuacja budowy osiedli na Zachodnim Brzegu oraz odmowa Beniamina Netanjahu dążenia do rozwiązania dwupaństwowego. Z niemiecką racją stanu na rzecz bezpieczeństwa Izraela nie można usprawiedliwiać wszystkich środków, które Izrael stosuje w celu egzekwowania swoich uzasadnionych interesów w zakresie bezpieczeństwa przed Hamasem i Hezbollahem. Netanjahu myli się również, jeśli wierzy, że może zlikwidować Hamas.Z jego podejściem trzy głowy odrosną tam, gdzie odciął jedną. Należy się obawiać, że z nim na czele rządu nie będzie już zawieszenia broni. Nadszedł czas, aby sojusznicy Izraela jasno określili swoje granice”.
Dziennik regionalny „Westfälische Nachrichten” pisze: „Nawet Niemcy angażują się na arenie dyplomatycznej, aby w ostatniej chwili zapobiec militarnej eskalacji konfliktu. To jest słuszne, ważne i godne podziwu. Ale co się stanie, jeśli w przypadku wojny Izrael poprosi Bundeswehrę o pomoc? Wtedy pojęcie „racji stanu” zyska nagle mocno na znaczeniu. Ponieważ każdy, kto z niego korzysta, podejmuje zobowiązanie. A takie dobrowolne zobowiązanie może być podjęte tylko przez tych, którzy chcą – i są w stanie – wypełnić je bez żadnych „jeśli” i „ale”. Zarówno jedno, jak i drugie jest obecnie bardziej niż niepewne w odniesieniu do Berlina i Bundeswehry”.
W ocenie „Kölner Stadt-Anzeiger”: „Nadszedł czas, aby sojusznicy Izraela jasno określili granice tego, co jest dla nich akceptowalne. Bezpieczeństwo Izraela może być wspierane przez przyjaciół i sojuszników tylko wtedy, gdy Izrael nie będzie dłużej przyczyniał się do dalszej eskalacji poprzez nadmierną reakcję. Wypowiadanie się i podejmowanie odpowiednich działań, tak jak robią to obecnie Stany Zjednoczone, jest również wkładem w bezpieczeństwo Izraela. Ponieważ racja stanu oznacza również zdrowy rozsądek”.
„Nie tracąc z oczu przyczyny i skutku, a także z pomijając fakt, że Jerozolima nie poprosiła o pomoc: dopóki rząd Izraela eskaluje konflikt, Niemcy powinny powstrzymać się od wysyłania żołnierzy do walki” – uważa dziennik „Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung”.
Niemiecka prasa o debacie wokół pomocy zbrojnej dla Izraela
Kategorie: Uncategorized


Jest reakcja.
„Niemieccy politycy nalegają na wprowadzenie nauczania religii islamskiej w szkołach. Ma to ograniczyć radykalizację i sprzyjać wychowywaniu „dzieci i młodzieży na ludzi odpowiedzialnych religijnie”. To reakcja władz na atak nożownika na festiwalu w Solingen”
„Dyskusja polityków na temat edukacji religijnej to pokłosie ataku w Solingen. 23 sierpnia 26-latek ranił nożem uczestników tamtejszego miejskiego festynu. Trzy osoby zginęły, a osiem zostało poważnie rannych. Państwo Islamskie oświadczyło w komunikacie, że jest odpowiedzialne za ten atak. Stwierdziło, że to „zemsta za muzułmanów w Palestynie”.
https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-niemcy-chca-edukacji-islamskiej-w-szkolach-w-tle-atak-w-soli,nId,7770195
Osoby, które się do tego poczuwają, powinny zapewne bić brawo. Najlepiej na stojąco.
Wstrzymac dostawy broni do Izraela, do zwol 8enia porwanych.