Uncategorized

Niemiecka prasa o debacie wokół pomocy zbrojnej dla Izraela

Alexandra Jarecka 

Centralna Rada Żydów domaga się od niemieckiego rządu wsparcia wojskowego dla Izraela. Gazety komentują

„Bezpieczeństwo Izraela jest niemiecką racją stanu” – powiedziała w 2008 roku kanclerz Angela Merkel w Knesecie (parlament izraelski). W obliczu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie i zagrożenia Izraela ze strony Iranu, 'racja stanu’ Izraela i Niemiec wywołuje polityczną debatę i rodzi obawy.

„Jeśli zdanie wypowiedziane przez Angelę Merkel w Knesecie w marcu 2008 r. jest logiczne, to Niemcy mają teraz problem” – stwierdza „Rhein-Neckar-Zeitung” z Heidelbergu. Z powodu „wiecznej odpowiedzialności” za przeszłość „Niemcy nigdy nie zostawią Izraela samego, ale będą lojalnym partnerem i przyjacielem”. (…) Początkowo prawdopodobnie wystarczy zapewnić wsparcie morskie i powietrzne, raczej w obszarze logistycznym. Loty ewakuacyjne z Libanu są już podobno zaplanowane. Jednak z każdą dalszą eskalacją rosną również wymagania wobec Niemiec. Wtedy bardzo szybko stanie się jasne, czy zapewnienie złożone Tel Awiwowi było tylko niedzielną przemową, czy też Niemcy naprawdę robią wszystko, co w ich mocy, aby chronić Izrael. „W tym kontekście niemal uspokajające jest to, że stawka jest wysoka nie tylko dla Izraela, ale także dla potencjalnych napastników. Netanjahu sprowokował scenariusz, o którym ani Merkel, ani Scholz nie pomyśleli” – czytamy.

Według „Leipziger Volkszeitung”: „Fakt, że Izrael znajduje się w sytuacji, w której rozważa się wsparcie ze strony Bundeswehry, pokazuje, jak bardzo Izrael przeciągnął strunę: działania w Strefie Gazy przeciwko ludności cywilnej, kontynuacja budowy osiedli na Zachodnim Brzegu oraz odmowa Beniamina Netanjahu dążenia do rozwiązania dwupaństwowego. Z niemiecką racją stanu na rzecz bezpieczeństwa Izraela nie można usprawiedliwiać wszystkich środków, które Izrael stosuje w celu egzekwowania swoich uzasadnionych interesów w zakresie bezpieczeństwa przed Hamasem i Hezbollahem. Netanjahu myli się również, jeśli wierzy, że może zlikwidować Hamas.Z jego podejściem trzy głowy odrosną tam, gdzie odciął jedną. Należy się obawiać, że z nim na czele rządu nie będzie już zawieszenia broni. Nadszedł czas, aby sojusznicy Izraela jasno określili swoje granice”.

Dziennik regionalny „Westfälische Nachrichten” pisze: „Nawet Niemcy angażują się na arenie dyplomatycznej, aby w ostatniej chwili zapobiec militarnej eskalacji konfliktu. To jest słuszne, ważne i godne podziwu. Ale co się stanie, jeśli w przypadku wojny Izrael poprosi Bundeswehrę o pomoc? Wtedy pojęcie „racji stanu” zyska nagle mocno na znaczeniu. Ponieważ każdy, kto z niego korzysta, podejmuje zobowiązanie. A takie dobrowolne zobowiązanie może być podjęte tylko przez tych, którzy chcą – i są w stanie – wypełnić je bez żadnych „jeśli” i „ale”. Zarówno jedno, jak i drugie jest obecnie bardziej niż niepewne w odniesieniu do Berlina i Bundeswehry”.

W ocenie „Kölner Stadt-Anzeiger”: „Nadszedł czas, aby sojusznicy Izraela jasno określili granice tego, co jest dla nich akceptowalne. Bezpieczeństwo Izraela może być wspierane przez przyjaciół i sojuszników tylko wtedy, gdy Izrael nie będzie dłużej przyczyniał się do dalszej eskalacji poprzez nadmierną reakcję. Wypowiadanie się i podejmowanie odpowiednich działań, tak jak robią to obecnie Stany Zjednoczone, jest również wkładem w bezpieczeństwo Izraela. Ponieważ racja stanu oznacza również zdrowy rozsądek”.

„Nie tracąc z oczu przyczyny i skutku, a także z pomijając fakt, że Jerozolima nie poprosiła o pomoc: dopóki rząd Izraela eskaluje konflikt, Niemcy powinny powstrzymać się od wysyłania żołnierzy do walki” – uważa dziennik „Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung”.

Niemiecka prasa o debacie wokół pomocy zbrojnej dla Izraela

Kategorie: Uncategorized

2 odpowiedzi »

  1. Jest reakcja.

    „Niemieccy politycy nalegają na wprowadzenie nauczania religii islamskiej w szkołach. Ma to ograniczyć radykalizację i sprzyjać wychowywaniu „dzieci i młodzieży na ludzi odpowiedzialnych religijnie”. To reakcja władz na atak nożownika na festiwalu w Solingen”

    „Dyskusja polityków na temat edukacji religijnej to pokłosie ataku w Solingen. 23 sierpnia 26-latek ranił nożem uczestników tamtejszego miejskiego festynu. Trzy osoby zginęły, a osiem zostało poważnie rannych. Państwo Islamskie oświadczyło w komunikacie, że jest odpowiedzialne za ten atak. Stwierdziło, że to „zemsta za muzułmanów w Palestynie”. 

    https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-niemcy-chca-edukacji-islamskiej-w-szkolach-w-tle-atak-w-soli,nId,7770195

    Osoby, które się do tego poczuwają, powinny zapewne bić brawo. Najlepiej na stojąco.

  2. Wstrzymac dostawy broni do Izraela, do zwol 8enia porwanych.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.