Tęsknię do pokoju z Izraelem

Przywódca irackiej Partii Ummah, Mithal Al-Alusi: ISIS jest dziełem arabsko-muzułmańskim; tęsknię do pokoju z Izraelem

memriW wywiadzie dla gazety kuwejckiej “Al-Rai”, opublikowanym 5 lipca 2015 r., iracki, sunnicki poseł do parlamentu i przywódca Partii Ummah, Mithal Al-Alusi, powiedział, że Arabowie i muzułmanie są odpowiedzialni za pojawienie się Państwa Islamskiego (ISIS). Twierdzi, że ISIS jest dziełem Arabów i muzułmanów, ponieważ to oni pozwolili na ekstremistyczne poglądy, mentalność mściwości i zerowej wartości innego, wezwał do zwalczania takiej postawy i do zjednoczenia szeregów Arabów i muzułmanów w walce przeciwko ISIS.

W wywiadzie zapytano Al-Alusiego, który kilka razy odwiedził Izrael, o jego stanowisko wobec tego kraju, a on odpowiedział, że popiera pokój z Izraelem i tęskni do ambasady irackiej w Izraelu z flagą iracką powiewająca na jej szczycie. Nazwał także Iran „szalonym czynnikiem”, który ryzykuje życiem ludności irańskiej w próbie opanowania regionu.

Poniżej podajemy fragmenty tego wywiadu:


Mithal Al-Alusi (Źródło: “
Al-Rai”, Kuwejt, 5 lipca 2015)

Irak powinien odbudować stosunki z krajami arabskimi

P: Irak walczy z ISIS i boryka się z wewnętrznymi kryzysami politycznymi. Czy jest to właściwy czas na odbudowę stosunków z krajami arabskimi?

O: Irak jest członkiem założycielem Ligi Arabskiej i musi odbudować stosunki z [krajami] arabskimi. Poprzedni reżim, także 50 lat temu, nie działał jak kraj, a raczej zgodnie z drogą absolutystycznego władcy [tj. Saddama Husajna] i to nie wyrażało poziomu i ambicji państwa irackiego. Obecny reżim także pobłądził. Irak powinien zrozumieć znaczenie stosunków z krajami w tym regionie. Saddam [Husajn] popełnił zbrodnie, kiedy najechał na Kuwejt, [kiedy rozpoczął] wojnę irańsko-iracką i wojny wewnętrzne i [kiedy] zabijał Irakijczyków. Przyszła pora działać jako kraj i żaden minister spraw zagranicznych, premier ani inny polityk nie powinien robić, co mu się podoba.

Kres związków z USA

P: Czy istnieje strategiczny wymiar polityki Iraku? Dlaczego niektóre partie nalegają na zakończenie związków z USA?

O: Może wydawać się dziwne, że to żądanie stawiają demokratyczni liberałowie, których przewodzeniu pomagam, [ale] należę do tych, którzy chcą zakończyć te związki. Te związki charakteryzują się patronatem i niejasnością. Irakijczycy nie powinni żądać, by USA były ich matką, ojcem i sponsorem. [Z drugiej strony] Amerykanie powinni zrozumieć, że stosunki USA-Irak są czymś oddalonym od okupacji i wyzwolenia i od aspektów ideologicznych…

P: Czy to USA chcą zrezygnować z Iraku?

O: Nie. Byłoby niesprawiedliwością [powiedzenie tego]. USA zapłaciły i nadal płacą wysoką cenę w Iraku. Jest niesłuszne i niesprawiedliwe tak ich atakować. Administracja Obamy twierdzi, że to, co dzieje się w Iraku, jest dziedzictwem Busha i że Irakijczycy zawiedli i nie chcą odnieść sukcesu, ponieważ słyszy od irackich polityków i przywódców, że nie chcą USA.

ISIS jest produktem ekstremistycznego islamu i musimy się zjednoczyć, by z nim walczyć

P: Jaka jest przyszłość wojny przeciwko ISIS, która rozprzestrzenia się do sąsiadów Iraku i innych krajów w regionie?

O: Z zadowoleniem widzę, że ISIS rozprzestrzenia się do państw Zatoki. To może być szokująca wypowiedź, ale nie chce obrazić i z pewnością nie cieszy mnie niczyja śmierć, ani w Zatoce, ani w Izraelu. Musimy jednak zrozumieć, że ISIS jest chorobą tego pokolenia i może trwać przez kolejne 100 lat. Nie jest to tylko iracki kryzys. Musimy zwalczać naszą wewnętrzną mentalność – mentalność mściwości i zerowej wartości innego, która stworzyła ISIS, zbrodnicza organizację terrorystyczną, która szkodzi islamowi i która popełniła zbrodniczy akt terroryzmu przeciwko naszym kuwejckim synom, przyjaciołom, sąsiadom i braciom, oraz czyny [terrorystyczne w Tunezji, Egipcie, Syrii i gdzie indziej. Wszyscy oni są ofiarami ISIS. Musimy zrozumieć, że ta grupa jest organizacją terrorystyczną, która wszyscy muszą zwalczać. Musimy wszyscy stać w zjednoczonym froncie. Jeśli zgodzimy się na to, [znaczy to], że zgodzimy się na nowy świat bez milicji i broni.

P: Powiedział pan, że [ISIS] będzie istniało przez 100 lat. Czy stanie się częścią politycznej rzeczywistości?

O: Terroryzm absolutnie nie zakończy się w mniej niż 100 lat… Co powoduje, że nastolatek z Europy – kontynentu muzyki, kultury, sztuki i wolności – zapuszcza „brodę” i przyjmuje poglądy, które wzywają do zbrodni, zabijania i okrucieństwa, pozostawia za sobą szczęście i wolność, żeby dołączyć do wygnanej grupy barbarzyńskiej? Istnieje globalny ruch rebeliancki, który pojawił się z powodu porażki kultury, kryzysu ekonomicznego i braku zrozumienia. Propagandyści ekstremistycznego islamu wykorzystali to do założenia ISIS i musimy walczyć z nimi przez karanie każdego, kto popełnia zbrodnię.

P: Kto stworzył ISIS?

O: To jest nasze dzieło, nie zachodnie ani europejskie, nie krzyżowców ani Żydów albo Izraelczyków. To jest stworzone przez Arabów i muzułmanów, ponieważ nie potrafiliśmy chronić naszego społeczeństwa i pozwoliliśmy na istnienie tych ekstremistycznych poglądów.

P: Czy wierzy pan, że okoliczności w Iraku po 2003 są tym, co stworzyło ISIS, szczególnie po rozmontowaniu poprzednich instytucji?

O: Nie ulega wątpliwości, że ISIS jest pierwszym etapem rozwoju, który był tworzony od Al-Kaidy. I nie ulega wątpliwości, że [założyciel Al-Kaidy w Iraku] Abu Mus’ab Al-Zarqawi odegrał znacząca rolę, która umożliwiła stworzenie ISIS – jak to zrobiły poprzednie osiem lat nieudolności rządu [irackiego] i wielkie kłamstwa, które on [tj. rząd] i parlament wypowiadali, kiedy oznajmiali osiągnięcia edukacyjne, sytuacji bezpieczeństwa i ekonomiczne, jak również pojednania [między grupami wyznaniowymi w Iraku]. To wszystko było kłamstwo. ISIS stanowi reakcję i bunt przegranych, głupich, przestępców i nieszczęśników. ISIS ma żałosnego szaleńca [tj. Al-Bagdadiego], który powinien [być] w szpitalu psychiatrycznym – ale teraz jest przywódca ISIS – [organizacji], która została stworzona jako rezultat nieudolności arabsko-islamskiej.

Irak przechodzi kryzys i niebezpieczną walkę społeczną

P: Czy Al-Anbar pozostanie w rękach ISIS i spotka go ten sam los, co Mosul?

O: Rząd ogłosił cele [włącznie z wyzwoleniem Mosulu i Al-Anbar] i irackie siły polityczne [także] oznajmiły, że wyzwolenie Mosulu i Al-Anbar jest bliskie. Nie jest to prawda. Musimy przyznać, że większość wojowników ISIS – ponad 90% – są Irakijczykami. Są członkami Abu Nimr, Abu Fahd, Abu Risza i innych plemion. Mamy kryzys i niebezpieczną walkę społeczną, która nie zostanie rozwiązana wyłącznie środkami militarnymi. Potrzebny nam jest ośrodek akcji strategicznej, by wyłożył podstawy militarne. Musimy dowieść obywatelom, że państwo i niezależne sądownictwo może powstrzymać korupcję. Dlatego, jak długo ludzie widzą, że rząd nie może zrealizować reform, Al-Anbar i Mosul nie zostaną wyzwolone, a my nie [będziemy w stanie] obronić Bagdadu.

Iran nie opanuje regionu

P: Czy Iran nie jest najbardziej wpływowym [krajem] w regionie?

O: Nie. Jest to najbardziej szalony czynnik, który ryzykuje życiem swoich synów, swojego narodu i swoją historią, by [zrealizować] fałszywą wizję irańskich przywódców. Jest niewyobrażalne, by Iran któregoś dnia panował w regionie i nie ma on siły na zrobienie tego.

Irak nie dojrzał do prawdziwego pojednania narodowego

P: W świetle istnienia i trwającej ekspansji ISIS, czy wierzy pan, że scena polityczna w Iraku będzie zmuszona do dyskutowania rozwiązań, takich jak prawdziwe pojednanie [mimo] głęboko zakorzenionych podziałów?

O: Zanim rozpoczniemy projekt pojednania narodowego musimy zrozumieć, że odrzucenie innego jest nieludzkie, barbarzyńskie i niezbyt różne od samego ISIS. Partie irackie nie są jedynymi odpowiedzialnymi za tę porażkę – wszyscy jesteśmy. Pojednanie jest wzniosłym projektem, który umieści obywatelstwo, pokój prawa człowieka na szczycie. Czy jednak obecnie traktujemy chrześcijan i muzułmanów równo? Kiedy ten kraj był naprawdę dojrzały [do pojednania]? Sądzę, że nie ma pojednania.

Pokój z Izraelem leży w naszym interesie

P: Czy popiera pan normalizację z Izraelem?

O: Tak. Izrael jest państwem i popieram pokój z nim. Chce zobaczyć ambasadę [iracką] [w Izraelu] i flagę iracka powiewająca na jej szczycie. To leży w naszym interesie. Nie chcę wiązać naszych interesów [wyłącznie] z Abu Mazenem.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: