Slawek Rawski – migawki z festiwalu Singera cz. 1

Wczoraj – po wypiciu wody mineralnej – udałem się z Renią i Adamem do Państwowego Teatry Żydowskiego w Warszawie na nowomodną inscenizację „Dybuka”. Spektakl był trudny, lecz ambitny. W finale młoda aktorka zdjęła majtki i wyeksponowała depilowany wzgórek Wenery. W rezultacie niczego nie zrozumiałem, choć aktorzy podawali tekst po polsku i w jidysz, a oba te języki ja posiadam. Nie była to zatem bariera językowa, a ostatecznie gołe kobiety też heniek rajferjuż parę razy w życiu widziałem. Dlaczego zatem nie skumałem czaczy? Ponieważ jestem dociekliwy, bezpośrednio po spektaklu zaprosiłem genekHenia Rajfera i Genka Ishakova (obaj grali w tej sztuce – Heniek egzorcystę, a Genek kantora) na kolację i zażądałem wyjaśnień. Siedzieliśmy do białego rana. Są na to wiarygodni świadkowie (Renia, Adam i Piotr hrabia Rogoyski, który – nawiasem mówiąc – powitał nas piękną hebrajszczyzną, a potem uciekł). Genek coś kręcił. Powiedział, że on tylko do pewnego stopnia grał rolę kantora, bo paralelnie wcielał się też w postać piosenkarza estradowego. Heniek natomiast utrzymywał, że – wedle zamysłu polskiej reżyserki – tylko początkowo był on cadykiem, a ostatecznie przeistoczył się w ordynatora oddziału dla umysłowo chorych (miały wskazywać na to sandały typu „klapki” na jego nogach). Bo cała akcja toczy się w klinice psychiatrycznej. Po uzyskaniu tych wyjaśnień zrozumiałem, że teatr awangardowy jest dla  mnie zbyt trudny. Za w/w ułomność mego intelektu wszystkich najmocniej przepraszam. Dziś kolejny spektakl w wykonaniu teatru awangardowego z Izraela. Relacjonować będę na bieżąco, w miarę mych sił i środków.

adam i Renia

 

Adam i Renia 

 

 

Slawek Rawski

slawek Rawski

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: