Uncategorized

Tajemnica Pana Cukra ( watek 26)



Rachela z Holonu miała kilkanaście lat, kiedy w jej rodzinnych stronach działy się rzeczy straszne.

Na przełomie lat 1936/37 do „zajść” doszło m.in. w Zambrowie, Wyszonkach Kościelnych, Długosiodle, Śniadowie, Wysokiem Mazowieckiem, Jabłonce, Tykocinie, Laskowcu, Brzezi-

nach i Kolnie. Powód zawsze ten sam – bieda chłopów kontra„bogactwo” żydowskie. Do Berezy Karuskiej trafiło jedenastu członków Stronnictwa Narodowego (między innymi adwokat Marian Jursz, Albin Orgański, kierownik obwodu SN Stefan Kraszewski, bracia Pogorzelscy i Stanisław Skrzeszewski).

5 stycznia w Czyżewie, w czasie jarmarku, młodzi narodowcy „brali udział w zbiegowisku publicznym, które wspólnymi siłami dopuściło się czynnej napaści na będące w służbie patrolowej i w pogotowiu dwa plutony Policji Państwowej,przez jednoczesne zaatakowanie kłonicami i kamieniami funkcjonariuszy Policji Państwowej, oraz dopuściło się gwałtownego zamachu na życie ludności żydowskiej, przez bicie Żydów na targowisku”. Ludzi na jarmarku było kilka tysięcy,członków Stronnictwa Narodowego około czterystu.

Zniszczono stragany i sklepy, zraniono lekko dwóch oficerów policji, a siedemnastu szeregowych – ciężko, czternastu z pobitych Żydów, przewiezionych do warszawskiego szpitala na Czystym, było w stanie ciężkim (Estera Bronstein, Rywka Słucka w siódmym miesiącu ciąży, Henryka Waingold, Litman Wajnbrand, Mindla Kowadłowna, Chaim Jablkowski, Efraim Grzybek, Josel Kosower, Szymon Goldberg, Berel Łapka,Nisan Feldman, Chaim Osterdiner), a 36-letni Zelig Jelin i 58-letni Izrael Baran – w stanie beznadziejnym.

Zelig zmarł na skutek „silnego wylewu krwi”. Pogrzeb odbył się w Warszawie przy Okopowej. Był znanym w okolicy siłaczem, musiał długo walczyć. Świadkowie zeznawali, że kiedy leżał skatowany na rynku, podniósł jeszcze głowę. Wtedy podbiegł do niego Kazimierz Grodzki: „Co, Żydzie, jeszcze żyjesz!” i uderzył go drągiem w głowę z taką siłą, że Zelmanowi pękła czaszka.


Poprzednie watki TUTAJ


Recenzja ksiazki

Rafal Hetman

Zmasakrowała mnie ta książka. Pokazała mi świat, o którym nie miałem pojęcia. Spodziewałem się, że „Tajemnica Pana Cukra” będzie pokazywała wstydliwą dla Polaków część histiorii. Ale żeby aż tak…

Czytając niektóre fragmenty dosłownie z niedowierzaniem kręciłem głową. Książka opisuje polski antysemityzm lat 30. XX wieku – nie jakieś pojedyncze wypadki, nie jakieś osobiste porachunki między Polakami katolikami a polskimi żydami, tylko zaplanowane akcje, w których udział brały tłumy i których ofiarami były całe dzielnice albo całe wioski.

Przecież tego nie było na historii w szkole! Było tylko jakieś getto ławkowe i tyle o antysemityzmie w dwudziestoleci międzywojennym. A to był tylko wierzchołek góry lodowej. Mieliśmy w latach 30. antysemityzm usankcjonowany przepisami – na uczelniach, w związkach zawodowych, klubach. Nie był to antysemityzm państwowy, państwo wydawało się stać na straży konstytucji i praw wszystkich obywateli. Ten antysemityzm był oddolny, wychodził o ludzi, którzy organizowali się przeciwko żydom.

Kiedy czytałem niektóre fragmenty, wydawało mi się, że mam przed sobą książkę o Niemczech po wprowadzeniu ustaw norymberskich, a nie o Polsce tuż przed II wojną światową. – Ja pierdolę – myślałem. – Jakim my byliśmy narodem?!

Książka Anny Kłys przerosła moje wszelkie oczekiwania. To w pewnej części reportaż, ale i książka stricte historyczna, a nawet antropologiczna. W dwóch słowach: bardzo dobra. Doskonale udokumentowana.

Jej największą zaletą jest to, że pokazuje świat, o którym się nie mówi, o którym chyba wielu chciałoby zapomnieć, a najlepiej gdyby całkowicie zanegować jego istnienie. A przecież to wszystko wydarzyło się ledwie 80 lat temu.

Jeżeli szukacie książki, która poszerzy waszą wiedzę, kupcie sobie „Tajemnicę Pana Cukra”. Mimo tej beznadziejnej okładki, książka jest warta przeczytania. Jeżeli podobał wam się film „Pokłosie”, to kupcie sobie „Tajemnicę Pana Cukra”. Jeżeli interesuje was temat holocaustu, to też ją sobie kupcie, albo poczekajcie ze dwa lata, bo Anna Kłys już pracuje nad kolejną książką, tym razem dotyczącej okresu II wojny światowej. Wreszcie, jeżeli czytaliście już jakieś książki Jana Tomasz Grossa, to powinniście też przeczytać książkę Anny Kłys, bo opisuje okres, którym Gross się nie zajmował.

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.