Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 199


Jaroslaw Kosiaty

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…


Dziwny jest ten świat” śpiewał w 1967 roku Czesław Niemen. Utwór ten zainspirowany został przebojem „When a Man Loves a Woman” Percy’ego Sledge’a, a także piosenką „It’s a Man’s Man’s Man’s World” Jamesa Browna z 1966 roku.


Dziwny jest ten świat

Dziwny jest ten świat
Gdzie jeszcze wciąż
Mieści się wiele zła
I dziwne jest to
Że od tylu lat
Człowiekiem gardzi człowiek

Dziwny ten świat
Świat ludzkich spraw
Czasem aż wstyd przyznać się
A jednak często jest
Że ktoś słowem złym
Zabija tak jak nożem

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
I mocno wierzę w to
Że ten świat
Nie zginie nigdy dzięki nim
Nie nie nie nie

Przyszedł już czas
Najwyższy czas
Nienawiść zniszczyć w sobie

Lecz ludzi dobrej woli jest więcej
I mocno wierzę w to
Że ten świat
Nie zginie nigdy dzięki nim
Nie nie nie nie nie

Nadszedł już czas
Najwyższy czas
Nienawiść zniszczyć w sobie

Mimo upływu 54 lat piosenka Czesława Niemena pozostaje wciąż aktualna. Dlaczego przypomniała mi się właśnie teraz? 10 minut i 18 sekund – dokładnie tyle czasu trwał lot miliardera Jeffa Bezosa i jego współpasażerów w kosmos, który odbył się 20 lipca br. Ponad umowną granicą kosmosu czworo prywatnych astronautów spędziło zaledwie cztery minuty. W Internecie opublikowany został film, ukazujący jak dobrze bawili się zamożni, kosmiczni turyści.

A tak fakt ten skomentował na fejsbuku Marek Szolc:

„Miliarder z przerośniętym ego poleciał w kosmos swoim zabawkowym stateczkiem.

Mógł zobaczyć z orbity płonącą tajgę na Syberii, zalane Niemcy, schnące jeziora w Kalifornii, szary dym z pożarów lasów spowijający jego rodzinne Stany Zjednoczone, pustynie pożerające kolejne, kiedyś żyjące tereny w Afryce, Azji i Australii.

Usłyszymy wiele słów o „postępie”, „przekraczaniu ludzkich granic” czy „rewolucji w eksploracji przestrzeni kosmicznej”. Tak naprawdę w 10 minut Jeff Bezos i jego klienci wyemitowali 75 ton CO2: wielokrotnie więcej, niż większość z miliardów ludzi żyjących na Ziemi przez całe swoje życie. Minuta tej zabawy kosztowała 2,5 mln dolarów: wielokrotnie więcej, niż większość z miliardów ludzi żyjących na Ziemi wyda na utrzymanie swoje i swoich rodzin przez całe życie.

Z „postępem” mieliśmy do czynienia, gdy w latach 60-tych NASA od zera w 10 lat wysłała człowieka na Księżyc i dała radę bezpiecznie sprowadzić go na Ziemię. Dziś mamy do czynienia z czysto biznesowym przedsięwzięciem, które koszty prywatnej przyjemności paru superbogaczy będzie przerzucać na nas wszystkich – bez jakiejkolwiek rekompensaty i bez jakiegokolwiek innego celu, niż zarabianie pieniędzy.

To nie jest „początek ery turystyki kosmicznej”, jak piszą media. To jest bal na planetarnym Titanicu.”

Pod informacją o wycieczce bogaczy w kosmos ktoś napisał w sieci komentarz:

„Leci w kosmos? W tym czasie pracownicy Amazona w Indianapolis i nie tylko tam, w 40-stopniowym upale mdleją, pracując za marne grosze…”.

Nic dodać, nic ująć. Dziwny jest ten świat.

Jarek Kosiaty

Listy z krainy snów…  www.wiersze.co 

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.