Demistyfikacja Deklaracji Balfoura

Przyslala Genia Pocalun

 


 

Głupcy nigdy się nie różnią

Dotarliśmy do stulecia sławnej (niektórzy powiedzą niesławnej) Deklaracji Balfoura, a dziś wszystko co ma cokolwiek wspólnego z syjonizmem lub Izraelem wywołuje gwałtowne uczucia. Żurnaliści zmarnują hektolitry tuszu, aktywiści będą się gorączkowo kręcić, a politycy skorzystają z okazji, by zdobyć kilka głosów – a przynajmniej trochę uwagi.

Podziały zaznaczone są wyraźnie: jeśli jesteś proizraelski – świętujesz, jeśli jesteś antyizraelski – jesteś w żałobie, oskarżasz, grozisz pójściem do sądu, żądasz przeprosin. To zależy, czy sądzisz, że powstanie żydowskiego państwa było czymś pozytywnym, czy też bardzo złym krokiem.

W jednej kwestii wszyscy wydają się zgadzać: Deklaracja była przełomowym zdarzeniem, czymś, co uruchomiło proces prowadzący bezpośrednio do utworzenia nowoczesnego państwa Izrael.

Niezbyt przyjazny (z izraelskiego punktu widzenia) “Guardian” pisze:

Ta obietnica ówczesnego ministra spraw zagranicznych Arthura Balfoura, spowodowała utworzenie brytyjskiego mandatu, masową żydowską imigrację i ostatecznie utworzenie Izraela w następstwie drugiej wojny światowej, Holocaustu oraz palestyńskiej “Nakby” (katastrofy).

Zwolennicy Izraela wydają się z tym zgadzać (z wyjątkiem oczywiście tego kawałka o nakbie). W niedawnym tweecie Matthew Offord, poseł z ramienia torysów z Hendon, stwierdza:

Dumny jestem, że będę przewodniczył debacie z okazji stulecia Deklaracji Balfoura, dokumentu, który prowadził do narodzin Izraela.

To takie oczywiste, prawda? Deklaracja Balfoura doprowadziła do powstania państwa Izrael. Wow! Dawno nie widziałem równie dobitnego dowodu, że głupcy nigdy się nie różnią. Spróbujmy zatem rozprawić się z kilkoma mitami.

Czym była Deklaracja Balfoura?

Zacznijmy od tego, czym ona nie była – otóż nie była międzynarodowym instrumentem, porozumieniem między państwami. Żeby być dokładnym, nie była żadnym porozumieniem. Podpisana przez ówczesnego ministra spraw zagranicznych, Arthura Jamesa Balfoura i zaadresowana do żydowskiego magnata Lionela Waltera Rothschilda, była jednostronnym oświadczeniem. Oczywiście jednostronne zobowiązania mogą czasami świadczyć o niezłomnym zaangażowaniu. Tyle, że w tym przypadku, nie było one niezłomne. Warto przeczytać ponownie tekst tej “Deklaracji”:

Rząd Jego Królewskiej Mości przychylnie zapatruje się na ustanowienie w Palestynie narodowego domu dla narodu żydowskiego i dołoży wszelkich starań, aby umożliwić osiągnięcie tego celu, przy czym jest rzeczą zupełnie zrozumiałą, że nie uczyni on nic, co mogłoby zaszkodzić obywatelskim czy religijnym prawom istniejących w Palestynie społeczności nieżydowskich oraz prawom i statusowi politycznemu, z jakich Żydzi korzystają w każdym innym kraju.

Spójrzmy na przytępiony charakter użytych pojęć: “przychylnie zapatruje się” nie zaś “popiera”, “dołoży wszelkich starań, aby umożliwić osiągnięcie tego celu”, a nie „zapewni realizację tego celu”. I co do diabła znaczy „dom narodu żydowskiego” (poza tym, że jest to nieokreślony eufemizm nigdy nie używany wcześniej i odnoszący się tylko do Żydów).

Słowa (starannie szlifowane na przestrzeni kilku miesięcy) są tak dobrane, by zaciemniać. Widzimy to wyraźniej przyglądając się ewolucji tego dokumentu w jego kolejnych wersjach. Jednoznaczne poparcie, pierwotnie proponowane przez syjonistów, jest bardziej rozwadniane w każdej kolejnej wersji, by osiągnąć owinięty w bawełnę produkt. Na przykład słowo “państwo” użyte w pierwszych wersjach, zmienia się w “ojczyznę”, a następnie w “dom narodowy”

Deklaracja była szkicowana i poprawiana przez wiele miesięcy i systematycznie ją rozwadniano.
Deklaracja była szkicowana i poprawiana przez wiele miesięcy i systematycznie ją rozwadniano.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że Deklaracja jest wyprana z wszelkich szczegółow technicznych, nie mówi nic na temat tego jak “ten cel” ma być osiągnięty, ani kiedy. Nie ma tu żadnego planu działania, który wzmacniałby słabe i mgliste oświadczenie o intencjach.

Calosc TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: