„Przeżycia drohiczyńskiego Żyda” – przekazane przez Wolfa Wiśnię,

 

Na zdjęciu: Rodzina rabina Meira Polakiewicza przy grobie Pesacha-Nuty, cmentarz żydowski w Drohiczynie, kolekcja prywatna Michaela Schlesingera

Przyslal Tomek Kassina


 

 

1945 wrzesień 25, Białystok – Relacja Wolfa Wiśni o wystąpieniach antyżydowskich w Siemiatyczach 23 czerwca 1941 r. oraz likwidacji getta w Drohiczynie


Przeżycia drohiczyńskiego Żyda

Przekazane przez Wolfa Wiśnię, urodzonego w 1920 r. w Drohiczynie ( 1 ). Do okupacji i w czasie okupacji żył w Drohiczynie. Przeżył w lasach Drohiczyna ( 2 ). Protokołowała D[ora] Kagan

23 czerwca 1941 r. do Drohiczyna weszli Niemcy. W czasie władzy sowieckiej ze względu na bliskość granicy drohiczyńscy Żydzi przenieśli się do Siemiatycz.( 3)

Z wejściem Niemców do Siemiatycz 23 czerwca 1941 r. miejscowa ludność zorgani­zowała pogromy na Żydach. Zginęło w nich około dziesięciu Żydów, których zamęczo­no, strasznie torturując, wrzucając do studzien i do rzeki. Po pogromie świadek prze­prowadził się ze swoją rodziną do Drohiczyna. Część Żydów przeniosła się do okolicznych miasteczek, a część pozostała w Siemiatyczach.

W Drohiczynie nie można było wyjść na ulicę, ponieważ od razu łapano do przymu­sowej pracy, z której rzadko ktoś powrócił.

W kwietniu 1942 r. zostało utworzone getto, w którym było 550 Żydów. Stworzono Judenrat (4 )który był odpowiedzialny za ludzi w getcie. Ludzie chodzili codziennie do pracy do różnych placówek.

W listopadzie 1942 r. do drohiczyńskich Żydów dotarły pogłoski, że Żydów z oko­licznych miasteczek wywieziono do Treblinki. Pogłoski zostały przyniesione przez po­chodzących stamtąd uchodźców. Kiedy Żydzi z drohiczyńskiego getta usłyszeli, co się dzieje w okolicznych miasteczkach, i dowiedzieli się, że na noc 2 listopada zamówiono 50 fur, zaczęli uciekać; w ten sposób z getta zbiegło około 250 ludzi. Pozostałych prze­wieziono zamówionymi furami do Siemiatycz. Tych, którzy się przeciwstawili wywiezie­niu, zastrzelono na miejscu. Było to sześć osób.

Świadek był jednym z tych, którzy uciekli z getta. Słysząc strzały oddane do ich gru­py, rozbiegli się w różnych kierunkach. Świadek został ze swym towarzyszem Symchą Warszawskim i jeszcze kilkoma Żydami. Stamtąd poszli do lasu szukać partyzantów. Po około 14 dniach poszukiwań spotkali ich. Przeżyli jednak wielkie rozczarowanie, po­nieważ partyzanci zaraz zabrali im ubrania i trzymali przez dwa dni. W tym czasie Ży­dzi słyszeli, jak partyzanci mówili, że nie potrzeba Żydów, należy ich rozstrzelać. To zrobiło na nich straszne wrażenie i uciekli. Dzień później skrajnie wyczerpani doszli do wsi Bryki, gdzie znaleźli innych Żydów, którzy także opowiadali o okropnym nastawie­niu partyzantów. Postanowiono więc na własną rękę ukrywać się w lasach. Świadek wraz z innymi Żydami żył dłuższy czas w lasach. Doszło do kilku napadów na Niem­ców. Pewnego razu niemieccy żołnierze otoczyli las i ostrzelali. Świadkowi i kilku oso­bom udało się uciec. Utrzymywali się z wyplatania koszy. Pewnego razu, kiedy poszli po wodę, zostali zauważeni przez dwóch strażników leśnych, którzy chcieli natychmiast przekazać ich w ręce Niemców. Świadek stawił opór. Mocno go pobito, ale po ciężkiej walce, ledwie żywy, zdołał uciec. Przeleżał w lesie, dopóki nie nadeszli inni Żydzi, któ­rzy zaprowadzili go do ziemianki. W ziemiance przeleżał chory dwa tygodnie, następ­nie ponownie znalazł się w lesie z towarzyszami. Wkrótce znowu urządzono napad na Niemców, w którym zginęło trzech z jego towarzyszy. Pozostali odeszli do ziemianki w innej okolicy, tam świadek wraz z czterema Żydami żył do końca wojny. Ostatniego dnia przed przybyciem żołnierzy sowieckich Niemcy odkryli ziemiankę, wyciągnęli z niej ukrywających się i chcieli zastrzelić. Byli jednak bez broni, więc Żydom udało się uciec i ukryć w lesie do 6 września 1944 r. (b)

W roku 1944 przyszli żołnierze sowieccy, potężna sowiecka Armia Czerwona, która uwolniła Żydów od ich okropnej męki.

Świadek – W. Wiśnia

Protokolant – D[ora] Kagan

Przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Historycznej – mgr Menachem Turek

Źródło: AŻIH  (2), Relacje, 973, k. 1-2, jidysz, mps. Tłumaczyła Sylwia Szymańska

a Data i liczba porządkowa wpisane odręcznie.

b W tekście tu i dalej błędnie 1943.

c Podpisy jedynie odręczne.

 

1 Drohiczyn – miasto w powiecie bielskim, przed drugą wojną światową liczyło ok. 2500 mieszkańców. Do­datkowe informacje dotyczące wojennych losów Żydów z Drohiczyna zob. księga pamięci Drohiczyna – Sefer Drohiczyn, red. D. Shtokfish, Tel Aviv 1969, jej fragmenty przetłumaczone na angielski w Internecie: www.jewishgen.org/Yizkor , relacje dotyczące drugiej wojny światowej nie zostały przetłumaczone.

 

2 W AŻIH znajdują się także dwie inne relacje dotyczące Drohiczyna: Relacje, 2105, k. 1-2, Gerszon Lew, O mordach dokonanych na drohiczyńskich Żydach przy pomocy miejscowej ludności, Białystok, 8 I 1947, jęz. polski, mps; ibidem, 1257, k. 1-2, Symcha Bursztejn, Drohiczyn pod hitlerowskim panowaniem, Bielsk Podla­ski, 21 XII 1946, jidysz, rkp. Lew podaje nazwiska Polaków, którzy współpracowali z Niemcami, znęcali się nad robotnikami polskimi i żydowskimi, oddawali Żydów w ręce Niemców. Bursztejn przekazał, że do czerw­ca 1941 r. w Drohiczynie mieszkało 560 Żydów. Kiedy Niemcy weszli do miasteczka, złapali 32 Żydów i wy­wieźli w nieznanym kierunku. Jednemu z nich udało się uciec. 2 XI 1942 r. Żydzi z Drohiczyna zostali prze­siedleni do Siemiatycz. Przebywali tam osiem dni, a następnie wywieziono ich do Treblinki.

3 Prawdopodobnie dotyczyło to przede wszystkim żydowskich uchodźców z głębi Polski, tzw. bieżeńców.

 

4 Judenrat (niem.) – rada żydowska stojąca na czele gminy. Rady były tworzone na okupowanych polskich terytoriach zgodnie z dyrektywą Reinharda Heydricha z 21 IX 1939 r. oraz zarządzeniem generalnego gu­bernatora Hansa Franka z 18 XI 1939 r. Niektóre obejmowały poszczególne społeczności żydowskie, inne całe regionalne grupy. Były podstawowym ogniwem wykonawczym poleceń władz niemieckich, do pewnego stopnia kontrolowały też życie społeczne ludności żydowskiej, zwłaszcza po utworzeniu gett. Ich członkowie, a szczególnie przewodniczący (starsi) byli powoływani przez władze niemieckie (Kreis- lub Stadthauptmanna) i przed nimi odpowiedzialni. Do najważniejszych zadań rad należały: realizacja przymusu pracy dla Ży­dów, aprowizacja, pomoc społeczna dla grup przesiedleńców i biedoty, ściąganie kontrybucji nałożonych przez władze niemieckie, organizacja przesiedleń do gett i zapewnienie w nich porządku. W 1942 r. doszło do tego dostarczanie kontyngentów do deportacji do obozów zagłady. Wykonywać je miała formalnie pod­legła Judenratom policja żydowska. Rola Judenratów budzi wiele kontrowersji; przeważa opinia, że więk­szość ich członków wysługiwała się okupantowi.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: