Na początku był Arab z nożem. 180 lat wykrętów

Przyslala Katharina Dr.Gasinska-Lepsien

 

W ostatnich dniach BBC umyślnie źle przetłumaczyła słowo ”Jehud” jako ”Izraelczyk”, a reprezentantka Demokratów z Michigan, Rashida Tlaib, wygłosiła słowa wypaczające historię arabskiej przemocy. Oba te niedawne incydenty są związane z szerszym ruchem, który usprawiedliwia i wybiela antyżydowską przemoc. W 2915 roku napisałem artykuł na ten temat. To jest druga wersja.   


U szczytu drugiej intifady media i politycy twierdzili stanowczo, że tylko skrajna desperacja może skłonić człowieka do wejścia do autobusu pełnego niewinnych cywilów i wysadzenia się w powietrze. Ta pokrętna logika bezwstydnie obwinia ofiary za akt przemocy i wypacza motywy mordercy, zdejmując osobistą odpowiedzialność z terrorysty. Jest to także logika stosowana wyłącznie do Izraela, bo te same media i ci sami politycy nie mają żadnych problemów z identyfikowaniem prawdziwej przyczyny brutalnej przemocy, kiedy uderza ona bliżej nich.

30 kwietnia 2003 r., o godzinie 00:45, 22-letni Asif Muhammad Hanif wszedł do Mike’s Place, pubu turystycznego z muzyką na żywo na nadbrzeżu w Tel Avivie. Asif z Londynu, i jego przyjaciel, Omar Khan Sharif z Derby, urodzili się, dorośli i wykształcili w Wielkiej Brytanii. Całą podróż zaplanowali przy pomocy najnowszej książki Lonely Planet Guide i spędzili wieczór z setkami innych turystów w hostelu Hayarkon, tuż obok pubu. Wchodząc do pubu Asif zdetonował bombę, zabijając 3 osoby i raniąc 50, a szkody zostały ograniczone dzięki bohaterskiemu działaniu Aviego Tabiba, strażnika. Jedną z ofiar była 29-letnia Dominique Haas, urodzona we Francji, moja przyjaciółka. Trudno byłoby twierdzić, że Asif i Omar byli bardziej zdesperowani niż ty lub ja. Młodzi Brytyjczycy z wykształceniem uniwersyteckim, mieli przed sobą całe życie, ale wierzyli po prostu, że więcej było do zyskania przez zamordowanie Żydów w Tel Awiwie.

Teraz jest maj 2019 roku i Żydzi są znowu mordowani na ulicach Izraela. Zupełnie niedawno z Gazy wystrzelono setki rakiet na izraelskie społeczności. Przez ostatni rok zachodnie media prześcigały się wzajemnie, by odmalować pełne przemocy rozruchy na granicy Gazy jako „pokojowy opór”. Wiele ofiar śmiertelnych wśród Arabów było terrorystami uzbrojonymi w broń palną i noże, którzy próbowali przedrzeć się do Izraela. Wykrętem podawanym tym razem był „kocioł pod ciśnieniem”, jaki istnieje w Gazie z powodu blokady. Wybierzmy się na historyczną wyprawę i doprowadźmy tę logikę do jej oczywistego wniosku.

7 lutego 2019. Arafat Irfaija, 29-letni mieszkaniec Hebronu, ma nóż. Widzi izraelską nastolatkę, Ori Ansbacher i postanawia ją zamordować. Wiele szczegółów obłożono klauzulą tajności z powodu odrażającej natury tego ataku. Terrorysta otwarcie mówi, że „szukał żydowskiej ofiary, bo chciał zostać męczennikiem”.

Calosc TUTAJ

3 komentarze to “Na początku był Arab z nożem. 180 lat wykrętów”

  1. Ewa Korulska 30/05/2019 at 11:38

    Bardzo madry artykuł i komentarze do niego. Islamiści to nie szaleńcy lecz indoktrynowani bandyci. Takie spojrzenie wszystko zmienia i jest szansa na obronę przed nimi.
    Koniec z idiotyczna „ psychiatria”.

  2. Teresko, ci ludzie nie szaleńcy ale fundamentaliści. W każdej religii monoteistycznej są wskazówki jak traktować z przemocą innowierców j heretyków. Chrześcijanie ignorują je dzisiaj, ale kiedyś traktowali je poważnie. W Afryce do dzisiaj chrześcijanie łowią czarownice, mimo że sami są prześladowani przez islamistów.
    Nazwać fundamentalistę szaleńcem znaczy wysłać go na obserwację psychiatryczną zamiast do więzienia. a ja ich wolę w więzieniu albo w raju muzułmańskim.

  3. Jak zwykle odczuwam wdziecznosc dla Malgorzaty i Andrzeja Koraszewskich za przetlumaczenie i opublikowanie artykulu o przemocy Islamistow w Eretz Israel. Musze sie przyznac, ze to wyliczanie napadow na Zydow juz przestaje spelniac celu. Mysle, ze szersze spojrzenie na cele Islamu w Eretz Israel ale rowniez w Afryce, w Europie, w Pln. Ameryce. O ile sie nie myle Muhamad uczyl, ze ziemia po ktorej Muzulmanie stapali jest juz na zawsze ich wlasnoscia. Islamscy szalency byc moze nawet w to wierza, ale niewatpliwie wierza gleboko w likwidacje nie tylko „innowiercow” ale rowniez tych, ktorzy uprawiaja inny Islam niz oni sami. To napewno nie jest „religia pokoju” a religia mordu i przemocy. Im bardziej tzw. zachod stara sie pomoc, ulegac, zrozumiec – tym wieksze sa szanse na to, ze Islam ich zgwalci, zamorduje, zanozuje. Mam nadzieje, ze zachod obudzi sie na czas, ale watpie.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: