„Narod wybrany”? cz. 5

 

Alex Wieseltier

 


Długo nosiłem się z myślą poruszenia tego tematu. Ale dopiero zapytanie Iris zmusiło mnie do ustosunkowania się do niego i napisania tych odcinków. Po ich napisaniu sam nie bardzo wiedziałem, co o tym sadzić, Ale mojemu królikowi doświadczalnemu bardzo to się podobało.
Iris to imię wymyślone dla uczestniczki naszego Forum, która zdecydowała się podzielić swoimi wątpliwościami i przemyśleniami na temat swojego pochodzenia.
Z komentarzy wynika, że temat jest aktualny i interesujący i znalazł oddźwięk wśród wielu, szczególnie wśród forumowiczek, które utożsamiały się z Iris. Bo to mogła być przecież każda z Was.

Oto reakcja Iris na ostatni odcinek:
Pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi. I moja odpowiedź na kwestię, którą pozostawia Pan otwartą na koniec swojego czwartego listu.
Co dla mnie oznacza bycie Żydem ? Dla mnie jest to radosny fakt odkrycia swojego pochodzenia, świadomości tego, kim jestem. Oznacza naukę i chęć zdobywania wiedzy na temat tradycji, historii, począwszy od studiowania Tory i skończywszy na przepisach, które z zacięciem próbuje wyszperać.
Nie wiem, czy Żydzi, którzy swojego pochodzenia byli świadomi od dnia swoich narodzin, podchodzą do tego faktu z równym entuzjazmem. Może to zabrzmi infantylnie i naiwnie, ale mi to naprawdę dużo daje.
Wreszcie po wielu latach wiem, kim jestem. Nie wiem, czy kiedyś zdobędę się na przejście na Judaizm. Ta kwestia pozostaje otwarta. Mam nadzieję, że przeczytam jeszcze coś od Pana, nie ukrywam, iż pańskie listy dostarczyły mi wielu tematów do przemyśleń.

Pyta mi się Pan czy to ma jakiś sens… Tak ma. Wielu jest ludzi, którzy mają podobne rozmyślania do moich i do nich Pan trafi tak samo, jak do mnie. To jest dobre. To taka pomocna dłoń.
Czy odpowiedział Pan na moje pytanie ? I tak i nie, ale głowa jest od tego, aby myśleć. Wnioski zostały wyciągnięte.

I moja odpowiedź:
Jak Ci kiedyś pisałem, nie jestem w stanie dać Ci wyczerpującej odpowiedzi.
Ja mogę Ci dać trochę materiału do przemyślenia. A co z tego wyjdzie, zależy tylko Ciebie samej.
Czytając Ciebie, dochodzę do wniosku, że moje zadanie spełniłem.

Czy temat jest wyczerpany? Na pewno nie.
Dla przykładu podam zagadnienie bycia polskim patriotą, będąc Żydem, czy, parafrazując, żydowskim Polakiem. Temat dotyczy przede wszystkim Żydów mieszkających w Polsce, dla których ten kraj jest jedyną ojczyzną, która znają.

Czy czucie się Żydem przeszkadza być Polakiem? Czy sympatia do Izraela i jego problemów da się pogodzić z miłością ojczyzny i miejsca urodzenia? Komu kibicować, kiedy Polska gra z Izraelem? Jak odbierać głosowanie Polski w rezolucjach skierowanych przeciwko Izraelowi? Jak odbierać żądania pewnych kół żydowskich w sprawie mienia bezspadkowego? Jak odbierać antypolskie wystąpienia izraelskich polityków? Jak odbierać przejawy słownego, jawnego i ukrytego, antysemityzmu w Polsce? Jak odbierać nieukrywany antypolonizm niektórych kół żydowskich w Ameryce i na Zachodzie? Jak się odnosić do zaskakujących czasami reakcji otoczenia dotyczących bycia Żydem lub „podejrzenia” bycia Żydem?

To tylko mały wachlarzyk zagadnień polskiego żydostwa.
Jako człowiek, który spędził większą część swojego życia w Danii, nie jestem predestynowany do zabierania głosu w tej sprawie. Więc temat czeka na podjęcie.

Alex Wieseltier
Grudzień 2019


https://alexwieseltier2206.webnode.dk/l/a5-narod-wybrany/


Wszystkie wpisy Alexa TUTAJ

One Response to “„Narod wybrany”? cz. 5”

  1. Taki ciekawy temat, Tysiące pytań i tysiące rożnych odpowiedzi na każde pytanie. Mozna by zorganizować dobra konferencje na ten temat. Z chęcią bym przyjechał jeśli ktoś zorganizuje.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: