Uncategorized

Rosyjskie źródła nazizmu. Hitlerowi teorię o żydowskim spisku podsunęło tajne stowarzyszenie


Piotr Głuchowski

Adolf Hitler: 'Nasze ocalenie nie nadejdzie z Zachodu. Musimy dążyć do przyjaźni z narodową, antysemicką, antybolszewicką Rosją'. Na zdjęciu Adolf Hitler w listopadzie 1923 r. podczas wiecu narodowych socjalistów w Norymberdze. Na prawo od niego radykalny antysemita Julius Streicher, wówczas członek rasistowskiego, pieczętującego się swastyką Towarzystwa Thule

Adolf Hitler: 'Nasze ocalenie nie nadejdzie z Zachodu. Musimy dążyć do przyjaźni z narodową, antysemicką, antybolszewicką Rosją’. Na zdjęciu Adolf Hitler w listopadzie 1923 r. podczas wiecu narodowych socjalistów w Norymberdze. Na prawo od niego radykalny antysemita Julius Streicher, wówczas członek rasistowskiego, pieczętującego się swastyką Towarzystwa Thule (Fot. Bettmann Archive / Getty Images / Bettmann Archive)

Adolf Hitler uważał, że narody niemiecki i rosyjski żyły w przyjaźni, dopóki nie popchnęli ich przeciw sobie żydowscy bankierzy, giełdziarze i dziennikarze

W listopadzie 1919 r. Adolf Hitler – pnący się po szczeblach partyjnej drabiny członek niewielkiej Deutsche Arbeiterpartei (jeszcze bez członu Nationalsozialistische) – nawiązał kontakt z tajnym stowarzyszeniem niemieckojęzycznych emigrantów rosyjskich o nazwie Aufbau: Wirtschafts-politische Vereinigung für den Osten (Odbudowa: Gospodarczo-Polityczne Zrzeszenie na rzecz Wschodu). Skupieni w nim białogwardyjscy uciekinierzy – głównie z nadbałtyckich rejonów Związku Sowieckiego – głosili apokaliptyczną teorię, wedle której Żydzi (na Zachodzie wielcy kapitaliści, na Wschodzie bolszewicy) zamierzają wpierw opanować glob, a potem częściowo zniewolić, częściowo eksterminować wszystkich nie-Żydów świata. Członkowie Aufbau uznawali Rosję za Chrystusa, żydobolszewików za Antychrysta i stawiali sobie za cel obalenie zarówno „żydowskiego” ZSRS, jak i „zażydzonej” Republiki Weimarskiej.

Jednym z prominentnych działaczy zrzeszenia był carski porucznik Piotr Szabelski-Bork, który w 1918 r. przywiózł do Berlina rosyjski egzemplarz „Protokołów mędrców Syjonu”, które szybko wydał po niemiecku nacjonalistyczny publicysta Ludwig Müller von Hausen. Hitler obszerne fragmenty umieścił w „Mein Kampf”.

Innym aufbauowcem był urodzony w Rewlu (dziś Tallinn) Alfred Rosenberg, architekt po politechnice ryskiej i emigrant z 1918 r., mentor Hitlera, a zarazem twórca rasistowskiej „teorii wszystkiego”. Przed II wojną światową był głównym ideologiem NSDAP, w jej trakcie – ministrem Rzeszy ds. okupowanych terytoriów wschodnich.

Następny członek Aufbau, płk Fiodor Winberg, przed rewolucją bolszewicką był nadwornym koniuszym cara i członkiem Związku Narodu Rosyjskiego. W 1918 r. siedział w sowieckim więzieniu, po ucieczce do Niemiec opublikował broszurę pt. „W niewoli małp”. Jak piszą Eberhard Jäckel i Axel Kuhn, redaktorzy kompendium „Adolf Hitler. Sämtliche-Aufzeichnungen 1905-1924″ (teksty zebrane), to Winberg w latach 1920-21 prowadził z Hitlerem „długie rozmowy” i przekonał go, że „Związek Sowiecki jest dyktatorskim państwem żydowskim”, które zagraża Europie oraz całej ziemi.

Apokalipsa naszych czasów

„W korespondencji i notatkach Hitlera z czasów I wojny światowej nie ma antysemickich fragmentów” – zauważają Jäckel i Kuhn. Potwierdza to jego biograf Ian Kershaw: „Koledzy Hitlera z lat 1914-18 nie zauważyli w jego poglądach żadnych wątków antyżydowskich”. Cytowany przez Kershawa dowódca przyszłego Führera w czasie I wojny światowej Hans Mend utrzymywał, że w okopach pod Arras i nad Sommą gefreiter Hitler chwilami nawet „chwalił Żydów i przejawiał socjalistyczne skłonności”.

„Zajadły antybolszewicki i antyżydowski światopogląd Hitlera zaczął się krystalizować dopiero pod koniec 1919 r. w Monachium na skutek współpracy pomiędzy volkistowskimi Niemcami a radykalnie prawicowymi białymi emigrantami z Rosji” – pisze w książce „Rosyjskie źródła nazizmu” brytyjski badacz Michael Kellogg. Historyk niemiecki Ernst Nolte ujmuje rzecz jeszcze szerzej: „nazizm stanowił reakcję na bolszewizm”, który był dla hitleryzmu „zarówno koszmarem, jak i inspiracją”.

Na długo przed Kelloggiem i Noltem zauważył to francuski eseista Henri Rollin – już w 1939 r. w pracy „Apokalipsa naszych czasów” uznał, że hitleryzm jest „antysowiecką kontrrewolucją” tworzącą mit „tajemniczego żydowsko-masońsko-bolszewickiego spisku”, który obalił cesarstwa Rosji, Niemiec i Austro-Węgier, a wkrótce obali porządek świata.

Gdy Niemcy zajęli Francję w 1940 r., wszystkie egzemplarze książki Rollina zostały odszukane i zniszczone, a przekaz zapomniany. Podjęte przezeń wątki rozwinął dopiero pół wieku później niemiecki historyk Johannes Baur, autor „Rosyjskiej kolonii w Monachium”. Według niego „antysemiccy prorocy emigracyjni” z Rosji „pomogli sformułować ideologię narodowego socjalizmu, łącząc skrajny antybolszewizm z żydożerstwem”.

Dalej Baur pisze, że choć między białymi uchodźcami z ZSRS a narodowymi socjalistami z Niemiec istniały rozbieżności, to jednak przekonanie o konieczności zniszczenia „nikczemnego międzynarodowego żydostwa” i pieniądze łączyły te środowiska.

Aufbauowcy – w większości zamożni – popierali pretensje do tronu moskiewskiego rezydującego w Bawarii wielkiego księcia Kiryłła (Cyryla) Romanowa, a ten w zamian „przyznał partii Hitlera znaczne subsydia na rzecz niemiecko-rosyjskiej sprawy narodowej” (Kellogg). Rosjanie pośredniczyli również we wsparciu, jakiego udzielił nazistom amerykański multimilioner, wróg papierosów i Żydów Henry Ford.

Walka z Żydami na śmierć i życie

Antysemityzm istniał w Niemczech, jeszcze zanim pojawili się tam rosyjscy biali emigranci. Sformułowana w XIX w. ideologia volkistowska (od Volk – lud, naród) przeciwstawiała bezdusznej wspólnocie Zachodu (Zivilisation) niemiecką, ponadpaństwową wspólnotę narodowo-duchową (Gemeinschaft). Jeden z nurtów volkizmu, nazwany przez historyka Saula Friedländera „zbawczym antysemityzmem”, konfrontował głęboką, mroczną niemiecką wiarę w naród z „płytkim i szkodliwym optymizmem” religii żydowskiej. Autor tej dychotomii, pochodzący z Gdańska filozof Arthur Schopenhauer, utrzymywał w swym opus magnum „Świat jako wola i przedstawienie”, że „judaizm jest religią bez metafizyki” i „stanowi jedynie okrzyk bojowy w walce o podporządkowanie sobie innych narodów”.

Kompozytor Richard Wagner, który czytał dzieło Schopenhauera czterokrotnie (z coraz większym zachwytem), umieścił w dramacie muzycznym „Pierścień Nibelunga” dwóch antagonistów bohaterskiej Brunhildy – piekielnego karła Albericha i jego syna Hagena, którzy reprezentują „materialistyczną, demoralizującą istotę żydostwa” (Kellogg). Wedle autora „Rosyjskich źródeł…” to Wagner jest ojcem volkistowskiego podziału na „idealistycznych Niemców i materialistycznych Żydów”.

Wagnerowską myśl rozwinął admirator Wagnera, a zarazem jego zięć Anglik Houston Chamberlain, który doszedł do wniosku, że główną przyczyną dekadencji rodzaju ludzkiego jest „zepsucie krwi” oraz „demoralizujący wpływ Żydów”. W wydanej w 1899 r. i 24-krotnie wznawianej w kajzerowskich, weimarskich, a potem hitlerowskich Niemczech pracy „Podwaliny XIX wieku” pisał: „Dwie potęgi, rasa żydowska i teutońska, stają twarzą w twarz jako (…) zawsze obce sobie siły. Oznacza to walkę (…) na śmierć i życie”.

Niemcy dla Niemców!

„Chociaż niemieccy skrajni prawicowcy inspirowani Schopenhauerem, Wagnerem i Chamberlainem posiadali już spójną, volkistowską ideologię zapewniającą Niemcom duchową wyższość nad Żydami, to nie zdołali odnieść sukcesów politycznych w Cesarstwie Niemieckim” – pisze Kellogg. W wyborach parlamentarnych 1883 r. partie antysemickie zdobyły 2,9 proc. głosów. Chamberlain miał jednak naśladowców. Zafascynowany nim lider kanapowego ugrupowania Liga Pangermańska Heinrich Class opublikował w 1912 r. (pod pseudonimem) książkę pt. „Gdybym był cesarzem”, w której postulował ograniczenie praw Żydów: zakaz pracy w służbie publicznej, w armii i w szkołach, utratę praw wyborczych i podwójne podatki. Pracę zakończył wezwaniem: „Niemcy dla Niemców!”.

Ludwig Müller von Hausen, czytelnik Classa i wydawca przywiezionych przez Szabelskiego-Borka „Protokołów”, pod wpływem lektury „Gdybym był cesarzem” założył w 1920 r. w Berlinie Stowarzyszenie do Walki z Żydowską Butą, do którego zapisał się m.in. przyszły sekretarz NSDAP Martin Bormann. Poza nim w grupie było ledwo kilkuset członków, gdyż – jak powtarza Kellogg – „aż do I wojny światowej niemieckie partie zorientowane na propagowanie antysemityzmu nie zdobywały poparcia”. Dopiero wojenna klęska roku 1918 miała wszystko zmienić.

Tymczasem w Rosji

W imperium carów antysemityzm miał się o wiele lepiej. Za rosyjskiego odpowiednika Wagnera można uznać Fiodora Dostojewskiego, który w „Zbrodni i karze”, a także w „Biesach” udowadnia, że jedyna prawdziwa wartość w psującym się świecie to prawosławie. Wrogami tegoż są zaś zarówno katolicy, protestanci, jak i socjalistyczni rewolucjoniści, a przede wszystkim Żydzi. W noszącym tytuł „Kwestia żydowska” rozdziale drugim „Dziennika pisarza” Dostojewski ubolewał nad faktem, że Jewreje kontrolują giełdę, kapitał, kredyty i politykę międzynarodową. Ostrzegał: „Ich królestwo się zbliża! Nadchodzi triumf idei, wobec której europejskie narody osłabną (…) w obliczu ślepego materializmu oraz namiętnego pragnienia osobistego i materialnego sukcesu”.

Aby temu zapobiec, niewielka grupa Rosjan skupionych wokół petersburskiego lekarza Aleksandra Dubrowina powołała Związek Narodu Rosyjskiego (ZNR), który stworzył bojówki konserwatywnych rewolucjonistów, zwane przez przeciwników czarnymi sotniami. Miały one powstrzymać rewolucyjnych socjalistów, którzy atakowali bombami rodzinę carską i wyższych urzędników. Tylko w październiku 1905 r. sotnie zamordowały 1622 osoby, w tym 711 Żydów, którzy stanowili niecałe 5 proc. populacji imperium. Dwa miesiące później car Mikołaj II spotkał się z przywódcami ZNR i zapewnił: „Liczę na was nadal, panowie!”.

Demonstracja w 1905 r. w Odessie czarnej sotni, bojówki organizacji o nazwie Związek Narodu Rosyjskiego, monarchistycznej i antysemickiej

Demonstracja w 1905 r. w Odessie czarnej sotni, bojówki organizacji o nazwie Związek Narodu Rosyjskiego, monarchistycznej i antysemickiej Fot. Illustrated London News magazine / wikipedia commons

Pogromy jeszcze się wzmogły, m.in. za sprawą wzywających do nich antysemickich ulotek, jakie w podziemiach petersburskiej centrali ochrany drukował jeden z jej szefów Michał Komissarow, który po 1917 r. będzie współtwórcą Aufbau.

W wyborach rosyjskim antysemitom szło lepiej niż niemieckim. Gdy ZNR wystartował w 1906 r. do pierwszej Dumy, uzyskał 6 proc. głosów, lecz w strefie osiedlenia Żydów, gdzie ich odsetek był wyższy, przekroczył 20 proc. Swoje wpływy doktor Dubrowin rozszerzał m.in. dzięki czytanemu również przez cara czasopismu „Rosyjski Sztandar” – ostrzegał tam, iż w ciągu dekady (jeśli się tego nie zwalczy) Rosja zostanie „państwem żydowskim”, w którym Wielkorusini, Małorusini i Białorusini „będą siłą roboczą”.

Kiedy w marcu 1911 r. w Kijowie ktoś zamordował 11-latka, a ktoś inny rozpuścił plotkę, że to żydowski mord rytualny, małoruski oddział ZNR wydał odezwę: „Ludu rosyjski! Jeżeli drogie są Wam dzieci – zabijajcie parchów! Zabijajcie ich, póki w Rosji nie będzie ani jednego żydłaka!”, a „Sztandar” napominał dziatki: „Strzeżcie się i bójcie naszego odwiecznego wroga, dręczyciela i dzieciobójcy, przeklętego przez Boga żydziora!”. Dwa lata później gazeta wyszła z inicjatywą: „Żydów należy umieścić sztucznie w warunkach, w których stopniowo wymrą”.

Antysemityzm. Żydzi modlą się do diabła

Transmisja rosyjskiego nacjonalizmu i ksenofobii do Niemiec nie ograniczała się do działań Szabelskiego-Borka, Rosenberga, Winberga i Komissarowa. Był jeszcze m.in. carski porucznik Siergiej Taboricki, który w 1918 r. uciekł z Sowietów do Ukrainy, jak to określił: „pod słońce niemieckiej okupacji”. Gdy ta dobiegła końca, znalazł się wraz z Winbergiem i Szabelskim-Borkiem w jednym ze zmierzających do Berlina pociągów ewakuacyjnych, które wywiozły w sumie kilkaset tysięcy białych uciekinierów. Już w Niemczech cała trójka założyła, jak zauważa Kellogg, prasowy organ monarchistycznych emigrantów „Prizyw” („Wezwanie”). Wzywali w nim do połączenia niemieckich i białorosyjskich sił „przeciwko żydowsko-masońsko-bolszewickiemu wszechświatowemu spiskowi”. Entuzjastycznymi czytelnikami pisma byli m.in. Dietrich Eckart, volkistowski poeta i publicysta, jeden z pierwszych mentorów Hitlera, założyciel wspomnianej Deutsche Arbeiterpartei, oraz wymieniony już von Hausen – ten od Stowarzyszenia do Walki z Żydowską Butą. Tłumaczył teksty z „Wezwania” i publikował je w swoim czasopiśmie „Auf Vorposten” („Na Posterunku”).

Zamieścił w „AV” m.in. tekst „Sataniści XX wieku” informujący o czarnej mszy, jaką odprawił na Kremlu ludowy komisarz wojny i Żyd Lew Trocki, który wraz z resztą wysoko postawionych bolszewików modlił się do diabła o opanowanie globu. Innym przetłumaczonym przez von Hausena tekstem był artykuł o „dokumencie Zundera”. Miał to być list tajnej Międzynarodowej Ligi Żydowskiej znaleziony przez białych przy zabitym bolszewickim komisarzu nazwiskiem Zunder. Autorzy z (fikcyjnej) Ligi pisali: „My, synowie Izraela, stoimy u progu panowania nad światem po tym, jak narzuciliśmy narodowi rosyjskiemu jarzmo żydowskiej władzy…”.

„Dokument Zundera” przedrukował również organ NSDAP „Völkischer Beobachter”.

Adolf Hitler spotyka się z Aufbau

Tymczasem aufbauowcy zaczęli się spotykać z członkami rasistowsko-okultystycznego, pieczętującego się swastyką Towarzystwa Thule (należeli doń m.in. Julius Streicher, Hans Frank, Rudolf Hess). W tym gronie zadzierzgnęła się przyjaźń Alfreda Rosenberga i Dietricha Eckarta. Biograf pierwszego wspomina ich spotkanie z końcówki 1918 r. Przyszły minister Rzeszy zapytał poetę antysemitę: „Czy przyda się panu wojownik przeciw Jerozolimie?”. Odpowiedź była twierdząca. Rok później Alfred i Dietrich spotkali się na piwie z dobrze rokującym agitatorem Deutsche Arbeiterpartei o imieniu Adolf.

Hitler zaimponował im żarliwością, oni dali mu odpowiedź na pytanie o przyczyny klęski Cesarstwa Niemieckiego (zawinili Żydzi). Odtąd spotykali się regularnie. Potem autor „Mein Kampf” napisał w książce, że Eckart „poświęcił życie obudzeniu niemieckiego narodu”, zaś o Rosenbergu mówił, że „był jedynym człowiekiem, którego zawsze miał czas słuchać”.

„Lansowany przez [Rosenberga] sposób postrzegania żydostwa jako spisku wywarł ogromny wpływ na Hitlera” – podsumowuje Kellogg. „Od listopada 1919 do lata 1920 pod wpływem spotkań z Rosenbergiem i innymi członkami Aufbau zakres antysemickiej argumentacji przyszłego Wodza znacznie się powiększył i pogłębił” – dodaje.

Rosyjskie źródła nazizmu. Niemcy z Rosją ponad wszystko

Z początkiem lat 20. niemal wszyscy bohaterowie tej historii znaleźli się w Bawarii, ponieważ monarchistyczny pucz Kappa-Lüttwitza z marca 1920 r. udał się (częściowo) tylko tam. Być może dlatego, że kraina doświadczyła wcześniej krótkich, lecz wypełnionych terrorem rządów Bawarskiej Republiki Rad, w której większa część rządu składała się z Żydów. Po marcu 1920 r. monarchia do Bawarii co prawda nie wróciła, lecz miejsce rządzących w reszcie Niemiec socjalistów zajął prawicowy gabinet Gustawa Rittera von Kahra, który udzielił schronienia puczystom i pozostawał w stanie zimnej wojny ze stołecznym, lewicowym Berlinem. Co ważniejsze, prezydentem monachijskiej policji został sprzyjający volkistom i rodzącemu się ruchowi nazistowskiemu Ernst Pöhner, przyjaciel białych imigrantów z Rosji i zwolennik oczyszczenia landu z Żydów (w pierwszej kolejności z pobożnych chałaciarzy, zwanych tam Ostjuden).

Volkistowsko-białogwardyjski sojusz został zawarty podczas dwóch spotkań – w Monachium i pobliskim Regensburgu – w maju 1920 r. Nakreślono dwa wspólne cele: obalenie bolszewizmu w Rosji i porządku weimarskiego w Niemczech (wśród celów pomniejszych znalazł się ponowny rozbiór Polski). W związku z celem pierwszym monachijczycy zaoferowali białym Rosjanom 50 tys. uzbrojonych Niemców, którzy mogliby wesprzeć utrzymującą się jeszcze na Krymie białą armię gen. Piotra Wrangla. Propozycję przyjęto, lecz ostatecznie nad Morze Czarne zdołało się przedostać przez Węgry i Rumunię jedynie kilkuset niemieckich oficerów – Wrangel skapitulował wiosną 1921 r. To, że został przedtem opuszczony przez francuskich sojuszników (a nacierającego wcześniej na sowiecki Petersburg gen. Nikołaja Judenicza „zdradzili” Anglicy), utwierdziło bawarskich narodowców i białych uciekinierów z Rosji w przekonaniu, że Sowiety i ententa to jedno: tu i tam rządzą Żydzi. Zaś patriotyczni Niemcy i Rosjanie muszą coś z tym zrobić „jako zjednoczone i sprzymierzone narody”.

Ostatnie słowa są cytatem z byłego koniuszego Winberga, który zaproponował nawet, by słowa pieśni „Niemcy, Niemcy ponad wszystko…” zmienić na „Niemcy z Rosją ponad wszystko…”.

Zdaniem Kellogga „podkreślanie przez Aufbau komplementarnego charakteru niemieckiego i rosyjskiego nacjonalizmu wywarło wielki wpływ na wczesne zapatrywania Hitlera”. W przemówieniu z lipca 1920 r. podkreślał on: „Nasze ocalenie nie nadejdzie z Zachodu. Musimy dążyć do przyjaźni z narodową, antysemicką, antybolszewicką Rosją”. W notatkach do przemówienia z sierpnia 1921 r. umieścił nawet Rosjan na tym samym poziomie co Niemców, wymieniając jednych i drugich jako „twórczo pracujące narody”. Z kolei w mowie z kwietnia 1923 r. przypomniał, że do wielkiej wojny narody niemiecki i rosyjski żyły w przyjaźni, dopóki nie popchnęli ich przeciw sobie żydowscy bankierzy, giełdziarze i dziennikarze pragnący, by „żydowska władza zapanowała w Berlinie i Petersburgu tak samo, jak już panuje w Paryżu i Londynie”.

Za słowami szły wspólne akcje terrorystyczne Aufbau i NSDAP. Związany z tą partią Hermann Eberhardt, były uczestnik puczu Kappa, wspólnie z Taborickim (gazeta „Prizyw”) i Borkiem- Szabelskim („Protokoły…”) próbowali zamordować emigracyjnego przywódcę rosyjskich konstytucyjnych demokratów (kadetów) Pawła Milukowa. Omyłkowo zabili ojca przyszłego pisarza Władimira Nabokova. Inni trzej członkowie Aufbau wzięli udział w organizacji udanego tym razem zamachu na Walthera Rathenaua, sygnatariusza zawartego wiosną 1922 r. w Rapallo niemiecko-sowieckiego porozumienia o współpracy. W tym czasie – jak dowodzi Kellogg – NSDAP i Aufbau „splotły się nierozerwalnie”: „Dwa wrogie wobec ententy i Republiki Weimarskiej antybolszewickie oraz antysemickie podmioty połączył pochodzący z Rygi były carski porucznik Max Erwin von Scheubner-Richter, siła napędowa Aufbau i jeden z najbardziej zaufanych doradców Hitlera (…). Pod koniec 1922 r. obie organizacje – Maxa Erwina i Adolfa – były już gotowe do wspólnego obalenia Republiki Weimarskiej”.

Pucz. Hitler ucieka

Pucz monachijski przygotowywali pochodzący z podswarzędzkiej Kruszewni członek Aufbau gen. Erich Ludendorff, wybrany 21 lipca 1921 r. wódz NSDAP Hitler i kursujący pomiędzy nimi łącznik von Scheubner-Richter. Pod koniec października 1922 r. ta trójka plus Walther Nicolai, wysłannik księcia Kiryłła, uzgodniła, że Hitler stanie na czele sojuszu sił paramilitarnych całej bawarskiej prawicy, z którego potem wylęgnie się Niemiecki Związek Walki (Deutscher Kampfbund).

Adolf Hitler podejmuje pierwszą próbę rewolucji, 9 listopada 1923 r. Na zdjęciu: Hitlerowcy na ciężarówkach wśród tłumu ludzi na placu Mariackim w Monachium

Adolf Hitler podejmuje pierwszą próbę rewolucji, 9 listopada 1923 r. Na zdjęciu: Hitlerowcy na ciężarówkach wśród tłumu ludzi na placu Mariackim w Monachium Fot. KEYSTONE Pictures USA / eyevine / EastNews

Mając do dyspozycji tę siłę (trzon tworzyły bataliony szturmowe NSDAP, czyli SA-mani), Führer zaproponował dowódcy armii w Bawarii wspólny marsz na Berlin wzorem marszu na Rzym, który tak ładnie wyszedł Mussoliniemu. Gen. Otto von Lossow odmówił. A kiedy 1 maja 1923 r. Hitler posłał bojówki, by rozbiły zjazd monachijskich socjalistów, kazał go zatrzymać, po czym bawarski rząd wprowadził stan wyjątkowy. Komisarzem na czas jego obowiązywania został nadal skonfliktowany z Berlinem były premier Ritter von Kahr, który zakazał manifestacji politycznych. Tymczasem bochenek chleba kosztował już bilion marek, a Hitler wiedział, że w razie kłopotów von Kahr nie może liczyć na pomoc rządu centralnego. Dlatego zaatakował go w trakcie spotkania z obywatelami w piwiarni Bürgerbräukeller 8 listopada.

Przebieg nieudanego puczu jest znany, warto jednak przypomnieć scenę kulminacyjną, która rozegrała się nazajutrz rano na wąskiej Residenzstrasse prowadzącej do wielkiego placu Odeon. Maszerujący ku budynkom rządowym Hitler, mając po jednej stronie gen. Ludendorffa a po drugiej von Scheubnera-Richtera, nakazał blokującym drogę policjantom się rozejść. Ci nie posłuchali – odpowiedzieli ogniem. Były carski porucznik zginął od pierwszego strzału, a padając, przewrócił Hitlera i wywichnął mu bark. Führer, myśląc, że też został trafiony, uciekł. Trzy dni później, tuż przed aresztowaniem, próbował strzelić sobie w głowę, ale żona człowieka, u którego się chował, w ostatniej chwili wytrąciła mu pistolet z ręki.

Współpraca Aufbau i NSDAP nie przetrwała puczu, ale choć Odbudowa: Gospodarczo-Polityczne Zrzeszenie na rzecz Wschodu odeszło w zapomnienie, to jego antybolszewickie i antysemickie hasła w ciągu kolejnych dwóch dekad miały zmienić Europę.

Rosyjskie źródła nazizmu. Hitlerowi teorię o żydowskim spisku podsunęło tajne stowarzyszenie

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.