Przyslal Wlodzimierz Tugendraich
Jan Hartman – filozof, bioetyk, publicysta, a kiedyś także polityk – opowiada o swojej podwójnej tożsamości żydowsko-polskiej, rodzinie naznaczonej wojną i represjami PRL oraz o tym, dlaczego otwarta krytyka antysemityzmu stała się dla niego obowiązkiem. Urodził się we Wrocławiu w 1967 roku. Jest filozofem i bioetykiem, profesorem na Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Zajmuje się także publicystyką, niegdyś był politykiem. W wywiadzie opisuje swoją podwójną tożsamość żydowsko-polską, wychowanie w świeckim, inteligenckim domu oraz losy rodziny podczas II wojny światowej i w okresie PRL. Omawia biografię swojego ojca Stanisława Hartmana, profesora matematyki i losy matki Krystyny z d. Lorenc, która w czasie okupacji, jako malutkie dziecko, była ukrywana we Lwowie.
Jan Hartman wspomina, że w domu nie kultywowano tradycji żydowskich, a jego żydowskość funkcjonowała głównie jako wrażliwość na antysemityzm, który w jego dorosłości najdotkliwiej ujawnił się w internecie i po 7 października 2023. Krytykuje polską pamięć zbiorową jako narcystyczną i zmitologizowaną, wskazując na obojętność wobec masowej śmierci (odwołując się do Zagłady, ale i pandemii).
Opowiada o własnej drodze od „dobrego Żyda” symetryzującego spory do otwartego krytyka antysemityzmu, przez co ponosi koszty wizerunkowe i zawodowe, ale uznaje to za etyczny obowiązek wobec przodków i za przejaw uczciwości intelektualnej. Samego siebie określa jako tułacza po przestrzeni społecznej, co ocenia jako sposób funkcjonowania silnie związany z żydowskim losem.
WYWIAD PRZEPROWADZIŁ: Józef Markiewicz
Kategorie: Uncategorized

