OBRAZKI ZNAD  WISŁY

 

Styl to człowiek! Maksymę tę stworzył Dionizjusz z Halikarnasu, grecki historyk, pisarz, mędrzec żyjący w starożytnym Rzymie na przełomie poprzedniej i naszej ery.

Można być człowiekiem prostym, bez wykształcenia i mieć styl, wrodzoną cechę odróżniającą go od tego, co prostackie a co szlachetne, co chamowate a co subtelne, eleganckie. Styl to nie ubiór. Nawet w łachmanach można pokazać się z jak najlepszej strony. Najczęściej bez stylu, bez godnej postawy są wszelkiego autoramentu dorobkiewicze. Także ci polityczni. Wydaje się im, że tytuł ministra czy wyżej samo przez się ich nobilituje.

Zwykle ci bez stylu, o innych mówią z poczuciem wyższości. Sądzą, że to oni są pępkiem tego świata. Nie są.

                                                X

Strachy na Lachy!  Nie bójmy się ! Nawet jeśli na każdym kroku wyciągają na Ciebie „papiery”, straszą  jazgotem kłamstw, grożą wyrzuceniem, bojkotem , banicją. To oni żyją w permanentnym strachu. Dygoczą strachliwe w obawie, że stracą to, co zdobyli. Co podstępnie ukradli. Sądzą, że władzę sprawować będą nad tobą do końca świata.

Tak mniemali dyktatorzy z Neronem na czele. Pewni swego byli dyktatorzy – zbrodniarze XX wieku. I co ?

Jest  tylko jedno wyjście. Nie lękajcie się – uczył JP II. Nie straszny nam ani szef-dyktatorek, ani sąsiad-cham, ani wysoka figura.                                                      

                                           X

Ku przestrodze!  Aczkolwiek będzie to głos wołający na puszczy, nie jest pozbawiony sensu.

Kontestujemy  Zachód, tzn. rządzący w Polsce kontestują. Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz czyli pani Merkel i cała reszta zgniłego Zachodu. Mamy swoją godność i pamiętamy o przeszłości.

Taka postawa nie może się nie podobać. Tryska bowiem z niej duma i honor.

O Moskwie lepiej nie mówić. Nie ugniemy się. Kreml przełknął naszą nieobecność w ich dzień zwycięstwa, przełknie jeszcze nie jedno. Tacy jesteśmy. Dzielni wojacy – chojracy.

Co nam obcy mogą zrobić ? Nadmuchać nam mogą i tyle.

Szwabi z panią Merkel, jak na płeć piękną przystało, robi dobrą minę do złej gry. Udaje, że nic się nad Wisłą nadzwyczajnego nie dzieje.

Putin podobnie. Zezuje i wie swoje o Polaczkach. Przykręci co prawdę śrubę, ale w odpowiednim momencie.

Przykręci i się osobiście nad Wisłę wkręci, gdy Polski – na jej życzenie i jej przywódców – już nikt nie będzie poważnie traktował.

                                                   X

Porażka! Polska klasa polityczna przegrała na całej linii. Przegrała PO ze swoimi szwindelkami, zegareczkami, biesiadami okraszonymi „łaciną”, zwalczaniem jednych przez drugich. Tusk przeciwko Schetynie i na „abarot”.

Chłopi z PSL nie byli lepsi. O Millerze, który skończył jak skończył, w każdym razie nie jak mężczyzna pisać nie warto, już lepiej zatrzymać się przy pani Ogórek, figura całkiem – całkiem , tylko w główce pustki szczere jak w porzuconym domu. Palikot, Korwin – Mikke i jeszcze kilku byli i ich nie ma i nie będzie.

PiS – dawno pisałem, że Jarosław Kaczyński to zwierzę polityczne. Tyle, że „zwierzę” mogło sprawnie funkcjonować przy bliźniaku. Bez Lecha Jarosław zmarniał. Najwięcej sił poświęca walce. Kto tylko walczy – w końcu przegrywa. Nie można przez życie iść z mieczem w ręku. Ręka uschnie. Pretorianie jego dziś są niegięci. Gdy wiatr zawieje rozpierzchną się w przeciwną stronę. Gdzie pieprz rośnie.

Kościół polski nie jest dziś kościołem JP II. Nie jest tym bardziej kościołem Franciszka. Dryfuje. Ta jego wielka dziś siła stanie się jego upadającą słabością.

Co nam zatem pozostało poza nadzieją, poza tym, że naród zmądrzeje. Niestety naród wcale nie jest taki mądry. Jest hardy. To dobre na ringu bokserskim. Podczas ulicznej rozróby itp. Niebawem zostaniemy sami jak kołek. Świat się z nas śmieje. Śmieją się z nieudaczników. Stajemy się nimi na własne życzenie. Piąte koło u wozu nikomu nie będzie potrzebne. Już jesteśmy pośmiewiskiem. Będziemy puchem marnym.

                                  X

Kraj nasz stoi chamstwem! Jedną z głównych przyczyn obecnej sytuacji w Polsce jest pospolite chamstwo. Chamstwo weszło na wysokie progi. Gdy żyło sobie w enklawach czy to pijackich, czy ulicznych, bądź pokoleniowych, zamykało się w gettach. Teraz weszło na salony.

Salony te, to nie tylko nowobogackie chamy. Chamstwo sięgnęło wszystkich, słowem: wszystkich pięter. Od świata biznesu po parlament. Od szkół, od środowisk z wyższym wykształceniem po enklawy medialne (epatujące sensacją i ohydną plotką) , po cwaniaczków bankowych a także po pełzających na kolanach przed „kasą” pseudointelektualistów.

Wszyscy oni, wśród których nie brak „przewielebnych”, uwierzyli w mamonę i przemoc. Stracili sumienie i wszystko to, co czyni człowieka człowiekiem.

W tej wyliczance pomijam tych spod budki z piwem. Ci są autentyczni. Są jacy są! I za to ich nawet można polubić.

                                          X

Słowa proroka!

„W Polsce żyjemy w epoce heroicznych konfliktów wewnętrznych, jak podczas wojny secesyjnej w Stanach albo wojny domowej w Irlandii. Bardzo możliwe, że do takiej wojny przyjdzie. Kompromisy są dobre, tylko radykalne, a takiej rzeczy u nas nie będzie”.

Autorem tych słów jest Jerzy Stempowski (ps. „Paweł Hostowiec) – eseista, krytyk literacki, bliski współpracownik paryskiej „Kultury”, po II wojnie światowej emigrant, mieszkał w Szwajcarii.

Aczkolwiek ów obraz Polski opisał Stempowski przed 90 laty, wypisz – wymaluj pasuje do realiów III RP naszych dni.

Jerzy Klechta

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: